10. kadencja, 13. posiedzenie, 1. dzień (12-06-2024)

Oświadczenia.

Poseł Norbert Jakub Kaczmarczyk:

    Bardzo dziękuję.

    Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Bardzo wiele dzisiaj mówimy o bezpieczeństwie, a bezpieczeństwo to kilka filarów: bezpieczeństwo militarne, o którym dzisiaj rozmawialiśmy, bezpieczeństwo energetyczne, o którym rozmawiamy już od kilku miesięcy, i bezpieczeństwo żywnościowe, o którym niestety przestaliśmy rozmawiać, a przecież doskonale zdajemy sobie sprawę, że obrona polskiego rolnictwa, obrona europejskiego rolnictwa leży tak naprawdę w interesie demokracji, interesie budowania bezpieczeństwa, interesie budowania silnego państwa. Więc współpraca ponad podziałami, demokratyczne podejście do tego zadania powinny być czymś, co nas łączy, a nie dzieli.

    W sytuacji, w której dochodzi do niekontrolowanego przepływu towarów spoza Unii Europejskiej, czyli np. zboże z Ukrainy, tureckie produkty rolnospożywcze bez żadnego cła, bez żadnych obostrzeń wjeżdżające do Unii Europejskiej, prowadzi do destabilizacji europejskiego rynku spożywczego, przez co prowadzi do zubożenia europejskich i polskich rolników. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że produkcja poza Unią Europejską tak naprawdę jest poza jakąkolwiek kontrolą. Jeśli chodzi o kwestie związane z używaniem środków ochrony roślin, to na Ukrainie używa się środków wycofanych w Unii Europejskiej czy w Polsce już 20 lat temu. Używa się też tam roślin genetycznie modyfikowanych. Stosuje się uprawę uproszczoną, przez co osiąga się dużo wyższe plony, a żywność, która jest produkowana w sposób niekontrolowany, trafia do Unii Europejskiej, przez co jest bardzo konkurencyjna względem żywności polskiej, europejskiej i finalnie wykańcza to polskich i europejskich rolników.

    Na domiar złego, jak donosi ˝Farmer˝, szanowni państwo, taki tytuł na farmer.pl: Przeszło bez echa, a będzie problemem dla rolników. Od 1 lipca obniżenie maksymalnego dopuszczalnego poziomu mykotoksyn w zbożach. Co to znaczy? Ano znaczy to, że znów Komisja Europejska śrubuje normy polskim i europejskim rolnikom, przez co sprzedaż towarów spożywczych, w tym zboża, będzie dużo trudniejsza, będzie utrudniona. Wyśrubowane normy mają powodować zdrowsze jedzenie, zdrowszą żywność na talerzach konsumentów, a przecież w sytuacji kryzysów, wojny powinniśmy zabezpieczyć producentów, którzy pozwalają nam w tej trudnej sytuacji egzystować i budują nasze bezpieczeństwo, o czym na początku rozmawialiśmy.

    Więc Komisja Europejska swoje, nie widzi wojny, nie widzi kryzysu, chce zabezpieczyć interes konsumentów, a finalnie może się okazać, że konsument tak naprawdę nie będzie miał na stole (Dzwonek) żadnego pożywienia, bo wykończy to polskich i europejskich rolników. Ta nowa dyrektywa, nowe przepisy - do kosza. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia