10. kadencja, 10. posiedzenie, 2. dzień (25-04-2024)

Oświadczenia.

Poseł Małgorzata Golińska:

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Minister Klimatu i Środowiska wydała polecenie polskim leśnikom zaprzestania lub ograniczenia pozyskiwania drewna. Na początek wskazała blisko 24 tys. wydzieleń leśnych w całej Polsce. Wbrew medialnym zapewnieniom wyznaczenie tych obszarów nie zostało skonsultowane ani poprzedzone analizami co do skutków, jakie niesie, społecznych, gospodarczych ani, o zgrozo, przyrodniczych. Skąd więc wzięły się te obszary? Można przypuszczać, że było to albo widzimisię pani minister, która pewnego dnia wstała i wymyśliła sobie 24 tys. leśnych pozycji, albo lista ta została dostarczona do resortu z zewnątrz. To powoduje pewne pytania, kto ją dostarczył, dlaczego bezkrytycznie została ona przyjęta przez resort i pilnie wdrożona, czyj interes reprezentował ten, kto listę przyniósł.

    Polecenie spowodowało brak możliwości wywiązania się Lasów Państwowych z już podpisanych umów, uderzyło w przedsiębiorców, stworzyło ryzyko zwolnień i wywołało protesty społeczne. W tej sytuacji minister wysłała nowe pismo, w którym zobowiązała leśników do tego, by ograniczając czy wstrzymując pozyskanie drewna, jednocześnie wywiązali się z zawartych umów, a więc jak rozumiem, dostarczyli drewna w niezmienionej ilości. Nie szukajcie państwo w tym logiki. Ale zastanówcie się, co się stanie, jak takie ograniczenia zgodnie z zapowiedzią resortu zostaną wprowadzone na kolejnych obszarach.

    To nie tylko dalsze uderzenie w Lasy Państwowe, utrata lokalnych miejsc pracy, osłabienie przemysłu i gospodarki, lecz także zagrożenie dla trwałości niektórych siedlisk i stabilności lasów w dobie zmieniającego się klimatu. Dojdzie też do sytuacji, w której model gospodarki zrównoważonej i wielofunkcyjnej, której zazdroszczą nam leśnicy na Zachodzie i który jest promowany na świecie, zostanie zlikwidowany, a w jego miejsce powstanie model separacyjny - część lasów będzie plantacją służącą wyłącznie do zwiększonego pozyskiwania drewna, a inna część będzie służyć wyłącznie celom ochronnym. Problem w tym, że utrzymanie terenów chronionych też kosztuje. Lasów pozbawionych (Dzwonek) możliwości samofinansowania nie będzie na to stać.

    Kto wobec tego będzie za to płacił? Polacy z budżetu państwa? Z tego samego budżetu, który za czasów Platformy nie udźwignął nawet właściwego poziomu finansowania istniejących parków narodowych? A może będzie trzeba wprowadzić tam opłatę za wejście? Czy to nie będzie więc wstęp do prywatyzacji polskich lasów? Symboliczne, że dzieje się to akurat w roku stulecia Lasów Państwowych. I symboliczne, że Polaków karmi się hasłem, że to rzekomo działanie w celu ochrony lasów. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia