10. kadencja, 10. posiedzenie, 2. dzień (25-04-2024)
8. punkt porządku dziennego:
Informacja Ministra Spraw Zagranicznych o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2024 roku.
Poseł Aleksandra Karolina Wiśniewska:
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Exposé pana ministra jasno odzwierciedla to, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych staje się znów resortem odpowiedzialnym, merytorycznym i kompetentnym, odwracając kolizyjny kurs Polski z Unią Europejską i z Zachodem i ponownie budując naszą pozycję na arenie międzynarodowej. Obalając mity polityki zagranicznej poprzedniej władzy, które wymienił pan minister, wreszcie wyrywamy się z systemu noszącego znamiona upartego, psychopatologicznego urojenia. W wyniku poprzedniej polityki zagranicznej opartej na nieudolności, wrogości i złośliwości wszyscy jako obywatele byliśmy stratni. Zwrotu dokonujemy w historycznym momencie, który wymaga od nas wszystkich strategicznej jedności ponad podziałami.
Gdy ważą się losy globalnego bezpieczeństwa, nie możemy pozwolić na waśnie o rzeczy nieistotne, na trwanie w transie chocholego tańca z ˝Wesela˝ Wyspiańskiego, na zgubne, naiwne myślenie, że tragedia wojny na Ukrainie być może nas nie dotyczy.
Agresja Rosji na Ukrainę jest katalizatorem do działania i dziejową szansą, by stanąć na wysokości zadania jako odpowiedzialny lider wschodniej flanki NATO, niegdyś największy sukces wschodniej ekspansji Unii Europejskiej. Nadrzędnym celem naszej polityki zagranicznej musi być więc skuteczność w zapewnieniu bezpieczeństwa, a filarem bezpieczeństwa jest nie tylko zmodernizowana armia, ale i siła sojuszy i ich harmonizacja zarówno w ramach Unii Europejskiej i ożywionego Trójkąta Weimarskiego, jak i w ramach sojuszu transatlantyckiego. Musimy stale podejmować wysiłki, walcząc o transatlantycką jedność w zakresie bezpieczeństwa z Waszyngtonem, niezależnie od tego, kto zasiada w Białym Domu. Łączy nas historia wspólnej solidarności. Generałowie Kazimierz Pułaski i Tadeusz Kościuszko odegrali istotną rolę, podczas gdy Stany Zjednoczone stawiały dopiero swoje pierwsze kroki w świecie. Woodrow Wilson zabiegał o polską niepodległość pod koniec I wojny światowej, a Ronald Reagan wspomagał nas w obaleniu komunizmu. Dziś polsko-amerykańskie partnerstwo musi być oparte o wsparcie wojskowe dla wschodniej flanki NATO i obecność wojsk amerykańskich na terytorium Polski, o współpracę gospodarczą i energetyczną, w tym również jądrową, oraz ciągłe wsparcie dla Ukrainy, niestety wychodzące dużo dalej niż ostatnio uchwalony pakiet.
Wysoka Izbo! Dziś mija 791. dzień wojny, od zintensyfikowanej inwazji Rosji na Ukrainę 24 lutego. Ukraińcy walczą w tej wojnie naszą bronią, ale swoją krwią, przynosząc na myśl głęboko chrześcijańską alegorię walki Dawida z Goliatem. Ale Dawida, który potrzebuje skutecznej procy. Obecne wsparcie wojskowe ze strony społeczności międzynarodowej to niestety jedynie kroplówka, która pozwala przetrwać, ale nie pozwala na działania ofensywne na linii frontu. Jak mówił pan minister, musimy zrobić wszystko, by dostarczyć maksymalne wsparcie Ukrainie, a tym samym odsunąć wojnę od naszych granic. Zwycięstwo z Rosją na terytorium Ukrainy i zatrzymanie ekspansji imperializmu jest najlepszą strategiczną inwestycją dla naszej pokojowej przyszłości. Jest zatem polską racją stanu. (Oklaski)
Putin rozumie jedynie język siły. Pokazywały to brutalne, destabilizujące działania Rosji w Gruzji, w Czeczenii, w Kosowie i na Bałkanach, w Mołdawii, w republikach bałtyckich, Syrii i Libii, aż do aneksji Krymu w 2014 r. Tym razem nie możemy pozwolić na bezkarność. Musimy namawiać naszych sojuszników, by jak najszybciej przyjąć sankcje sektorowe na Rosję i przeznaczyć dochody z zamrożonych aktywów rosyjskich na wsparcie Ukrainy. Musimy wspierać prodemokratyczną reformę w Ukrainie, bo Putin, jak każdy dyktator, najbardziej boi się ekspansji demokracji i demokratycznych myśli i marzeń, o czym świadczy m.in. śmierć Nawalnego. Wreszcie musimy skorzystać z bliskości kulturowej i rozumienia realiów regionu, by przewodzić w odbudowie Ukrainy.
Szanowni Państwo! Potrzebujemy nowego planu Marshalla, tym razem dla Ukrainy, przy zaangażowaniu polskich przedsiębiorstw. Bo jak wspominał pan minister, pomoc humanitarna i współpraca rozwojowa to również jeden z fundamentów polityki zagranicznej budujący uznanie i szacunek dla Polski, często dużo bardziej wymierny niż siła militarna. Wierzę, że dzięki nowemu otwarciu w polskiej polityce zagranicznej odpowiedzialnie i mądrze wykorzystamy ten dziejowy moment pozycjonujący nas jako odpowiedzialnego lidera zmian militarnych, dyplomatycznych i politycznych. Dziękuję. (Oklaski)
(Głos z sali: Brawo!)
Przebieg posiedzenia