11. kadencja, 11. posiedzenie, 2. dzień (09-05-2024)
13. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks pracy (druk nr 318).
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Sebastian Gajewski:
Szanowna Pani Marszałek! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! Mam zaszczyt w uzupełnieniu wypowiedzi pani minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszki Dziemianowicz-Bąk przedstawić w dalszej części projekt ustawy o zmianie ustawy - Kodeks pracy, zawarty w druku nr 318.
Sensem tego projektu jest wzmocnienie ochrony pracowników przed substancjami szkodliwymi w miejscu pracy. Już dzisiaj w Kodeksie pracy, w polskim prawie pracy, obowiązuje taka ochrona przed substancjami szkodliwymi w miejscu prawy, ale ona przede wszystkim chroni polskiego pracownika przed oddziaływaniem substancji o charakterze rakotwórczym i substancji o charakterze mutagennym. Natomiast ta zmiana, nad którą procedujemy, rozszerza tę ochronę o substancje reprotoksyczne, a zatem, tak jak powiedziała pani minister Dziemianowicz-Bąk, o substancje, które mają szkodliwe działanie na płodność człowieka i na potomstwo.
Projekt ustawy, nad którym pracuje Wysoka Izba, wykonuje dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady, która zmienia dyrektywę w sprawie ochrony pracowników przed zagrożeniem dotyczącym narażenia na działanie szkodliwych czynników rakotwórczych i mutagennych podczas pracy. Dyrektywa ta podnosi wspólny dla wszystkich państw członkowskich standard ochrony pracowników przed substancjami szkodliwymi w miejscu pracy. Dyrektywa ta jest jednym z unijnych aktów legislacyjnych, który pokazuje socjalny wymiar Unii Europejskiej. Unia Europejska to Europa socjalna, Europa, która troszczy się o człowieka, o jego potrzeby, w szczególności o dobre warunki pracy.
W 2017 r. Parlament Europejski, Rada Unii Europejskiej oraz Komisja Europejska podpisali w Göteborgu Europejski filar praw socjalnych, którego jednym z elementów są uczciwe warunki pracy. Europejski filar praw socjalnych stanowi, że częścią tych uczciwych warunków pracy jest zdrowe, bezpieczne i dobrze dostosowane środowisko pracy. Wdrażając tę dyrektywę, wdrażamy więc Europejski filar praw socjalnych i budujemy lepszą, bardziej przyjazną dla pracownika Europę socjalną, w którą w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej bardzo wierzymy.
Procedowany projekt ustawy to jednak nie tylko wdrażanie prawa Unii Europejskiej, które dzisiaj, gdy znów jesteśmy lojalnym członkiem Unii Europejskiej, chcemy traktować poważnie, ale także urzeczywistnienie socjalnego wymiaru polskiej konstytucji. Polska konstytucja, inaczej niż wiele ustaw zasadniczych państw europejskich, przewiduje potężną grupę praw pracowniczych podniesionych do rangi praw konstytucyjnych. Deklaruje nie tylko, że praca znajduje się pod ochroną Rzeczypospolitej Polskiej, ale określa pewien model stosunków zatrudnienia oparty m.in. na konstytucyjnym, ujmowanym jako prawo człowieka, prawie do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Wprost mówi o tym art. 66 ust. 1 konstytucji, który stanowi, że każdy ma prawo do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy.
Wprowadzając więc ochronę pracowników przed działaniem substancji reprotoksycznych w środowisku pracy, urzeczywistniamy podstawowe cele, które w sferze stosunków zatrudnienia stawia przed nami jako państwem ustawa zasadnicza. Ochrona pracownika przed działaniami substancji szkodliwych w środowisku pracy to jednak nie tylko kwestia prawa Unii Europejskiej, nie tylko kwestia konstytucji, ale to po prostu ważna sprawa dla polskich pracowników. Nie tylko dlatego, że przestrzegamy w ten sposób ustawy zasadniczej, prawa unijnego, i nie tylko dlatego, że w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej głęboko wierzymy w to, że miejsce pracy musi być bezpieczne, komfortowe i zdrowe dla każdego pracownika, ale jest to sprawa ważna przede wszystkim dlatego, że, jak podaje Główny Urząd Statystyczny, ok. 260 tys. pracowników w Polsce pracuje w narażeniu na szkodliwe czynniki dla zdrowia w środowisku pracy. Przyjmując tę ustawę, jeśli będzie taka wola pań posłanek i panów posłów, wzmocnimy ochronę tej potężnej grupy pracowników.
Pytanie fundamentalne, które musimy sobie zadać na tym etapie - procedując nad ustawą o zmianie ustawy - Kodeks pracy - jest takie, w jaki sposób urzeczywistnimy tym projektem to konstytucyjne prawo do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy, w jaki sposób skorzystają na tych zmianach pracownicy.
Powiedziałem już kilkakrotnie, że ten projekt ustawy przewiduje zwiększoną ochronę przed substancjami szkodliwymi w środowisku pracy. Na czym będzie polegała ta ochrona w odniesieniu do substancji reprotoksycznych? Po pierwsze, na pracodawców zostanie nałożony obowiązek zastępowania tych substancji mniej szkodliwymi substancjami dla zdrowia lub zastosowania innych środków ograniczających stopień narażenia pracownika na działanie tych substancji. Po drugie, pracownik uzyska prawo do dostępu do informacji o narażeniu na substancje reprotoksyczne. Wreszcie będzie miał prawo znajdujące odzwierciedlenie w obowiązkach pracodawcy do stosowania odpowiednich środków prewencji, w tym środków ochrony indywidualnej i zbiorowej. W ten sposób liczymy na to, że pracownicy, przynajmniej część pracowników pracujących w kontakcie z substancjami reprotoksycznymi, przestanie pracować w kontakcie z tymi toksycznymi substancjami, ci natomiast, którzy z różnych powodów dalej będą musieli tę pracę wykonywać, będą bardziej chronieni, będą wyposażeni w odpowiednie środki ochrony, a przede wszystkim w informację dotyczącą szkodliwości tych substancji, dotyczącą szkodliwości warunków pracy, w których tę pracę wykonują.
Jakie będą dalej konsekwencje wdrożenia tej ustawy, przyjęcia tej ustawy przez Sejm, potem Senat, podpisu prezydenta, jej wejścia w życie? Jak panie posłanki, panowie posłowie mogli zauważyć, w druku nr 318 nowelizujemy przede wszystkim przepis upoważniający do wydania rozporządzenia. I to właśnie to rozporządzenie ministra zdrowia jest kluczowym aktem, który przewiduje pewien system ochrony pracownika przed substancjami szkodliwymi w miejscu pracy. Konsekwencją uchwalenia tej ustawy i jej wejścia w życie będzie więc zmiana, a raczej przyjęcie nowego rozporządzenia przez ministra zdrowia w sprawie substancji szkodliwych w środowisku pracy. Tutaj novum będzie polegało na tym - w świetle upoważnienia, które jest zawarte w projektowanym art. 222 Kodeksu pracy - że te wszystkie obowiązki, które dzisiaj ciążą na pracodawcy oraz na innych podmiotach w związku z obecnością w środowisku pracy substancji o działaniu rakotwórczym lub mutagennym, zostaną rozszerzone na substancje o charakterze reprotoksycznym.
Z tego powodu chciałbym serdecznie prosić Wysoką Izbę o życzliwe podejście do tego projektu. Jest to projekt nie tylko o wadze związanej z wdrożeniem prawa Unii Europejskiej, ale o wadze związanej z poprawą warunków pracy polskich pracowników. Jeśli panie posłanki i panowie posłowie będą mieli pytania w dalszej części, to oczywiście jako resort służymy odpowiedziami, jesteśmy do państwa dyspozycji. Bardzo dziękuję.
Przebieg posiedzenia