10. kadencja, 2. posiedzenie, 1. dzień (16-01-2024)
3. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Przepisy wprowadzające ustawę - Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (druki nr 141, 141-A i 153).
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego Maciej Gdula:
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Patrzę na zegar. Mam 15 minut. Jako poseł nigdy nie miałem 15 minut. Oczywiście nie będę tego nadużywał,
Bardzo państwu dziękuję za udział w debacie. Bardzo dziękuję pani posłance sprawozdawczyni za to, że niezwykle kompetentnie przedstawiła tę ustawę. Odniosę się głównie do pytań. Widzę dwie sprawy, które są dla państwa szczególnie istotne. Chodzi o kwestię finansowania stypendiów oraz o poprawkę, która dotyczy możliwości odwoływania pierwszego rektora.
Jeżeli chodzi o kwestię finansowania stypendiów, to trzeba jasno powiedzieć, że uczestnicy studiów doktoranckich od 2017 r. wiedzieli, że studia zostaną wygaszone w 2023 r.. To znaczy, że kiedy zaczynali studia, mieli pełną świadomość tego, że do 31 grudnia 2023 r. muszą obronić swoje prace doktorskie i powinni dostosować do tego postępowanie badawcze. Tą lipcową zmianą wyszliśmy im naprzeciw. Jeszcze przez rok mogą pracować nad rozprawą doktorską, obronić tę rozprawę i nie ponosić - to jest istotne - dodatkowych kosztów związanych z obroną doktoratu, bo gdyby nie byli uczestnikami studiów doktoranckich, to musieliby te koszty ponosić. Dlatego teraz mają ten dodatkowy rok. Myślę, że w tym roku obroni się wiele osób, także tych osób, które są na tzw. siódmym, ósmym, dziewiątym roku. Ja wiem, co mówię. Jedna z doktorantek niedługo - jeszcze w tym roku - będzie bronić rozprawy doktorskiej, ale mogłaby to zrobić też w przyszłym roku. Myślę, że zachowanie pewnej umowy, która powstała między państwem a uczestnikami studiów doktoranckich, jest ważne.
Przypomnę, że wypłacanie stypendiów dotyczy okresu, kiedy trwają studia doktoranckie. Istnieje możliwość przedłużenia okresu wypłacania stypendiów, ale co do zasady te stypendia są na studia doktoranckie, które zakończyły się w tym przypadku w 2022 r. I teraz druga kwestia... Pani posłanka Pępek pytała jeszcze o to, ilu osób może to dotyczyć. Cały czas sprawdzamy w systemie, ile jest tych osób, ilu mamy uczestników i ile uczestniczek studiów doktoranckich. Ta liczba wciąż się zmniejsza. Teraz to jest ok. 3,5 tys. osób, przy czym osób z tzw. szóstego roku teraz jest ok. 2,5 tys. Te osoby cały czas się bronią. Nie mówimy tutaj o 10-15 tys. osób, mówimy o raczej o 1 tys. osób, których mogłaby dotyczyć kwestia stypendiów. Przy czym stypendia - przypomnę, bo to się pojawiło w wypowiedziach - wciąż mogą być przyznawane przez rektorów. Tutaj nie ma żadnych ograniczeń. Takie osoby mogą też być zatrudniane na uczelni. Nie ma tutaj żadnych ograniczeń. Jeżeli są to osoby, w które dziekani, rektorzy chcą inwestować, to nie ma żadnych formalnych ograniczeń. Chodzi o to, żeby były wspierane finansowo, żeby nie odchodziły np. do innej pracy i dokończyły pracę nad rozprawą doktorską.
Druga sprawa dotyczy rektorów. Pan poseł Dolata dziwi się, że ja promuję ten przepis, a ja dziwię się Prawu i Sprawiedliwości, że go nie popiera. To jest przepis, który tak naprawdę wprowadza możliwość kontroli nad pierwszymi rektorami. Dzisiaj mamy po prostu lukę prawną. Dzisiaj, kiedy pierwszy rektor...
(Poseł Zbigniew Dolata: To są złodzieje, przestępcy, tak?)
Panie Pośle! Nigdy bym nie zakładał, że ludzie nauki co do zasady są osobami łamiącymi prawo, ale moja wyobraźnia podpowiada jednak, że prawo powinno tutaj obowiązywać, co więcej - to jest niezwykle istotne - dzisiaj ustawa - Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce reguluje kwestie odpowiedzialności rektorów, kiedy istnieją ciała kolegialne, które ich powołują. Ten przepis jest w zasadzie analogiczny do tego, który proponujemy, który proponuje ministerstwo. Minister zwraca się do ciała kolegialnego o odwołanie rektora, który łamie przepisy, bo istnieje ciało kolegialne, które powołało takiego rektora. Nie ma czegoś takiego w przypadku pierwszego rektora. Kto powołuje pierwszego rektora? Minister, więc to minister powinien mieć, w tym wypadku musi mieć, bo nie ma innej opcji, prawo do kontroli takiego rektora - inaczej powstaje luka prawna, powstaje przyzwolenie na bezkarność. Nie możemy tego tolerować.
(Poseł Zbigniew Dolata: Ale gdybyście sprecyzowali, podali precyzyjny przepis...)
Panie pośle, powtórzę, bo nie wszyscy mogli usłyszeć, o co pan poseł dopytuje z sali. Pojawiło się pytanie: Czy można to doprecyzować? Nie ma takiego doprecyzowania, jeżeli chodzi o Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Ten przepis jest analogiczny, jest w zasadzie przepisaniem przepisów, które zawarte są w ustawie dotyczącej pierwszego rektora i łamania przepisów prawa. Nie dokonujemy jakiegoś zamachu na praworządność, jest dokładnie tak samo.
(Poseł Zbigniew Dolata: Panie ministrze, będziemy obserwować, ilu rektorów odwołacie i za co.)
Proszę bardzo. Wczoraj padały pytania o to, ilu jest takich rektorów, a ja nawet nie wiedziałem, bo to nie jest przepis, który jest wprowadzany przeciwko jakiemuś konkretnemu rektorowi, przeciwko jakiejś osobie. Jest tak, jak powiedziała posłanka Olko - to jest przepis również na przyszłość. Mam nadzieję, że będą powstawać nowe szkoły, że będą tworzone przez pierwszych rektorów. Oni także powinni podlegać kontroli.
W zasadzie tyle miałem do powiedzenia. Bardzo państwu dziękuję za udział w debacie, za świetne pytania, za świetne sprawozdanie. Oczywiście proszę Wysoką Izbę o poparcie tej ustawy. Dziękuję bardzo.
(Poseł Zbigniew Dolata: Patrzymy panu na ręce.)
Przebieg posiedzenia