10. kadencja, 10. posiedzenie, 2. dzień (25-04-2024)

10. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny (druk nr 29).

Poseł Sławomir Ćwik:

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Polska 2050 - Trzecia Droga mam zaszczyt przedstawić stanowisko klubu wobec projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny wniesionego w trybie obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej przez Komitet Inicjatywy Ustawodawczej ˝W obronie chrześcijan˝.

    Rozpatrując projekt ustawy złożony w trybie obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej, należy w pierwszej kolejności zastanowić się, czemu on ma służyć. Jakie potrzeby społeczne nie zostały zaspokojone w innym trybie inicjatywy ustawodawczej, że konieczne było organizowanie zbierania ponad 100 tys. podpisów obywateli. W rozpatrywanej sprawie zbieranie podpisów...

    (Poseł Dariusz Matecki: 400 tys.)

    100 tys. to jest liczba minimalna.

    W rozpatrywanej sprawie zbieranie podpisów nie miało służyć zaspokojeniu obywatelskiej potrzeby zmiany prawa, a było jedynie akcją polityczną jednego z ugrupowań tworzących rząd Zjednoczonej Prawicy. Środowisko polityczne, które utworzyło komitet w sprawie zbierania podpisów pod przedmiotowym projektem, miało możliwość skorzystać z poselskiej lub rządowej inicjatywy ustawodawczej, ale tego nie zrobiło, aby przez kolejne miesiące powadzić akcję polityczną pod sztandarem obrony chrześcijan, a de facto prowadzenia własnej agitacji wyborczej. Krótko mówiąc, osoby te wykorzystywały wiarę chrześcijańską dla własnych partykularnych, politycznych interesów.

    Zadajmy bowiem sobie pytanie, kto utworzył Komitet Inicjatywy Ustawodawczej ˝W obronie chrześcijan˝, który organizował zbiórkę pod projektem. To politycy i działacze związani ze środowiskiem politycznym Suwerennej Polski. Mamy tutaj m.in. dwóch wiceministrów sprawiedliwości: panów Marcina Warchoła i Michała Wosia, a także obecnego tutaj z nami, już posła - gratuluję - pana Dariusza Mateckiego.

    (Poseł Dariusz Matecki: Dziękuję. Jestem z tego dumny, panie pośle.)

    Jest także do niedawna wicewojewoda szczeciński pan Mateusz Wagemann...

    (Wypowiedź poza mikrofonem)

    Oczywiście, ma pan rację.

    Pochodzący ze Szczecina pan poseł Dariusz Matecki współpracował ściśle nie tylko w ramach komitetu w obronie chrześcijan także z panami Adamem Surmaczem i Bartłomiejem Ilcewiczem. Według marszałka województwa zachodniopomorskiego pana Olgierda Geblewicza...

    (Poseł Dariusz Matecki: Wybitny autorytet.)

    ...te trzy osoby przetańczyły 20 mln zł, m.in. dotacje przyznawane za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości Stowarzyszeniu Przyjaciół Zdrowia i Stowarzyszeniu Fidei Defensor. Według ustaleń Wirtualnej Polski opartych na danych Najwyższej Izby Kontroli te stowarzyszenia otrzymały z Ministerstwa Sprawiedliwości 17 mln zł.

    (Poseł Dariusz Matecki: I na co je wydały?)

    To tylko szóstka z kilkunastu członków założycieli Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej ˝W obronie chrześcijan˝. Trzeba przyznać, że w postawie tych osób możemy dostrzec wiele cech wspólnych ze średniowiecznym rycerstwem. Byli gotowi nie tylko do uczestniczenia w krucjacie, ale nastawili się także - jak i rycerze sprzed 1000 lat - że na tych krucjatach można zdobyć olbrzymie bogactwa, tym razem wypłacane z Ministerstwa Sprawiedliwości z czasów Zbigniewa Ziobry.

    Te wszystkie okoliczności tłumaczą, dlaczego inicjatorzy zmian w Kodeksie karnym nie skorzystali z poselskiej lub rządowej drogi ustawodawczej, ale woleli organizować Komitet Inicjatywy Ustawodawczej i ogólnopolską akcję zbierania podpisów. Szkoda tylko osób, które dały się uwieść tej oszukańczej krucjacie. W wyniku takiego wykorzystywania wiary najwięcej traci instytucja Kościoła katolickiego w Polsce. Te straty są spotęgowane poprzez widoczny dla wierzących swoisty sojusz tronu z ołtarzem w ciągu ostatnich lat, bardziej widoczny chyba tylko w proputinowskiej Rosji.

    Politycy występujący z kościelnych ambon i ich hierarchowie wychwalający w swoich kazaniach jedną partię jedynie szkodą Kościołowi powszechnemu. Dodatkowy aspekt finansowy obserwowany przez wiernych, gdy szereg instytucji kościelnych otrzymuje wiele dotacji, także osłabia Kościół. Wspomnę tutaj tylko o jednym z ostatnich nagłośnionych przypadków wielomilionowej dotacji na zabytek, który nie będzie dostępny dla wszystkich, a ma być wykorzystywany tylko przez jednego z emerytowanych hierarchów kościelnych. To raczej penalizację takich czynów poparliby masowo obywatele, a nie propozycje zgłoszone w przedłożonym projekcie.

    (Poseł Dariusz Matecki: To zbierajcie podpisy.)

    Przedłożony projekt ustawy zawiera propozycję nowego art. 27a Kodeksu karnego wprowadzającego nowy kontratyp, nieznany dotychczasowej nauce polskiego prawa karnego. Może to być ciekawe zagadnienie dla teoretyków prawa, ale z całą pewnością nie zasługuje na wprowadzenie do systemu prawa karnego. Dla teoretyków prawa ta propozycja może być o tyle ciekawa, że wprowadza nieostre pojęcia ˝wyrażania przekonania, oceny i opinii związanych z wyznawaną religią głoszoną przez Kościół lub inny związek wyznaniowy o uregulowanej sytuacji prawnej˝. Tak sformułowany kontratyp może teoretykom zapewnić możliwość prowadzenia niekończących się dyskusji, co to niby ma oznaczać. Tymczasem nawet kontratyp obejmujący obronę konieczną, na pierwszy rzut oka zrozumiały dla wszystkich, w rzeczywistości nie do końca jest zrozumiały dla znacznej części obywateli, a co dopiero ten sformułowany w przedłożonym projekcie, oparty na przekonaniach, ocenach i opiniach.

    Ponadto inicjatorzy projektu postulują zmiany obowiązujących przepisów art. 195 i art. 196 Kodeksu karnego określających znamiona przestępstw przeciwko wolności sumienia i wyznania. Zmiana w art. 195 ma polegać na skreśleniu przesłanki złośliwości w przeszkadzaniu publicznemu wykonywaniu aktu religijnego Kościoła lub pogrzebowi, uroczystościom lub obrzędom żałobnym, a tym samym przestępstwo to mogłoby być stwierdzone także w sytuacji, gdyby ktoś uczynił to nieumyślnie. Natomiast proponowany art. 196 Kodeksu karnego to w zamyśle wnioskodawców powrót do treści z Kodeksu karnego z 1932 r.

    W toku prac nad ustawą wpłynęło także oświadczenie jednego z zarejestrowanych Kościołów, gdzie możemy przeczytać takie stwierdzenie: Intencją projektodawców wydaje się być nadanie Kościołom i związkom wyznaniowym immunitetu przed krytyką i satyrą, na które w ramach życia publicznego w państwie demokratycznym w sposób naturalny Kościoły i związki wyznaniowe muszą być gotowe. Obawiamy się, że przepisy te mogą służyć tłumieniu wolności debaty publicznej i być użyte raczej do prześladowania obywateli, niż realnego budowania mądrej wspólnoty nastawionej na dialog. Proponowane zmiany idą w kierunku używania ich jako pałki. Obawiamy się też, że takie zmiany w prawie mogą tylko zniechęcać społeczeństwo do chrześcijaństwa, do religii i do życia duchowego. Tworzą bowiem obraz małych, przestraszonych, sfanatyzowanych wyznawców zastygłych w swoich dogmatach i domagających się realizacji ich wizji moralności. Chrześcijaństwo to głębia i radość spotkania z Bogiem, a nie tropienie wrogów. Chrześcijaństwo to umiejętność dostrzeżenia Boga w drugim człowieku, niezależnie od tego, jak ten drugi człowiek byłby dla nas, chrześcijan, inny, a nie legitymacja do wypowiadania upokarzających tego innego człowieka sądów.

    Nie muszę chyba dodawać, że autorzy tych bardzo trafnych i mądrych stwierdzeń wnioskowali o odrzucenie proponowanego projektu nowelizacji ustawy - Kodeks karny z 1997 r. Taki sam wniosek, mimo że projekt jest złożony w trybie inicjatywy obywatelskiej, składa klub Polska 2050 - Trzecia Droga. Wnioskujemy o odrzucenie wniesionego projektu. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia