11. kadencja, 11. posiedzenie, 2. dzień (09-05-2024)
15. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o czasowym ograniczeniu cen za energię elektryczną, gaz ziemny i ciepło systemowe oraz o bonie energetycznym (druk nr 346).
Poseł Piotr Paweł Strach:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko klubu Polska 2050 Szymona Hołowni - Trzecia Droga w sprawie projektu ustawy o czasowym ograniczeniu cen za energię elektryczną, gaz ziemny i ciepło systemowe oraz o bonie energetycznym.
Szanowni Państwo! Kiedy pacjent przychodzi do lekarza, nie interesuje go tylko uśmierzenie bólu. Interesuje go wyleczenie przyczyny choroby. A nasza energetyka jest chora. Toczy ją choroba - oby nie śmiertelna. Kiedy polski parlament rozpatruje kwestie energetyczne w tym trudnym czasie, kiedy - tak jak mówiła pani minister - w ostatnich latach rządów Prawa i Sprawiedliwości, Zjednoczonej Prawicy ceny energii poszybowały, wzrosły trzyipółkrotnie, dziś polski parlament nie może poprzestać tylko na przepisaniu aspiryny na tę chorobę. Powinien znaleźć przyczyny. Powinien wyleczyć chorobę, a nie tylko uśmierzyć jej skutki. A jakie są przyczyny? Jakie są zaniedbania poprzedniego rządu? Przyjrzyjmy się temu.
Pierwsza kwestia to elektrownie atomowe. Nie ma. Co więcej, tych elektrowni nie ma nawet na papierze. Są tylko puste słowa. Nasi sąsiedzi już dawno mają elektrownie atomowe, mają tani i czysty prąd.
Tymczasem w Polsce cały czas toczymy debaty i mówimy o jednej elektrowni, która w zasadzie niewiele pomoże. Tych elektrowni musiałoby być kilka, żeby rozwiązać tak poważne problemy w energetyce.
Farmy wiatrowe. Tyle było mowy, 500 m, 700 m, a tak naprawdę najtańszy i najbardziej efektywny wiatr, jeśli chodzi o wytwarzanie energii, został przez Prawo i Sprawiedliwość zablokowany.
Fotowoltaika. Można powiedzieć: sukces Polski. Ale to jest sukces Polaków wbrew polityce rządu.
(Poseł Iwona Ewa Arent: A dofinansowania? Zapomina pan?)
W tym momencie mamy sytuację taką, że instalacje, sieci są niewydolne. Rząd przez ostatnie lata tłumaczył się, że niestety nie jest w stanie wspomóc prosumentów. Byli oni w tym momencie stratni, mimo że zainwestowali własne, prywatne pieniądze.
Biogazownie, kogeneracja energii, magazyny ciepła, magazyny energii - nie ma.
Efektywność energetyczna budynków. Wydawać by się mogło - oczywista rzecz. Energia najtańsza to energia zaoszczędzona. Niestety z termomodernizacją u nas, w Polsce, jest bardzo słabo. Pompy ciepła i rekuperacja wentylacji także należą do rzadkości. Ciepło systemowe jest przestarzałe, a inteligentne systemy oszczędzające energię to naprawdę rzadkość. Edukacja ekologiczna praktycznie nie istnieje. Doradztwo inwestycyjne, jeśli chodzi o indywidualne gospodarstwa czy firmy, nie istnieje. Wszyscy muszą sobie radzić samodzielnie. Rząd za to tworzył bariery administracyjne i biurokratyczne, nie potrafił albo gubił pieniądze, które powinien przeznaczyć na transformację energetyczną.
Ostatnie 8 lat to nie były tylko zaniechania i błędy, ale to były także świadome decyzje, błędne decyzje, które zaskutkowały trzyipółkrotnym wzrostem cen energii w Polsce dla gospodarstw.
Kwestia ignorowania światowych trendów. Szanowni państwo, od porozumień z Kioto, paryskich, przez Unię Europejską Polska deklarowała osiąganie pewnych celów klimatycznych. Sztandarowym przykładem tego jest Europejski System Handlu Emisjami, który został stworzony kilkanaście lat temu i wdrożony po to, aby wymuszać na wytwórcach energii, na systemach energetycznych wychodzenie z brudnego i wysokoemisyjnego systemu energetycznego, wchodzenie w OZE i w energetykę atomową. Tymczasem w Polsce te lata zmarnowano, zwłaszcza ostatnie 8 lat rządów Zjednoczonej Prawicy, gdzie jeszcze bardziej uzależniliśmy nasz kraj już nie tylko od ropy i gazu. Zaczęliśmy nawet sprowadzać do Polski węgiel opałowy, i to z drugiego końca naszego globu, można powiedzieć, z drugiej strony kuli ziemskiej. To były Ameryka, Afryka. Coś niesłychanego. Podobno leżymy na węglu i miało go starczyć na 200 lat.
Jeśli chodzi o błędy i świadome działania poprzednich władz, możemy do tego dołożyć także uwikłanie różnych branż, środowisk, związków zawodowych w politykę. Było to uzależnienie od dopłat, przywilejów, które spowodowało, że system jeszcze bardziej został zamrożony, jeśli chodzi o transformację. Ta transformacja została zahamowana także poprzez czynnik społeczny, polityczny.
Cały czas doświadczamy w mediach kłamstw, manipulacji i propagandy antyklimatycznej i antyunijnej. Walczy się w tym momencie nawet - niektórzy politycy z prawej strony tej sali - z wiatrakami. Jak Don Kichot walczył z wiatrakami, tak teraz PiS uznał, że będzie Don Kichotem i będzie walczył już nie tylko z OZE, nie tylko z Unią Europejską, nie tylko ze zdrowym rozsądkiem, ale już nawet z prawidłami naukowymi. I ten denializm klimatyczny, który wychodzi z niektórych polityków z prawej strony sali, jest bardzo szkodliwy, bo wprowadza takiego wirusa w nasze społeczeństwo, które szuka winnego. To nie jest wina - tak sobie przynajmniej można myśleć - tych czy innych decyzji polityków. Nie, to jest wina jakichś dziwnych, odległych, nieznanych sił, Unii Europejskiej, jakichś dziwnych polityków czy biurokratów z Brukseli. A to jest nieprawda. To jest nasze tutaj, w Polsce, zaniedbanie od lat. Marne to pocieszenie, że to trwa dłużej niż ostatnie 8 lat, ale te ostatnie 8 lat zmarnowaliśmy wyjątkowo, bo mieliśmy dużo większą wiedzę, byliśmy państwem bogatszym i mieliśmy na to środki, aby tę transformację energetyczną przeprowadzić.
(Poseł Iwona Ewa Arent: Kiedy?)
Polska 2050 uważa, że ten projekt - można powiedzieć - tymczasowego rozwiązania osłonowego, które ma stworzyć taką poduszkę dla tej transformacji, jest projektem, jednym z elementów systemu, który zamierzamy wdrożyć.
Pani minister Hennig-Kloska mówiła o różnych projektach, które już są wdrażane. Wkrótce pozyskamy dodatkowe środki z KPO, będą kolejne ustawy i to jest element systemu transformacji energetycznej, klimatycznej, zielonej transformacji, która jest przyszłością, która wprowadzi nas do nowoczesnego świata. W tym momencie liderem transformacji energetycznej, klimatycznej są Chiny. Już nie tylko Europa czy Ameryka Północna, ale nawet Azja nas wyprzedza. Tymczasem niektórzy wciąż powtarzają: węgiel, węgiel, węgiel.
Ta ustawa to jest oczywiście tymczasowe rozwiązanie, ale ma pewne zalety. Jest przede wszystkim celowana, czyli rzeczywiście dotyka tych najbardziej wrażliwych beneficjentów: gospodarstwa domowe, małe i średnie przedsiębiorstwa, jednostki samorządu terytorialnego czy w ogóle jednostki podmiotów użyteczności publicznej. Drugi ważny walor tej ustawy to stabilizacja. Ona ma funkcje stabilizacyjne. Mówi o tym, że macie pewną pewność. Wiecie, ja... Nie to, że jestem przedsiębiorcą. W biznesie dużo ważniejsza jest - niż nawet te niskie ceny - stabilność. Wiemy, co nas czeka za rok. To jest bardzo ważne. Ta ustawa w jakimś sensie na przyszły rok daje też tę stabilność.
Kwestia trzecia: ta ustawa ma także funkcję stymulacyjną, a to oznacza, że stawiamy na prąd. Chcemy otrzymywać z prądu także ciepło. W tej ustawie o bonie energetycznym jest jasno powiedziane, że promujemy pompy ciepła i grzejniki elektryczne. To jest dwukrotnie bardziej promowany sposób ogrzewania niż ogrzewanie na podstawie spalania kopalin. Wiemy, że jeśli chodzi o ogrzewanie naszych mieszkań, to najbardziej efektywny, najbardziej, powiedziałbym, proklimatyczny, niskoemisyjny jest prąd. Ta ustawa pokazuje, jaki jest nasz kierunek, pokazuje, że chcemy rzeczywiście zmieniać naszą gospodarkę, żeby wykorzystywać najbardziej efektywny, najtańszy i najczystszy sposób ogrzewania.
Na koniec pozostaje mi tylko stwierdzić oczywisty fakt, iż klub Polska 2050 Szymona Hołowni - Trzecia Droga poprze tę ustawę. Oczywiście jest to ustawa, która jest tylko częścią pewnego systemu, który zamierzamy wprowadzić jako nowy demokratyczny rząd.
(Głos z sali: Ha, ha, ha!)
Bardzo się cieszę, że rząd, w którym Polska 2050 Szymona Hołowni również uczestniczy, zaczyna wprowadzać te rozwiązania dotyczące transformacji klimatycznej, które były zaniechane i zaniedbane, a często także sabotowane (Dzwonek) przez poprzedników. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia