10. kadencja, 10. posiedzenie, 2. dzień (25-04-2024)
10. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny (druk nr 29).
Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Mateusz Wagemann:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Na wstępie bardzo pragnę podziękować za sposobność wtórnego już przedstawienia Wysokiej Izbie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny. Tym razem przychodzi mi przedstawiać ten projekt w odmiennych okolicznościach, niż miało to miejsce prawie 1,5 roku temu, pod koniec roku 2022. Jak bowiem wynika z niektórych wypowiedzi nowej większości parlamentarnej, nadchodzą trudne, by nie powiedzieć: ciemne czasy dla katolików, chrześcijan, a być może dla wszystkich, którzy pragną korzystać w Polsce z wolności wyznania i sumienia, praktykując wyznawaną religię. W tych okolicznościach tym bardziej czuję się zobowiązany, aby przedstawić Wysokiej Izbie nasz projekt, gdyż taką rolę i ten obowiązek powierzyło mi ponad 380 tys. polskich obywateli, którzy wyrazili poparcie dla tego przedkładanego Wysokiej Izbie projektu ustawy. Ufam, że niezależnie od rozstrzygnięć Wysokiej Izby w tej sprawie problematyka nietolerancji religijnej, zdarzeń o charakterze przestępczym motywowanych nienawiścią religijną, kwestia wyrażanej, niestety, wielokrotnie w dyskursie publicznym także przez przedstawicieli większości parlamentarnej pogardy dla drugiego człowieka motywowanej względami religijnymi staną się zauważalne dla opinii publicznej, a przez to będą także uwzględnione w decyzjach o charakterze politycznym, jeśli nie teraz, to w przyszłości.
Wysoka Izbo! Zasadniczym założeniem, fundamentem, który legł u podstaw proponowanej regulacji, jest prawnokarna ochrona wolności sumienia i wyznania w Polsce. Wolność ta jest gwarantowana każdemu obywatelowi zarówno w konstytucji Rzeczypospolitej, jak też w treści prawa międzynarodowego ratyfikowanego przez Polskę. Pragnę na wstępie podkreślić, że nasz projekt ustawy zakłada przepisy chroniące wolność religijną wiernych wszystkich kościołów i związków wyznaniowych legalnie funkcjonujących w Polsce. Nie jest to projekt o charakterze dyskryminującym, nie wyróżnia żadnej religii, żadnego Kościoła czy związku wyznaniowego, nie służy też wiernym jednego tylko wyznania.
Konstytucja Rzeczypospolitej zapewnia każdemu człowiekowi wolność sumienia i religii, a także wolność uzewnętrzniania swojej religii. Rodzice mają konstytucyjne prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnych ze swoimi przekonaniami. Wolność wyznania jest obok wolności myśli i wolności sumienia jedną z trzech wolności chronionych na gruncie art. 9 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Przepis ten chroni wolność uzewnętrzniania indywidualnie lub wspólnie z innymi, publicznie lub prywatnie swojego wyznania lub swoich przekonań. Wolność wyznania i sumienia, która przysługuje zgodnie ze wspomnianymi aktami prawnymi każdemu człowiekowi, musi być opatrzona prawnymi instrumentami służącymi ochronie tej wolności. Bez prawnych instrumentów chroniących określoną w konstytucji wolność nabiera ona jedynie charakteru iluzorycznego, deklaratywnego. By wolność czy prawo określone w normach konstytucyjnych, prawnych miały rzeczywisty wymiar, muszą być w sposób właściwy chronione na gruncie prawnym, i temu właśnie służyć ma proponowana zmiana przepisów Kodeksu karnego.
Wysoka Izbo! W ostatnich latach byliśmy świadkami wielokrotnych naruszeń wolności religijnej w Polsce. Tylko w latach 2019-2023 organizacje monitorujące stan wolności religijnej w Polsce odnotowały blisko 1 tys. naruszeń, wśród których znalazły się fizyczne ataki na osoby wierzące lub duchownych, niszczenie i znieważanie miejsc kultu religijnego, symboli religijnych, przedmiotów czci religijnej, ograniczanie publicznego wyznawania wiary, dyskryminacja ze względu na przekonania religijne czy nawoływanie do nienawiści na tle wyznaniowym. W latach 2008-2015 w Polsce prowadzono 163 postępowania karne dotyczące przestępstw przeciwko wolności sumienia i wyznania. Natomiast w okresie od roku 2016 do 2021 r. tych postępowań było już 2,4 tys. Jest to ogromny wzrost przestępstw w omawianym zakresie. Jesienią roku 2020 doszło w Polsce do co najmniej kilkuset zdarzeń mających charakter ataków na miejsca kultu religijnego, osoby duchowne lub wiernych. Mowa tu o zakłócaniu nabożeństw, dewastacji świątyń, niszczeniu kapliczek, profanacji, niszczeniu posągów, pomników Matki Bożej, św. Jana Pawła II czy figur Chrystusa. Zdarzały się wówczas w Polsce także pobicia lub fizyczne bezpośrednie ataki na osoby duchowne czy też wiernych.
Jako przykład mogę wskazać chociażby sytuację z Paradyża z województwa łódzkiego, gdzie doszło do pobicia proboszcza jednej z parafii, który w wyniku tego zdarzenia kilkanaście dni później zmarł. Pobicie też ze skutkiem śmiertelnym miało miejsce także w listopadzie 2021 r. w Siedlcach, gdzie w parku miejskim zaatakowano franciszkanina, zakonnika, który również w wyniku tego pobicia zmarł. Zakłócenia mszy świętych miały miejsce w Poznaniu, Łodzi, Szczecinie, Koszalinie, Toruniu i wielu innych miejscach. Niektórzy sprawcy, np. osoby, które zakłóciły mszę świętą w jednym ze szczecińskich kościołów, chwalili się swoimi czynami w Internecie, publikując nagrania lub zdjęcia tych zdarzeń. W Zielonej Górze w październiku roku 2021 w odpowiedzi na nieodpowiedzialne wypowiedzi jednego z polityków, który dzisiaj jest nawet ministrem, doszło do upiłowania przydrożnego krzyża, a sprawca nie tylko nie ukrywał się, ale przeciwnie, dumnie opublikował w Internecie film pokazujący akt piłowania tego krzyża. Zresztą akcja piłowania przydrożnych krzyży trwa do dzisiaj. Nie dalej niż 3 tygodnie temu doszło do ścięcia kolejnego krzyża przy kościele w Bogatyni. W Szczecinie do jednego z kościołów wszedł człowiek, który zdemolował wyposażenie przedsionka tego kościoła, połamał krzyż, poprzewracał przedmioty znajdujące się w tym przedsionku, a interweniującego księdza ten sprawca pobił na tyle dotkliwie, że była potrzebna hospitalizacja i operacja tego kapłana. W Damasławku pomnik, figurę Matki Bożej ktoś oblewał kilkukrotnie fekaliami. Z kolei na Śląsku Cieszyńskim pomnik dzieci nienarodzonych znajdujący się na cmentarzu został oblany czarną farbą i zniszczony.
Do tego wszystkiego dochodzi kampania nienawiści w Internecie - wszechobecny na portalach społecznościowych hejt nie tylko na Kościół katolicki, ale na wszystko, co jest związane z jakąkolwiek religią, duchowością. Osoby świętych, w szczególności św. Jana Pawła II, stają się obiektami memów, szyderstw. Z ludzi wierzących robi się oszołomów, ludzi zacofanych, niegodnych szacunku. Jeden z profesorów Uniwersytetu Warszawskiego pisał przykładowo w swoich mediach społecznościowych o, w cudzysłowie, cytuję: ˝katolickich bydlakach˝, ˝zwalczaniu katotalibów˝ czy też ˝z nimi się nie gada, ich się zwalcza˝. Człowiek ten nadal tytułuje się profesorem tego uniwersytetu i pracuje na wspomnianej uczelni.
Musiałbym poprosić pana marszałka, Wysoką Izbę chyba o cały dzień na mównicy sejmowej, żeby przedstawić Wysokiej Izbie rzeczywistą skalę nienawiści wobec osób wierzących, a także skalę zdarzeń inspirowanych, a niekiedy nawet organizowanych czy prowokowanych przez nieodpowiedzialnych polityków. Z racji tego, że tyle czasu tutaj nie mamy, poprzestanę na tych przykładach.
Wysoka Izbo! Odpowiadając na przedstawiane wyzwania, problemy, niedoskonałości dotychczasowych regulacji prawnych w zakresie ochrony wolności sumienia i wyznania, proponujemy wprowadzenie zmian do Kodeksu karnego. Zasadniczo proponowana przez nas modyfikacja przepisów Kodeksu karnego dotyczy przestępstw obrazy uczuć religijnych oraz przestępstwa zakłócania aktów religijnych.
W zakresie art. 195 Kodeksu karnego proponowana zmiana dotyczy wykreślenia z § 1 tego artykułu wyrazu ˝złośliwie˝, tak aby karane było każde przeszkadzanie publicznemu wykonywaniu aktu religijnego kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej, jak też przeszkadzanie pogrzebowi, uroczystościom czy obrzędom żałobnym. Dziś karalne jest wyłącznie takie przeszkadzanie w wykonywaniu aktów religijnych, które organ orzekający uzna za złośliwe. Innymi słowy, można przeszkadzać w wykonywaniu aktów religijnych w sposób niezłośliwy. Kategoria złośliwości jest, jak wiadomo, kategorią ocenną i trudną do obiektywnego zweryfikowania, co ułatwia sprawcom zakłócanie aktów religijnych.
Dotychczasowe brzmienie art. 195 Kodeksu karnego w sposób niewystarczający chroni osoby wierzące, o czym świadczą przypadki bezkarnego zakłócania obrzędów. Znane są orzeczenia, w których sądy uznawały swoistą wyższość wolności słowa nad wolnością wyznania i w związku z tym wskazywały, że obywatele mają prawo wyrażać swe opinie na terenie świątyń także w trakcie sprawowania mszy, a tego typu zachowanie nie cechuje się złośliwością. Nadto sądy niekiedy uznawały, że wtargnięcie do świątyni np. tuż po zakończeniu mszy nie jest złośliwym przeszkadzaniem w wykonywaniu aktu religijnego. Niejednokrotnie więc sprawcy kierują się nie tyle złośliwością, co innymi pobudkami, np. wrogim nastawieniem do określonego Kościoła czy jego duchownych. Z punktu widzenia ochrony dobra, jakim jest wolność religijna, a więc także prawo do nieskrępowanego i nieprzerywanego wykonywania aktów religijnych, motywacja sprawcy nie powinna mieć znaczenia, dlatego znamię złośliwości powinno być z tego omawianego przepisu usunięte.
Kolejna zmiana dotyczy krytykowanego przez wielu zarówno z lewej, jak i z prawej strony sceny politycznej przepisu art. 196 Kodeksu karnego, a więc przestępstwa obrazy uczuć religijnych. Pojęcie uczuć religijnych, a tym bardziej ich obrazy jest niezdefiniowane. Nie ma legalnej definicji tego, czym są uczucia religijne ani w jaki sposób można je obrazić. Skutkiem obecnej regulacji jest de facto brak prawnej ochrony zarówno uczuć religijnych samych w sobie, jak i przedmiotów czci religijnej czy miejsc przeznaczonych do wykonywania kultu religijnego czy też osób wierzących.
Wydarzenia ostatnich lat dobitnie dowodzą, że w Polsce przedmioty czci religijnej czy też świątynie lub inne miejsca przeznaczone do wykonywania kultu religijnego nie mają należytej ochrony prawnej. Profanacja, dewastacja tego typu miejsc bardzo często nie spotyka się z żadną reakcją karną, co w sposób oczywisty zachęca sprawców do dalszych działań. Obrazę uczuć religijnych osoba pokrzywdzona musi w dzisiejszym kształcie przepisów udowodnić, wykazać. Jest to działanie trudne nawet dla osób biegłych w dogmatach swojej wiary. Przeciętny wierny jakiegokolwiek Kościoła czy związku wyznaniowego nie jest w stanie udowodnić, że określone działanie sprawcy obraziło jego uczucia religijne, mimo że naruszenia te często mają charakter dość oczywisty.
Osoba pokrzywdzona musi zgłosić się do organów ścigania, wykazać fakt obrazy jej uczuć religijnych, a procedura ta w sposób w zasadzie oczywisty utrudnia, a czasem wręcz uniemożliwia pociągnięcie sprawców do odpowiedzialności karnej. Z tych względów proponujemy zmianę treści art. 196 Kodeksu karnego i wprowadzenie unormowania, zgodnie z którym odpowiedzialności karnej będzie podlegał ten, kto publicznie lży lub wyszydza Kościół lub inny związek wyznaniowy o uregulowanej sytuacji prawnej, jego dogmaty, obrzędy, jak też ten, kto publicznie znieważa przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych.
Uzupełniająco chciałbym dodać, że aktualna treść tego przestępstwa, chodzi o przepis art. 196 Kodeksu karnego, pochodzi z art. 5 dekretu z roku 1949 o ochronie wolności sumienia i wyznania, który z założenia służył do ograniczania i represjonowania osób wierzących. I z tego właśnie dekretu Bierutowskiego z 1949 r. treść tego przepisu została przeniesiona do Kodeksu karnego z roku 1969, a następnie do obowiązującego dziś Kodeksu karnego z roku 1997.
Jest oczywiste, że w okresie władzy komunistycznej dogmaty, obrzędy religijne czy też miejsca kultu religijnego, świątynie nie mogły być chronione przed znieważeniem, ponieważ państwo w okresie Polski Ludowej, kierując się marksistowską ideologią, intensywnie szerzyło ateizm, czego przejawem była tolerancja dla wyszydzania, znieważania religii jako takiej. Wydaje się, że nadeszła już najwyższa pora, aby te archaiczne przepisy zmienić.
Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Szanowni Obywatele! Nienawiść i nietolerancja motywowane religijnie są zjawiskiem, które ma miejsce niestety także w naszej ojczyźnie. Proponowany projekt ustawy, co pragnę raz jeszcze z całą mocą podkreślić, ma charakter ochronny. Proponowane przepisy mają służyć ochronie wolności sumienia i wyznania - wolności, która ma umocowanie konstytucyjne. Nie jest to projekt o charakterze opresyjnym, nie podnosi wysokości kary - w dyskursie publicznym taka nieprawdziwa informacja się pojawiała - nie służy też wiernym czy duchownym jednej tylko religii, ale ma na celu ochronę każdego obywatela, który chce korzystać z prawa, jakim jest prawo do swobodnego, bezpiecznego wyznawania dowolnej religii.
Z tych też względów zwracam się do Wysokiej Izby o przyjęcie omawianego projektu i skierowanie go do dalszych prac parlamentarnych. Bardzo dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia