10. kadencja, 23. posiedzenie, 1. dzień (04-12-2024)
1. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2025 (druki nr 687 i 857).
Poseł Paweł Bliźniuk:
Dziękuję.
Pani Marszałek! Państwo Ministrowie! Wysoka Izbo! Szanowni państwo, którzy przysłuchujecie się naszym obradom! Szkoda, że pan wicepremier Gliński wyszedł z sali obrad. Chciałbym się odnieść do jego słów, zanim przejdę do meritum.
Po pierwsze, mieliście 8 lat, żeby wybudować to czy inne muzeum. I mówię to z bardzo osobistego względu, bo mój pradziadek działał w 1944 r. w ramach 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK. Myślę, że państwo dobrze znają historię działań tej jednostki. Chciałem powiedzieć, że najważniejsze dla ofiar tej zbrodni ludobójstwa na Wołyniu, ale też w Galicji Wschodniej, jest po prostu doprowadzenie do ekshumacji i prawidłowego pochówku, tak żeby najbliżsi mogli czcić pamięć tych, którzy zostali tam pomordowani. I właśnie to się teraz dzieje. Rząd polski doprowadził do tego, że te ekshumacje będą możliwe. (Poruszenie na sali, dzwonek)
Ale chciałbym teraz przejść już do meritum, do kwestii budżetu, bo o tym dzisiaj rozmawiamy. Ambitny i odpowiedzialny, taki jest budżet na 2025 r. Uwzględnia on absolutnie priorytety państwa polskiego. Wychodzi naprzeciw oczekiwaniom społecznym, bo to są rekordowe wydatki na kwestie społeczne, takie jak bezpłatne żłobki, program ˝Aktywny rodzic˝, rewaloryzacja rent i emerytur czy też zabezpieczenie środków na świadczenie 800+. To też wzrost wydatków na ochronę zdrowia. Co bardzo ważne, ten budżet całkowicie poważnie traktuje wyzwania związane ze zmieniającą się geopolityczną sytuacją na świecie, czego odzwierciedleniem jest blisko 4,7% PKB na wydatki związane z obronnością. Szanowni państwo, to wszystko jest możliwe również dzięki temu, że ograniczamy wydatki na instytucje, które dotychczas w sposób praktycznie dowolny kształtowały swoje plany finansowe. Koniec z PiS-owskimi świętymi krowami. Konkrety. Blisko 70 mln zł mniej na IPN. Ponad 55 mln zł mniej na Krajową Radę Radiofonii i Telewizji. Prawie 11 mln zł mniej na Trybunał Konstytucyjny. Ponad 13 mln zł mniej na Kancelarię Prezydenta. Ponad 25,5 mln zł mniej na Sąd Najwyższy. Blisko 6,5 mln zł mniej na Krajową Radę Sądownictwa. (Poruszenie na sali, dzwonek) Budżety tych instytucji nie mogą rosnąć w sposób niekontrolowany. Jak to wyglądało w praktyce?
Instytut Pamięci Narodowej. Budżet IPN-u w 2015 r. wyniósł prawie 250 mln zł. To bardzo dużo, ale w propozycji na 2025 r. to już 650 mln zł. To wzrost o prawie 400 mln zł, 400 mln zł więcej. Patrząc rok do roku, IPN zawnioskował o wzrost swoich wydatków o 67 mln zł. Na co? Zamiast naszą pamięcią historyczną IPN ostatnio zajął się kampanią prezydencką swojego prezesa, chociażby wykorzystując swoje media społecznościowe. Na to mają być wydatkowane nasze środki? Na to mają być wydatkowane środki publiczne? Nie ma na to naszej zgody.
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. 2015 r. - 26,4 mln zł. Propozycja na 2025 r. - 101,5 mln zł. To czterokrotny wzrost dla Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Na co? Przecież mówimy o organie, który został ograniczony. W ślad tych kompetencji konstytucyjnych została powołana też Rada Mediów Narodowych, która przejęła część kompetencji. Tam też jest osobny budżet, mimo to Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wnioskuje o dodatkowe środki na swoje funkcjonowanie. Czy to jest logiczne? Czy to ma sens? Czy to ma jakąś przyszłość? Nie. Dlatego zmieniamy budżet Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
Trybunał Konstytucyjny. 2015 r. - 31 mln zł. Tyle wtedy wynosił budżet Trybunału Konstytucyjnego. Propozycja na 2025 r. - 63,5 mln zł. Jak działał Trybunał Konstytucyjny, jak on funkcjonuje dzisiaj, to chyba każdy widzi. Sędziowie dublerzy od 2015 r. udają kogoś, kim zgodnie z prawem nie są i co miesiąc pobierają sowite wynagrodzenia. Liczba rozpatrywanych spraw drastycznie spadła, a te, którymi priorytetowo zajmuje się Trybunał Konstytucyjny, mają charakter absolutnie polityczny. I wreszcie coś, co ostatnio zbulwersowało opinię publiczną w Polsce. Na zakończenie swojej kadencji przewodnicząca Trybunału Konstytucyjnego otrzymała 460 tys. zł ekstra. Prawie 0,5 mln zł ekstra. Za co? No właśnie.
Krajowa Rada Sądownictwa. Tutaj mamy gwałtowny wzrost wydatków od 2023 r. W 2015 r. budżet KRS wynosił prawie 15 mln zł, a propozycja na przyszły rok to 27,5 mln zł. Wzrost o 12,5 mln zł. Co więcej, przypomnijmy również o tym, że mówimy o organie skrajnie upolitycznionym, którego część sędziowska została powołana niezgodnie z konstytucją przez polityków, a nie sędziów, tak jak było dotychczas.
Mógłbym tutaj długo rozwodzić się na temat bizancjum w Kancelarii Prezydenta, mówić o tym, jak funkcjonuje, a może raczej, jak nie funkcjonuje Sąd Najwyższy, gdzie zasiadają również neosędziowie. Natomiast, szanowni państwo, najważniejszą sprawą jest to, że państwo ma obowiązek troszczyć się o pieniądze obywateli. Każda złotówka w budżecie musi pracować na ich korzyść. Dlatego przeznaczamy te środki na bezpłatne żłobki, szpitale, infrastrukturę oraz bezpieczeństwo. Koniec ze świętymi krowami PiS. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia