10. kadencja, 18. posiedzenie, 3. dzień (27-09-2024)

33. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o rządowym projekcie ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego (druki nr 622 i 675).

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów Hanna Majszczyk:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Proszę państwa, odnosząc się do tego projektu, trzeba powiedzieć, że był on szczegółowo przedstawiany w trakcie pierwszego czytania w podkomisji i komisji. Wychodząc naprzeciw tym pytaniom dotyczącym przedstawienia systemu korekt, które mają miejsce w roku bieżącym, chciałam od tego zacząć. Ale po pytaniu pana posła Webera, postanowiłam, że jednak zacznę od tego pytania.

    Pan poseł powiedział, że projektowane rozwiązanie nie przyniesie zamierzonych celów, że nie naprawimy tu nic systemowo, i był pan uprzejmy odnieść się do subwencji rozwojowej, która była przeznaczona w roku 2024, użył pan nawet takich słów: została wprowadzona do systemu i daliśmy 3,2 mld zł. Za chwilę, nie wiem, czy użył pan słów: za parę miesięcy czy tygodni samorządy błagały o zwiększenie. Chciałam zauważyć, że subwencja rozwojowa została wprowadzona przez poprzedni rząd parę lat temu i w żadnym z tych lat nie wypłacono żadnych pieniędzy z tej subwencji rozwojowej. Co więcej, poprzedni rząd, składając projekt budżetu na rok 2024, zawiesił wypłatę z tego tytułu.

    (Poseł Marek Sowa: Wstyd!)

    To są fakty, bo te projekty są na stronach internetowych Sejmu. Więc przepraszam, pozwolę sobie odnieść się do tego, bo to jest absolutnie nieprawda. Więc de facto mamy tutaj taką sytuację, że mówimy, że zwiększono od zera do 3,2 mld zł, i to ma być wadą tego postępowania.

    (Poseł Rafał Weber: Odniosę się też.)

    Na pewno nie jest, bo każda kwota powyżej zera jest wartością samą w sobie.

    Odnosząc się do pytań państwa posłów dotyczących roku 2024 i zasilenia samorządów, powiem, że jak najbardziej zgodnie z deklaracją złożoną już przez pana ministra Domańskiego, przeze mnie również podtrzymaną tutaj, na tej sali, oczywiście to wsparcie będzie. Pomimo ciężkiej obecnej sytuacji, w związku z tragedią powodzi, która ma miejsce w naszym kraju. Dalej podtrzymujemy - mimo tych dodatkowych wyzwań, które w tym roku są postawione przed budżetem państwa, finansowania nieprzewidzianych, tak olbrzymich skutków związanych z klęskami żywiołowymi - zasilenie jednostek samorządu terytorialnego tym dodatkowym wsparciem. Będzie to wsparcie w wysokości 10 mld zł. Nic tu się nie zmieniło. Będzie to taka sama kwota. Będziemy chcieli zrobić przesunięcie do jednostek jak najszybciej. Mamy nadzieję, że będzie jeszcze w październiku.

    Natomiast trudno w tej chwili powiedzieć o kryteriach. Myślę, że będziemy je, tak jak zresztą deklarowaliśmy z panem ministrem Domańskim, prezentować szybciej niż w ciągu najbliższych 2 tygodni. Nie chcę mówić o przyszłym tygodniu, bo mamy jeszcze tutaj, w Sejmie, głosowania. Jest jeszcze ustawa powodziowa, więc wiele spraw, które się na siebie nakładają, ale pracujemy równolegle. Mam nadzieję, że to będzie dużo krócej niż 2 tygodnie, ale maksymalnie 2 tygodnie.

    Jeżeli chodzi o kryteria podziału, to napływają do nas liczne sugestie ze strony samorządowej. Będziemy w porozumieniu z nią te środki dzielić. Tak jak powiedziałam, będzie to miało miejsce w najbliższym czasie. A powód tego jest również taki, że ten podział będzie uzależniony od tego, czy będzie możliwość dokonania tego zasilenia poprzez dodatkowy strumień z dochodów budżetu państwa czy też będzie to po stronie wydatkowej. To będzie zależało od tego, na ile ta przestrzeń po stronie wydatków jeszcze będzie mogła być do wykorzystania, ze względu na to, że wszelkie oszczędności w tych wydatkach na obecny moment przekierunkowujemy na wydatki związane z powodzią. Stąd jest jeszcze troszeczkę niepewności, z jakich źródeł... Nie ma niepewności co do wypłaty tej kwoty i jej wielkości, natomiast jeszcze jest moment na zorganizowanie tego, po której stronie to się znajdzie: czy po stronie dochodowej, mówiąc o budżecie państwa, czy po stronie wydatkowej.

    Odnosząc się teraz do kolejnych pytań państwa posłów, zacznę od tych chyba najważniejszych, mówiących o tym, że ten projekt ustawy tak naprawdę zabetonuje finanse samorządów, nie zapewni im rozwoju. Pan poseł Tomaszewski mówił, że tak naprawdę jeżeli dochody nie będą wzrastać, to pogłębi to kryzys samorządowy i wpłynie na to, że te finanse zostaną zabetonowane, nie będzie możliwości rozwojowych. To przewijało się w kilku wypowiedziach. Chciałabym powiedzieć, że jest wręcz przeciwnie. Nie ma nic bardziej mylnego niż takie odczytywanie tej ustawy. Często spotykamy się z takimi narracjami właśnie przy krytyce tego systemu, ale wydaje mi się, że ona wynika z faktu, że nie zauważa się w tej ustawie następującej sytuacji: wpisane tu mechanizmy wręcz gwarantują wzrost wydatków z budżetu państwa w każdej sytuacji. Podkreślę: my nie operujemy w poszczególnych latach na jednej bazie, nie operujemy tylko na dochodach, na tym, czy one wzrosną, czy nie wzrosną. Mówimy o przyrostach, więc jeżeli nie ma na kolejny rok przyrostu dochodów, ale jest przyrost tych potrzeb finansowych, to te różnice pokrywane są przez subwencję ogólną, a więc za każdym razem, jeżeli przyrost tych dochodów będzie mniejszy od przyrostu potrzeb finansowych jednostek samorządu terytorialnego, to naturalnie z mechanizmów zapisanych w tej ustawie wchodzi subwencja ogólna na pokrycie tej różnicy. Tutaj też była jedna wypowiedź, że przeznaczamy na 10 lat 100 mld zł. Absolutnie nie. Przeznaczamy 345 mld zł, co znalazło wyraz w uzasadnieniu i w OSR-ach do tej ustawy.

    Wrócę jeszcze do tych przyrostów i kwot, które są gwarantowane w ustawie. Gdy mówię o przyrostach, że będą zasypywane ewentualne różnice przez subwencję ogólną, zwracam również uwagę na to, że w każdym roku, w którym jednak te dochody wzrosną, bo wzrośnie baza do ich wyliczenia, czyli będą wyższe dochody mieszkańców, dochody firm na tych terenach, bo nastąpi rozwój, ta baza pozostanie i w kolejnym roku ten przyrost będzie mierzony już do tego wyższego pułapu. Jeżeli w następnym roku będzie on niższy niż te potrzeby, to też wejdziemy z subwencją.

    A więc absolutnie nieprawdziwe jest zdanie, że ten system odbiera cokolwiek jednostkom samorządu terytorialnego, a wręcz uniemożliwia ich rozwój. Już w wystąpieniu m.in. pana posła sprawozdawcy wyraźnie wskazywano na to, że duży nacisk w tej ustawie jest położony na samorządność jednostek samorządu terytorialnego w kwestiach takich jak cel, na który chcą przeznaczyć swoje dochody: czy jest potrzeba wydatków inwestycyjnych, czy potrzeba wydatków bieżących. To jednostki mają reagować na potrzeby.

    Jak mówił pan poseł Sowa, struktura dochodów wynikająca z tej reformy finansów samorządu terytorialnego powoduje, że ponad 80% to będą dochody własne, a nie subwencyjne, co właśnie wpływa na polepszenie tej samodecyzyjności jednostek samorządu terytorialnego. Co więcej, oczywiście propozycja związana z tą subwencją inwestycyjną całkowicie idzie w poprzek tym zasadom, które mówią o sposobie finansowania w przyszłości jednostek samorządu terytorialnego. To dodatkowo mogłoby się przełożyć na braki możliwości zaciągania zobowiązań przez jednostki samorządu terytorialnego, ponieważ pogorszyłoby to ich możliwości generowania nadwyżek, które są tak naprawdę podstawą do ewentualnych starań o zaciągnięcie jakichś zobowiązań. Taka subwencja inwestycyjna ze względu na swój ekonomiczny charakter musiałaby być traktowana nie jako wydatki bieżące, nie jako dochody bieżące, tylko jako inwestycyjne. I to również nie sprzyjałoby rozwojowi jednostek samorządu terytorialnego.

    Pytaliście państwo również o przeznaczenie środków na potrzeby ekologiczne i jaki będzie rozwój tych wydatków, środków kierowanych na te potrzeby. W puli środków przeznaczonych na kolejny rok, tych prawie 25 mld zł, 1,5 mld zł są to nowe potrzeby, nie było ich w dotychczasowym systemie. 1,5 mld zł to są właśnie te potrzeby ekologiczne i do systemu, do przepisów tego projektu ustawy wpisana została zasada waloryzacji inflacyjnej tej kwoty. A więc jeżeli będzie rosła inflacja, to ta kwota nigdy nie będzie stała w miejscu, zawsze będzie podnoszona wraz ze wskaźnikiem inflacji.

    Było też tutaj wskazane, że samorządy rozwiązanie krytykują. Proszę państwa, trudno mi się z tym zgodzić, ponieważ reprezentantem samorządów, w którym są zrzeszone wszystkie korporacje, jest komisja wspólna rządu i samorządu. Ta komisja wspólna rządu i samorządu wydała pozytywną opinię dotyczącą tego właśnie projektu. Według niej spełnia on oczekiwania w zakresie przywracania stabilności, przewidywalności i samodecydowania samorządów o wydatkowaniu ich środków. Wnioski dotyczące tego, aby zasilić jednostki samorządu terytorialnego kwotami dochodów własnych, a nie subwencji czy dotacji, są wnioskami kierowanymi m.in. do resortu finansów od wielu lat.

    Nie ma też obawy o wydatki inwestycyjne. Tutaj państwo odwołujecie się do strumienia środków kierowanych w ramach różnych programów, które to programy są kontynuowane, zostały zaciągnięte zobowiązania. I tak naprawdę to obecny rząd finansuje te programy z różnych środków. Co więcej, te programy - o czym niektórzy z państwa wspominali - nie zawsze były adekwatne do potrzeb jednostek, co wynika z obecnych wniosków, szeregu wniosków o korekty zapewnienia. Ponieważ samorządy jednak wielokrotnie korzystały z tych zapewnień, dzisiaj występują o korekty zapewnienia, bo tak naprawdę przydałaby się im inna inwestycja lub nie są w stanie podołać temu, żeby zrealizować daną inwestycję przy dochodzie własnym, ponieważ jest to ponad ich siły, jeżeli chodzi o wkład własny. Oczywiście nie wszystkie te programy... Jest tu różny wkład własny lub czasami jest taka struktura, że 95% kosztów jest finansowanych właśnie z tych programów, ale nie ma żadnej obawy co do finansowania tych przedsięwzięć. One są finansowane. Wszelkie zobowiązania wynikające z wcześniej podjętych zobowiązań są przejęte i oczywiście będą wypełnione. Nie ma co do tego żadnych obaw.

    Myślę, że to odpowiedzi na chyba wszystkie pytania, które państwo tu skierowaliście. Mam nadzieję, że na wszystkie odpowiedziałam...

    Jeszcze może jeśli chodzi o potrzeby ekologiczne, kierowane do jednostek samorządu terytorialnego, na terenie których znajdują się tzw. tereny zielone, które są objęte tymi potrzebami, to pani poseł pytała właśnie o wysokość kwot tych potrzeb kierowanych w ramach środków z budżetu państwa. Mówiłam o tym, że jest to 1,5 mld zł. Mówiłam o tym, że będzie to kwota waloryzowana, ale też zwracam tu uwagę na poprawkę, która została wniesiona i która znajduje się w treści tego projektu, według której w roku 2025 do tych jednostek zostanie skierowanych dodatkowych 40 mln zł. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

    (Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Dorota Niedziela)


Przebieg posiedzenia