11. kadencja, 11. posiedzenie, 2. dzień (09-05-2024)
16. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (druk nr 322).
Poseł Henryk Kowalczyk:
Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Prawo i Sprawiedliwość mam zaszczyt przedstawić stanowisko w sprawie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, druk nr 322.
Najpierw może zacytuję pewne zapisy i deklaracje. (Gwar na sali)
Wicemarszałek Piotr Zgorzelski:
Szanowni państwo, pan minister Kowalczyk przerwał swoje wystąpienie, bo jego koledzy klubowi uniemożliwiają mu wystąpienie.
Poseł Henryk Kowalczyk:
Proszę zamienić się w słuch albo pozwolić na wystąpienie.
(Głos z sali: Halo.)
(Głos z sali: Albo wyjść do kuluarów, no naprawdę.)
Zacytuję pewną deklarację: Obniżymy podatki. Osoby zarabiające do 6 tys. zł brutto, także na działalności gospodarczej, i pobierające emeryturę do 5 tys. zł brutto nie będą płaciły podatku dochodowego. Podniesiemy kwotę wolną od podatku - z 30 tys. do 60 tys. w przypadku podatników rozliczających się według skali podatkowej, w tym także przedsiębiorców i emerytów. Proszę zgadnąć, skąd jest ten cytat.
(Głos z sali: Donald Tusk.)
Brawo! (Oklaski) Punkt czwarty ze 100 konkretów, które zostały zgłoszone w czasie kampanii wyborczej. Myślę, że jest to jedna z najpoważniejszych i najbardziej konkretnych spraw, które były zadeklarowane. Wszak to daje podatnikom, wyborcom kwotę 3600 zł w skali roku, jeśli chodzi o kwotę wolną od podatku. To jest 3600 zł, które my zaproponowaliśmy i zrealizowaliśmy, podnosząc kwotę do 30 tys. zł, a teraz, rozumiem, logika wyborów, konkretna deklaracja, kwota wolna 60 tys. Wobec tego otóż, wyborcy, liczcie na to, że będziecie mieli kolejne 3600 zł w kieszeni. Na razie, jak patrzymy na realizację i stopień realizacji po 100 dniach, to czytamy, że Ministerstwo Finansów akurat przy tym punkcie, przy tym punkcie konkretnym, prowadzi audyt i uzgadnia z samorządami. Po kontroli poselskiej moich kolegów okazuje się, że nawet i to jest kłamstwem, bo niczego nie prowadzi, z nikim nic nie uzgadnia. Czyli co? Zapomniany konkret.
Oczywiście już tu nie będę mówił o innych konkretach typu...
(Poseł Zbigniew Dolata: Pseudokonkretach.)
Zamrozimy ceny gazu w 2024 r. dla gospodarstw domowych na poziomie cen z 2023 r. No i co ciekawe, próba zamrożenia jest, nawet, ale na pół roku. Pewnie dlatego, żeby ludzie nie zobaczyli przed wyborami do europarlamentu, że ceny wzrosły. Ale ci, którzy czytają i którzy czytają zawiadomienia, np. ze spółek gazowniczych, to powinni już przeczytać. Bo ja już otrzymałem informację ze spółki gazowniczej, że od 1 lipca wchodzi nowa taryfa gazowa, która podnosi ceny gazu o 40-50% w stosunku do tego, co jest. To jest w moim przypadku znowu 3-4 tys. zł różnicy. A my dzisiaj dyskutowaliśmy tak naprawdę przed chwilą o ustawie, która zabezpiecza i która daje dodatek osłonowy w wysokości 300 zł.
Pani minister Zielińska była obrażona, że został ten dodatek nazwany dodatkiem na waciki. I słusznie. Mówiła: 8 mld to jest dodatek na waciki? Ale tu akurat się myli, i to bardzo mocno, bo w ocenie skutków regulacji wskazano, że na te dodatki budżet państwa ma przeznaczyć 1280 mln zł. A więc gdzie te 8 mld?
(Głos z sali: To chyba nie na temat ustawy, 300...)
Rzeczywiście dla poszczególnej rodziny 300-400 zł (Dzwonek) w skali roku to jest dodatek na waciki. Dlatego też bardzo liczę na to, że wspólnie z klubem Prawo i Sprawiedliwość koalicja 13 grudnia poprze nasz projekt ustawy. Tym sposobem osiągnie dwa cele: realnie pomoże Polakom, ale też spełni swoje obietnice wyborcze. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia