10. kadencja, 23. posiedzenie, 1. dzień (04-12-2024)

1. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2025 (druki nr 687 i 857).

Poseł Patryk Wicher:

    Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Zanim przejdę do ochrony zdrowia, to może tylko dwie odpowiedzi.

    Ciekawe, kto będzie, panie pośle, tych ekshumacji dokonywał, jak pan zabiera 70 mln z IPN-u, a to ta instytucja będzie prowadziła te badania. Gratuluję braku logiki. Poza tym niech pan powie, jak to Kancelaria Prezydenta dziś wydaje niewłaściwie pieniądze, bo nie słyszałem o tym. Kancelaria Prezydenta bardzo racjonalnie wydaje środki. Chciałbym, żeby pan rozliczył kancelarię premiera za ostatnie 10, 11 miesięcy, bo tam są ciekawe wydatki.

    Moi Drodzy Państwo! Idziemy ad rem, ponieważ chciałem mówić dzisiaj o ochronie zdrowia, o jednym z najbardziej istotnych elementów, gdzie mówimy o bezpieczeństwie zdrowotnym Polek i Polaków, gdzie mówimy o bezpieczeństwie zdrowotnym dzieci i tak naprawdę naszej przyszłości. Przyszłości, która w okresie COVID-owym została zachwiana, ponieważ mamy duży dług zdrowotny zaciągnięty przez tę pandemię, który musimy w przypadku zdrowia Polaków spłacić, spłacić w przypadku pewnych inwestycji i pewnych działań odnośnie do wzmocnienia pewnych programów lekowych, procedur medycznych, które muszą się rozwijać w Polsce dynamicznie. I tak było dotychczas. Moi drodzy państwo, tylko przypomnę, że w tym roku 6,52% PKB będzie przekazane na ochronę zdrowia. I to nie jest państwa zasługa, tylko jest słynna ustawa 7%, którą zostawił rząd Prawa i Sprawiedliwości. Tylko państwu przypomnę, że od 2024 r. do 2025 r. jest skok wynikający z tej ustawy w kwocie 30,1 mld zł. A gdybyśmy patrzyli na horyzont 2023-2025, jest skok w kwocie 56,7 mld zł. To są te pieniądze, o które rząd Prawa i Sprawiedliwości dzięki tej ustawie w ciągu zaledwie ostatnich 2 lat podniósł wydatki na służbę zdrowia - o 56,7 mld zł, dwukrotnie, odkąd przejął władzę, a to już było 9 lat temu. Ale mniej więcej rok temu państwo przejęliście ster władzy tego wielkiego okrętu, jakim jest Rzeczpospolita Polska. Moi drodzy państwo, pochwalcie się dodatkowymi środkami, które państwo znaleźliście - nie tym mechanizmem, który przedstawiony jest w ustawie 7%, tylko tym, co państwo jeszcze wygenerowaliście na ochronę zdrowia. Powiem państwu co. Nic. Zero. A więc, moi drodzy państwo, nie chwalcie się środkami na przyszły rok, 2026 r., 2027 r., bo wtedy będzie też działała jeszcze ustawa 7%.

    Już widzę jednak, że nawet i państwo dokonujecie pewnej refleksji, ponieważ oprócz tego w ramach tego budżetu, który daje łącznie prawie 223 mld zł, 37 mld będzie w dziale 46: Zdrowie w Ministerstwie Zdrowia do dyspozycji. I tu państwo dajecie 2,6 mld na wydatki majątkowe, 18,3 mld na wsparcie NFZ i inne wydatki pośrednie. Ale, moi drodzy państwo, sam NFZ będzie wydawał 183,6 mld zł. POZ to jest 20 mld, AOS - 16 mld, szpitale - ok. 95 mld, leki - 12 mld, psychiatria i pomoc psychologiczna - ok. 6 mld. I już państwo widzicie, że coś jest nie tak, bo oto, proszę uważać, minister finansów nie podpisał budżetu NFZ, bodajże jeszcze na dzień dzisiejszy nie jest on podpisany, ponieważ państwo przewidujecie, że tych pieniędzy jest za mało. Mimo że chcecie przekazać z budżetu państwa dotację w kwocie 18 mld, już spostrzegliście, że wasze działania doprowadziły do tego, że wyrwa jest na poziomie 22-25 mld. Minister finansów nie chce podpisać budżetu NFZ, bo wie, że jest on wadliwie skonstruowany i będą duże braki, czeka na konsultacje z Ministerstwem Zdrowia, a te nie następują. Oj, chyba dużo macie, moi drodzy państwo, problemów na głowie, że nie możecie tego dopiąć przed uchwaleniem budżetu. Mamy kolejne czytanie, lada chwila - w piątek - będziemy głosować nad poprawkami, a budżet NFZ na przyszły rok cały czas nie jest zatwierdzony. Co to ma być? Fikcja? To ma być zarządzanie państwem polskim? To strategiczny dokument, komisja nad nim pracowała wiele miesięcy temu. Nie ma go? O co chodzi, moi drodzy państwo? Jak możemy odpowiedzialne decyzje podejmować na tej mównicy, na tej sali, jak możemy odpowiedzialnie głosować, jak nie wiemy, na co państwo chcecie dedykować te środki i czy te środki w ogóle są wystarczające? Wy nawet tego nie wiecie, ile wam brakuje pieniędzy na przyszły rok. Straszne.

    Moi Drodzy! Idąc dalej - potrzebujemy inwestycji. Rząd Prawa i Sprawiedliwości słynął z tego, że w Europie mieliśmy największy wskaźnik wzrostu udziału nowych programów lekowych, w tym tych najdroższych, dotyczących SMA i nie tylko, gdzie jedna dawka leku kosztowała 10 mln zł. Czy te programy dalej będą rozwijane? No nie. Środków, które są teraz przewidziane na programy lekowe, starczy zaledwie na utrzymanie tych programów, które są, i niektóre nowe programy. Ale ten skok powinien być dużo większy. Mamy liczne nowotwory i innego typu choroby, w przypadku których szybko potrzeba nowoczesnych form leczenia, które pojawiają się na światowym rynku. Potrzebujemy szybko je wdrażać do polskiego systemu. Potrzebujemy rozwoju naszej branży farmaceutycznej. Cały czas podkreślam, że niedawno mieliśmy kryzys, kiedy brakło soli fizjologicznej w szpitalach. Przez kilka tygodni w tym kraju nie było najbardziej podstawowej rzeczy - soli fizjologicznej. Nie mamy teraz w Polsce linii produkcyjnej wystarczającej do tego, żeby zabezpieczyć ochronę zdrowia. Hańba. To nie są duże wydatki. Moi drodzy państwo, fabryki API, substancji czynnych do leków - to też jest bardzo istotne. Potrzebujemy wsparcia także choćby np. krwiodawstwa, infrastruktury krwiodawczej w Polsce. A więc, moi drodzy państwo, tych tematów jest bardzo dużo.

    Ostatnie dwa słowa. Również uczelnie medyczne potrzebują większego wsparcia niż te 3,2 mld z KPO. Już nie mówmy o KPO, bo wiemy, że jest. Te uczelnie mają jeszcze większe potrzeby. Szczególnie chodzi o kształcenie lekarzy, pielęgniarek. Tego nam brakuje. Gdzie są dodatkowe pieniądze? Czy oprócz KPO państwo przewidujecie kolejne środki na wsparcie tych uczelni, które dadzą nam kadrę? Bez kadry nie rozładujemy kolejek do specjalistów. Bez lekarzy, bez specjalistów nie będzie możliwości przyspieszenia przyjmowania pacjentów na wymagane wizyty lekarskie.

    Kończąc - zajmijmy się też takimi prozaicznymi rzeczami jak np. problem z aptekami 24-godzinnymi w tym kraju. W Nowym Sączu, który ma 85 tys. mieszkańców, od północy do godz. 6 rano nie ma gdzie kupić leków. A aglomeracja oprócz miasta to jest ok. 350 tys. ludzi, jak dołączymy powiat sąsiedni. Na litość boską, przywróćmy normalne funkcjonowanie 24-godzinnych aptek. Niech NFZ też się weźmie za dofinansowanie tego drobnego aspektu.

    Wszędzie dziury, dziury. Moi drodzy państwo, zdrowie ludzkie nie może zaczekać dnia, 2, 3 dni. Nie możemy nowotworowi powiedzieć: zaczekaj. To jest ludzkie życie i o nie razem zadbajmy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia