10. kadencja, 23. posiedzenie, 1. dzień (04-12-2024)

1. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2025 (druki nr 687 i 857).

Poseł Henryk Kowalczyk:

    Pani Marszałek! Szanowni Państwo! Wysoka Izbo! Słyszałem, że Platforma oddaje długi po Prawie i Sprawiedliwości, i nie wiem, czy śmiać się, czy płakać, czy do kabaretu to oddać. To może przypomnę, pani poseł, bo pani pewnie nie pamięta: deficyt w roku 2018 - 10,4 mld...

    (Poseł Katarzyna Kierzek-Koperska: A ile poza budżetem?)

    ...w roku 2019 - 13,7 mld, w 2020 - faktycznie załamanie finansów, pandemia, przez pół roku gospodarka stała, ale tylko 85 mld, w 2021 r. - 26,3, w 2022 - 12,4 mld, dorwaliście się wy w 2024 r. - 240 mld, 10 razy więcej, 20 razy więcej, na rok 2025, niektórzy już mówili, 289 mld. A w roku 2012 cały budżet, całe dochody państwa to było 287. Czyli co? Wystarczyło kilka lat, wystarczyły 2 lata. Jak wy zaczynacie rządzić, przekraczacie deficytem cały budżet z 2012 r. Polacy będą to spłacać. Na pewno ani wyborcy Platformy, ani wyborcy Prawa i Sprawiedliwości, tylko Polacy będą spłacać wasze zadłużenie po prawie 300 mld rocznie.

    (Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk: Tego się nie da obronić.)

    I to są fakty. Ale tak naprawdę skąd one się biorą? Wszyscy zachodzą w głowę. Prawo i Sprawiedliwość podobno kradło na masową skalę. A pieniądze były. Platforma - wyjątkowo uczciwa. A pieniędzy nie ma. Jak to się dzieje? (Oklaski)

    (Głos z sali: Dobra analiza.)

    Spróbuję jednak zanalizować, bo to jest bardzo ciekawe. Przecież pieniądze nie powinny ginąć, nie powinny ginąć. Jest jeden element, o którym wspominał mój przedmówca, czyli wyłudzanie podatku. Gdy tylko wy zaczęliście rządzić, to oznaczało, że mafie VAT-owskie złapały powietrza. I dawaj, zgarniają. Ale pomagacie im w tym. Związki zawodowe Krajowej Administracji Skarbowej wprost piszą, że te rozwiązania, te regulacje, te rozporządzenia zachęcają do przestępstw i wyłudzania podatku. Nadal uważacie, że... Co? To nie jest krytyka Prawa i Sprawiedliwości. To są opinie ludzi od wewnątrz, którzy się tym realnie zajmują. To jest jeden element.

    Ale choćby podatek CIT, załamanie podatku CIT. Podatek CIT to jest oczywiście podatek dochodowy od zysku przedsiębiorstw. Na co macie wpływ? Na przedsiębiorstwa z udziałem Skarbu Państwa. Co się zrobiło? Jakby odjął instytucje finansowe i banki, to właściwie wszystkie, prawie wszystkie przeszły z zysku na straty. Orlen co prawda zachował zysk. Fakt.

    (Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk: Ale tylko w I kwartale.)

    Ale 1/20 tego, co było w poprzednim roku. 1/20. To oczywiście jest ważne, bo 200 mln a miliardy to jest ogromna różnica. Natomiast pozostałe spółki lecą na łeb na szyję: PKP Cargo, Grupa Azoty, Jastrzębska Spółka Węglowa, która sprzedaje bardzo poszukiwany na rynku węgiel koksujący, Polimex Mostostal.

    (Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk: KGHM.)

    Orlen wymieniałem. Tu jeszcze jest odrobina zysku. Żeby chociaż jeszcze konsumenci docenili, że paliwo po 5,19 zł. Trudno, Orlen zyski stracił. Ale ani paliwa po 5,19 zł... Wręcz odwrotnie: po 6,40 zł i zysku nie ma.

    (Głos z sali: A teraz nawet kawa będzie droższa.)

    Kawa jeszcze będzie droższa, bo musimy kontrybucję na Owsiaka płacić. Ja nie chcę płacić kontrybucji na Owsiaka, bo on niestety niewielką część pieniędzy daje na pomoc, a za resztę robi kampanię wyborcom Platformy.

    (Głos z sali: Na walkę z sepsą.)

    Wiem, że odpłacacie mu się za kampanię wyborczą, którą robił. Oczywiście PKW tego nie widzi, w głosowaniu przyjęła, że akurat tu problemu nie ma. Gdzie indziej problemy za to widzi.

    To są też te przyczyny. Wyniki finansowe spółek Skarbu Państwa - to się przenosi, szanowni państwo, nie tylko na spółki Skarbu Państwa, bo przecież to jest powiązanie. To jest konglomerat powiązań. Wobec tego skąd mają być zyski, jak się dusi w ten sposób gospodarkę, wyłudza się podatki?

    Jeszcze kolejna rzecz, na którą chciałbym zwrócić uwagę, skoro jeszcze odrobina czasu jest. To jest taka sytuacja, że wy niestety niszczycie inwestycje, które mogłyby przynosić dochody. Tu chciałbym zwrócić uwagę na jeden element, a właściwie na dwie duże inwestycje. Kontenerowy port w Świnoujściu. Każdy wie - a jak nie wie, to może się dowie - że jednak kraj, który przyjmuje towary spoza Unii Europejskiej, ma 20% dochodów w cłach. Nie jest dziwne, że trwa konkurencja między krajami Unii Europejskiej o to, do którego kraju jako pierwszego te towary trafią, bo później wewnątrz Unii już cła nie ma. Wobec tego za naszych czasów cło i te przychody - już nie mówię, o podatku VAT i innych - bardzo mocno rosły. A to jest wielki tort, jeśli chodzi o Unię Europejską. To jest cło, które w 2021 r. wynosiło prawie 25 mld euro, z tego oczywiście 20% trafia do kraju, czyli to jest prawie 6 mld euro. Polska w 2022 r. według informacji Krajowej Administracji Skarbowej 4,5 mld zł z tego uzyskała - niebagatelna kwota. Wyobraźmy sobie, jaka ta kwota mogłaby być, gdybyśmy mieli rozwinięty transport - morski w największej części. Bo Niemcy z tego tytułu mają 22 mld zł, czyli pięć razy więcej. No to dlaczego się teraz dziwimy, że hamujemy rozwój portu kontenerowego w Świnoujściu. Przecież Hamburg musi mieć swoje należne dochody, Niemcy mają należne dochody. A my wyzbywamy się tego. To jest naprawdę sabotaż gospodarczy, to jest sabotaż. To są działania przeciwko własnemu krajowi, przeciwko dochodom własnego kraju.

    Centralny Port Komunikacyjny. Teraz import jest też prowadzony drogą lotniczą, szczególnie jeśli chodzi o elektronikę i specjalne rzeczy, np. medykamenty itd. Duża część importu odbywa się drogą lotniczą. CPK spowodowałoby pewnie, że ten transport trafiałby jako pierwszy do Polski. To my byśmy mieli udział w podatku od tych towarów, w tym cle, które się nakłada. A tak to co? Nawet do nas sprowadzone produkty elektroniczne czy inne trafiają do portów, do Frankfurtu, do innego. Do nas się przywiezie, już nic z tego nie mamy. O to chodzi. Po to się nie rozwija tych strategicznych inwestycji infrastrukturalnych typu port w Świnoujściu, typu CPK. Już pomijam pasażerów i innych, bo tak niestety to wygląda. Przedtem słyszeliśmy: LOT to w ogóle na sprzedaż był za waszych czasów, już ledwo żył.

    (Poseł Krystyna Skowrońska: Nieprawda, 400 mln wsparcia.)

    No ale był już przeznaczony na sprzedaż. Natomiast teraz, za poprzedni rok - 1 mld zł zysku netto. Nie wiadomo, zobaczymy jeszcze za 2 lata, jak za waszych rządów będzie wyglądał LOT. Pewnie tak jak te spółki, które wykorzystałem.

    (Poseł Krystyna Skowrońska: Poczta Polska - sobie przypomnij.)

    Efektem tego wszystkiego jest oczywiście to, że omówiony tu bardziej szczegółowo NFZ praktycznie leży i kwiczy, nie ma pieniędzy na nic. Wobec tego proponujemy tutaj - skoro już NFZ jest rozłożony, bo przecież to są dochody z płac - ratować szpitale. W tej chwili na 22 mld zł są zadłużone szpitale powiatowe - zatrzymywane operacje, programy lekowe itd., powtórnie wprowadzane limity, które już zostały zniesione. Wobec tego proponujemy tu dość istotną poprawkę, jeśli chodzi o wsparcie służby zdrowia, poprzez podniesienie wpływów z podatków. Nie rozumiem, dlaczego akurat wpływy z podatków nie mają rosnąć proporcjonalnie do wzrostu gospodarczego, do wzrostu płac itd. Nie bardzo to rozumiem, chyba że rzeczywiście coś jest na rzeczy, to, o czym przedtem mówiłem.

    Druga rzecz, druga poprawka, dość istotna, dotyczy wynagrodzeń w administracji publicznej, bo przy 5-procentowej skali to jest żadne wynagrodzenie...

    (Głos z sali: Dla policjantów.)

    ...to jest właściwie obniżenie, to jest inflacja (Dzwonek), ale nie nadąża w żaden sposób za wzrostem wynagrodzeń w sferze przedsiębiorstw.

    Dlatego te dwie istotne poprawki i jeszcze kilkadziesiąt innych, już pomniejszych, które omawiali moi przedmówcy, składam dzisiaj na ręce pani marszałek. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia