11. kadencja, 11. posiedzenie, 2. dzień (09-05-2024)

10. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Maria Ejchart:

    Pani Marszałek! Panie Posłanki i Panowie Posłowie! Problem, jak traktować dzieci, które popełniły czyny zabronione, towarzyszy nam od kilkudziesięciu lat. I właściwie cały czas nie wiemy, czy chcemy dzieci wychowywać, czy karać, czy to mają być ośrodki, które edukują, czy to mają być minizakłady karne. Ustawa o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich z września 2022 r. nie tylko nie poprawiła tego systemu, ale też pogłębiła instytucjonalne problemy, z którymi mierzyły się jednostki i z którymi mierzy się cały system. Rzeczywiście ustawa ta wprowadziła okręgowe ośrodki wychowawcze, które w założeniu miały być takim pośrednim ogniwem między placówkami, które wychowują, a tymi, które karzą, czyli zakładami poprawczymi. W praktyce to się nie sprawdziło, dlatego że ustawa zmieniła nazwę tych placówek, natomiast infrastruktura i metody pracy pozostały dokładnie te same. Sędziowie rodzinni, którzy orzekają o umieszczeniu w danej placówce, chętnie kierują dzieci do placówek wychowawczych, ponieważ chcą stosować ten lżejszy środek, a nie środek ostateczny, jakim jest zakład karny.

    W tej chwili w strukturze Ministerstwa Sprawiedliwości funkcjonuje 30 zakładów dla nieletnich, z czego 11 to są samodzielne zakłady poprawcze, 11 to okręgowe ośrodki wychowawcze, reszta to są schroniska dla nieletnich. Te jednostki dysponują 1629 miejscami, natomiast faktycznie we wszystkich tych jednostkach obecnie przebywa 542 nieletnich, czyli wykorzystanych jest 40% miejsc. Od wejścia w życie ustawy z września 2022 r. nie było prowadzonych żadnych pomiarów efektów społecznej i resocjalizacyjnej skuteczności tych placówek, bo o to pani poseł pytała. Podobnie nie ma takich pomiarów z lat poprzednich. Ministerstwo nie badało skuteczności ani efektywności placówek. Dopiero w końcu ubiegłego roku, w grudniu, pan minister sprawiedliwości Adam Bodnar powołał pełnomocnika do spraw nieletnich i rozpoczęliśmy wizytacje w placówkach dla nieletnich. Do dzisiaj odwiedziliśmy 25 z 30 tych placówek.

    Przygotowaliśmy 200-stronicowy raport, który dokładnie opisuje stan placówek, ich możliwości, potencjał organizacyjny i infrastrukturalny. Najważniejsze problemy, które wynikają z naszych wizytacji i które są ujęte w tym raporcie, to, po pierwsze, niespójność systemowa. Za resocjalizację nieletnich odpowiadają dwa resorty: resort edukacji i resort sprawiedliwości. Te działania nie są spójne. Cały system dla nieletnich nie ma gospodarza. Okręgowe ośrodki wychowawcze, tak jak już powiedziałam, nie różnią się w istocie od zakładów poprawczych ani infrastrukturą, ani oddziaływaniami. Skutek jest taki, że w zakładach poprawczych przebywa w tej chwili bardzo mała liczba wychowanków, bo jest ich ok. 200, co generuje z kolei bardzo wysokie koszty ich funkcjonowania. Przecież placówka funkcjonuje normalnie. Oznacza to, że jest kilkakrotnie więcej personelu niż wychowanków w danej placówce. Koszt utrzymania wychowanka niejednokrotnie, w zależności od placówki, wynosi od kilkunastu złotych miesięcznie do kilkudziesięciu. Te placówki nie są wyspecjalizowane. Oznacza to, że w tej samej placówce przebywają nieletni z niepełnosprawnością umysłową i chorzy psychicznie. Nieletni, którzy osiągają wiek, który obliguje ich do opuszczenia placówki - 19 lat w przypadku ośrodków wychowawczych, 21 lat w przypadku zakładów poprawczych - nie mają szans na kontynuację nauki. Wychodzą z placówki, nie ukończywszy szkoły, nie mają szansy zostać w placówce, nie mają szansy skończyć szkoły gdzie indziej. Co więcej, ustawa zminimalizowała współpracę ze środowiskiem społecznym i lokalnym, ponieważ nastawiła się na izolację nieletnich ze środowiska i w ogóle ze społeczeństwa. To są placówki, które mają kraty w oknach, są otoczone koncertiną. To są minizakłady karne.

    (Głos z sali: ...żeby zobaczyć, jak to wygląda.)

    Proszę państwa, myśmy przygotowali założenia nowej ustawy. To jest duża zmiana, to musi być duża zmiana, bo to jest zmiana systemu myślenia o tym, co robić z nieletnimi, którzy popełnili czyny zabronione. Po pierwsze, musimy dysponować nowoczesnymi metodami pracy, takimi, które są oparte na potencjałach, a nie tylko na ograniczeniu deficytów. Musimy pracować w środowisku nieletnich, z rodzinami, czyli definiować też działania profilaktyczne. Ten system musi być spójny, musi być podległy jednemu resortowi albo jakiemuś wyodrębnionemu zespołowi. Nie może być tak, że ten system jest rozdzielony, bo w istocie nie wiadomo, gdzie trafiają jakie dzieci. I bardzo ważne jest to, żeby myśleć o readaptacji, czyli o tym, co się dzieje z nieletnimi po opuszczeniu takiej placówki. Proszę państwa, to jest taki moment w historii, kiedy trzeba skończyć z myśleniem o tym, że dzieci kierujemy do minizakładów karnych. Dzieci, które popełniły czyny zabronione, muszą być (Dzwonek) wychowywane i resocjalizowane. Bardzo dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia