10. kadencja, 16. posiedzenie, 2. dzień (24-07-2024)
16. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w sprawie ustanowienia roku 2025 Rokiem Polskich Oficerów z Katynia, Miednoje i Ostaszkowa (druki nr 353 i 492).
Poseł Joanna Lichocka:
Panie marszałku, bardzo dziękuję.
Dziękuję za te pytania. Rzeczywiście jako poseł sprawozdawca komisji kultury nie bardzo umiem, nie bardzo mam siłę, żeby odpowiedzieć na postawione pytania. Czy rząd podejmie działania dekomunizacyjne? Bardzo dobre pytanie, tylko czy ktoś ma pomysł, jak przekonać pana Trzaskowskiego do tego, żeby zdekomunizował wreszcie ulice Warszawy? Bo przypomnę, był podany przykład alei Armii Ludowej, czyli przyczółka rosyjskich czołgów, zamiast ulicy Lecha Kaczyńskiego, prezydenta, który zginął 15 lat temu - w przyszłym roku będzie 15 lat - właśnie oddając cześć polskim oficerom pomordowanym w Katyniu, Miednoje i w wielu innych miejscach. Nie ma ulicy Lecha Kaczyńskiego, jest ulica Armii Ludowej - Rafał Trzaskowski rządzi kolejną kadencję. To jest coś nieprawdopodobnego. W Warszawie nie ma ulicy Jacka Kaczmarskiego, proszę państwa, bo musi być ulica działacza komunistycznej partii, Modzelewskiego. To są bardzo dobre pytania do Rafała Trzaskowskiego, który mieni się podobno kandydatem na prezydenta dla wolnej Polski, niekomunistycznej wolnej Polski, a hołduje cały czas niestety ideałom i zasadom narzuconym przez Moskwę i trzeba to bardzo wyraźnie powiedzieć. W nazwach ulic naprawdę odbija się sposób myślenia społeczności, w tym wypadku społeczności samorządowej w Warszawie. Ale problem dekomunizacji jest szerszy i rzeczywiście warto byłoby, żeby przedstawiciel rządu odpowiedział, czy można polegać tylko na samorządowcach, którzy rzeczywiście mają Polskę w sercu, a nie na nalepce przypiętej do garnituru.
Drugie pytanie: Czy pomnik w Katyniu jest bezpieczny? Czy nasz cmentarz w Katyniu jest bezpieczny? To też jest bardzo dobre pytanie, które napawa niepokojem. Przypomnę, że na przełomie 2010 i 2011 r., już po katastrofie smoleńskiej, po tym mordzie na polskiej elicie, która jechała oddać cześć polskim oficerom w Katyniu, polska strona, rząd Donalda Tuska zgodził się na wybudowanie na tym terenie cerkwi. Ta cerkiew jest, pyszni się tam. Nie wiem, co będzie dalej, co sobie wymyśli Putin i jak zareaguje Tusk w tej sprawie. Nie wiem. To są pytania.
Czy można zażądać od rządu inicjatywy upamiętnienia wydawnictwem znaczków przez Pocztę? Świetna idea. Oczywiście, że gdyby rządziło Prawo i Sprawiedliwość, te znaczki byłyby już na taśmach, już by się drukowały. To jest jasne. Natomiast czy będą za rok pod rządami tej ekipy? Bardzo dobre pytanie.
Ale jest nadzieja, panie pośle, ponieważ ten projekt uchwały został poparty przez wszystkie kluby, również przez kluby tworzące rządzącą koalicję. Zarówno PSL poparł tę uchwałę, Platforma Obywatelska, jak i Trzecia Droga. Wszyscy bez względu na podziały partyjne rozumiemy potrzebę upamiętnienia naszych oficerów, naszej elity i przypomnienia wartości, w imię których oni zginęli.
Tak że jest nadzieja, że być może takie znaczki będą, ale być może będzie też bardzo wiele różnych innych inicjatyw, które będą ich upamiętniać, bo o to chodzi w tej uchwale. Nie celebrujemy zbrodni. O tej zbrodni rozmawiamy w naszych polskich domach właściwie od momentu, kiedy ona się wydarzyła, kiedy zaczęło być jasne, kiedy się dowiedzieliśmy w naszych polskich domach, że oni zostali zamordowani. My rozmawiamy o tym, żeby każdego z nich wymienić z imienia i nazwiska, poinformować, gdzie każdy z nich się urodził, kim był, ile miał dzieci, jaką miał pracę, jaki miał stopień oficerski, w którym miasteczku mieszała jego mama, które miasteczko ma dzisiaj dąb jego pamięci. Każda z tych 22 tys. postaci powinna zostać przypomniana, powinny zostać przypomniane ich życiorysy, ich zdjęcia, ich postawy, ich etos - etos polskiej elity. I o to chodzi w tej uchwale.
Mam nadzieję, że w każdym miasteczku, w każdym powiecie, w każdym mieście: i wojewódzkim, i tu, w Warszawie, też, uda się zrobić, przeprowadzić takie uroczystości, takie wydarzenia, które przypomną te konkretne postaci z tych miejsc, bo każda lokalna społeczność kogoś takiego, kto tam został zamordowany, ma. Nie sądzę, żeby istniała taka, której to nie dotyczy. Tak wielka była to zbrodnia, tak szeroko to szło. Tak bardzo zabrakło tych elit potem, po wojnie i podczas budowy wolnej Polski. Być może gdyby oni jakimś cudem ocaleli, mielibyśmy teraz zupełnie inną Rzeczpospolitą, III Rzeczpospolitą. Może nie byłoby już pytań o dekomunizację, bo to byłoby załatwione. Nie byłoby pytania o to, czy miejsce pamięci naszych bohaterów jest zagrożone, bo nie byłoby zagrożone. Mielibyśmy pewnie inną Polskę, gdybyśmy mieli te elity. Mielibyśmy inne wybory polityczne, innego prezydenta w latach 90. Pewnie innego prezydenta Warszawy też byśmy mieli.
Nie ma co jednak gdybać na temat alternatywnych historii. Ważne jest jedno: ponad podziałami politycznymi przyjmujemy projekt uchwały, który ma wskrzesić naszych bohaterów, ma wskrzesić naszą armię naszej wolnej republiki, która jest dla nas wzorcem, z której mamy czerpać myślenie o Polsce, myślnie o naszej Rzeczypospolitej. I o to chodzi. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia