10. kadencja, 22. posiedzenie, 4. dzień (22-11-2024)

32. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o ochronie zwierząt oraz zmianie niektórych innych ustaw (druk nr 700).

Poseł Krzysztof Szymański:

    Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Dbałość o dobrostan zwierząt jest pozytywna, potrzebna i na pewno konieczna. Jednakże projekt budzi poważne wątpliwości co do równowagi między potrzebą ochrony zwierząt a zachowaniem zasad państwa prawa. Projekt przekazuje ogromne kompetencje, wręcz policyjne, w ręce tzw. organizacji prozwierzęcych, które będą mogły działać ponad prawem, bez żadnego nadzoru.

    (Głos z sali: Nieprawda.)

    Czy naprawdę chcecie, żeby stowarzyszenia decydowały o losie polskich rodzin, polskich gospodarstw i ich zwierząt?

    (Poseł Paweł Suski: Dzisiaj, od 1997 r., od końca ubiegłego wieku stowarzyszenia o tym decydują, bo państwo nie działa.)

    Chcecie, żeby odbierały zwierzęta bez wyroków sądu, samodzielnie interweniowały, wchodząc na prywatne posesje, a później jeszcze otrzymywały za to pieniądze z naszych podatków? Mówimy tu o mechanizmie nagradzania, który w praktyce może zamienić te organizacje po prostu w maszynki do robienia kasy. Kto zagwarantuje, że nie dojdzie tu do nadużyć? To wszystko jest pod płaszczykiem ochrony zwierząt. Ale czy naprawdę o to tu chodzi? Dlatego pytam, czy rząd nie widzi ryzyka, że ta ustawa zamieni organizacje prozwierzęce w prywatnych łowców zysków, a zwykli Polacy będą bezradni wobec ich decyzji. Jak zamierzacie bronić obywateli przed możliwymi nadużyciami?


Przebieg posiedzenia