10. kadencja, 22. posiedzenie, 4. dzień (22-11-2024)

32. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o ochronie zwierząt oraz zmianie niektórych innych ustaw (druk nr 700).

Poseł Marek Jakubiak:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Nie pamiętam nawet chwili w moim życiu, żeby obok mnie nie był mój pies. Zawsze był mój pies i jego pan. I tak naprawdę bardzo mi przykro, że opieramy nasz stosunek, opis naszego stosunku do zwierząt na patologiach różnej maści, które nie powinny absolutnie mieć miejsca. Myślę sobie: nie walczmy z Polakami, ale walczmy z patologiami.

    (Głos z sali: Tak, tak.)

    (Poseł Marcin Józefaciuk: Bo to Niemcy, nie Polacy.)

    Nie twórzmy prawa w oparciu o patologię, tylko budujmy prawo, proszę państwa, dla normalnych ludzi. Powiadam państwu tak: jeżeli ustawodawca pisze, że tylko w akwariach ryby mają prawo żyć, to przecież w hipermarketach sprzedaje się ryby właśnie z akwariów. Jeżeli to jest tak, że akwarium jest dobre, a mały staw jest zły, to pytam, o co wam chodzi. Zabrońmy jeszcze myśliwym strzelać w lasach, bo jest głośno.

    (Głos z sali: I niebezpiecznie.)

    Co najgorsze, co mnie bardzo boli, to to, że tą ustawą chcecie mnie, Marka Jakubiaka, zmusić, żebym mojego psa pozbawił atrybutów.

    (Głosy z sali: Ha, ha, ha!)

    (Głos z sali: Ale o jakich atrybutach ty mówisz?)

    Przecież to jest jakiś dom wariatów. Ludzie! Wy jesteście szaleni, wy w ten sposób chcecie pozbawić Polski psów, bo przecież jak nie będzie argumentów, to nie będzie zwierząt w ogóle, i to dla ich dobra w dodatku. Ludzie! (Oklaski)

    (Głos z sali: Marek, co ty opowiadasz? Nie czytałeś projektu.)


Przebieg posiedzenia