10. kadencja, 10. posiedzenie, 2. dzień (25-04-2024)

8. punkt porządku dziennego:

Informacja Ministra Spraw Zagranicznych o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2024 roku.

Poseł Klaudia Jachira:

    Pani Marszałkini! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Dziękuję za to exposé. Móc widzieć na własne oczy i słyszeć, że Polska na powrót prowadzi aktywną politykę zagraniczną i zaczyna odbudowywać swoją międzynarodową pozycję, to wielka zmiana tu, w tej Izbie. Niestety trzeba to powiedzieć głośno: PiS nie prowadził polityki zagranicznej, nie rozumiał naszych sąsiadów i się ich po prostu bał. Cały dorobek ćwierćwiecza wolnej Polski został przez niego zmarnowany. Dla niego sąsiedzi z sojuszników z dnia na dzień stali się wrogami. Pojednanie polsko-niemieckie zostało całkowicie zanegowane. Niemcy znowu, jak za komuny, stali się dla rządu PiS wrogiem, który dąży do zdominowania i podporządkowania sobie Polski. W ogóle cała Unia, dzięki której Polska zbudowała swoją potęgę - wspomnę, że tylko nasz eksport wzrósł dwudziestopięciokrotnie w ciągu ostatnich 30 lat - nagle stała się dla poprzedników wrogą organizacją, która dybie na naszą niepodległość. Nawet dzisiaj, kiedy minister Sikorski mówił o odbudowaniu dobrosąsiedzkich stosunków z Niemcami, obecny tu, na tej sali prezydent Duda się śmiał. To bardzo smutny widok: oglądać kogoś tak zagubionego i nierozumiejącego realiów współczesnego świata jak prezydent Polski. Na szczęście ich czas w polityce zagranicznej dobiega końca.

    Obecny rząd rozumie, że silna Unia, dobre relacje z sojusznikami i przestrzeganie zasad wspólnoty, do której przyłączyliśmy się z własnej woli - co więcej, wcale nie było to takie łatwe - to nasze być albo nie być. Odkąd Putin zbrojnie zaatakował Ukrainę, jedność i solidarność europejska jest kwestią życia i śmierci, szczególnie dla naszego kraju. Każde działanie na osłabienie europejskiej wspólnoty, jak bratanie się z krajami i przywódcami, którzy sprzyjają Putinowi, takimi jak Orbán, Le Pen, Salvini i Trump, jak to miała w zwyczaju poprzednia władza, i to, do czego dąży europejska skrajna prawica, która przy okazji najbliższych wyborów chce rozsadzić Unię od środka, to działanie na korzyść Rosji i wbrew naszym narodowym interesom. (Oklaski)

    Szczególnie warto o tym pomyśleć w związku ze zbliżającą się okrągłą, 20. rocznicą wejścia Polski do Unii i zastanowić się, gdziebyśmy byli, gdyby państwa zachodniej Europy nie zechciały otworzyć nam drzwi do tego elitarnego grona. 20 lat w Unii to ponad 234 mld zł dopłat dla polskiego rolnictwa, odnowione tysiące kościołów i parafii, 1300 km nowych autostrad i 2000 km dróg ekspresowych, podwojenie polskiego PKB, inwestycje w Polskę Wschodnią. A przed nami kolejne wyzwania, takie jak wspólne ratowanie Europy i planety przed katastrofą klimatyczną czy dalsza walka o prawa człowieka, w tym prawa kobiet i osób LGBT, zagwarantowanie im praw także na szczeblu europejskim. Trzeba pamiętać, że większy udział kobiet w polityce zagranicznej to polityka przyjazna, otwarta na dialog i pokój. Ale czasy są niespokojne. Wolność jest zagrożona w różnych zakątkach naszego globu. Dlatego dziękuję, panie ministrze, za te słowa o prawie Izraela do samoobrony. Nie możemy zapomnieć, że 7 października Hamas dokonał największego w historii Izraela ataku terrorystycznego.

    Podsumowując, chciałabym powiedzieć, że stety, niestety spełniło się stare chińskie przekleństwo: obyś żył w ciekawych czasach. Rzeczywiście świat zmienia na naszych oczach i nie są to zmiany na lepsze. W tym wszystkim cieszy to, że nareszcie mamy rząd, który rozumie zagrożenia, który nie ma nasuniętej na oczy ideologicznej czapy. Dojrzewają też nasi sąsiedzi i sojusznicy. Wierzę, że wspólnie obronimy naszą wolność i demokrację. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia