10. kadencja, 23. posiedzenie, 1. dzień (04-12-2024)

1. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2025 (druki nr 687 i 857).

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów Hanna Majszczyk:

    Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Odnosząc się do debaty, która trwała, tak jak pan marszałek przed chwilą zauważył, kilka godzin, trzeba zwrócić uwagę na pewną kwestię, która przewijała się w bardzo wielu wypowiedziach państwa posłów - i w pytaniach, które państwo posłowie zadawali, i w stwierdzeniach, których państwo używali, oceniając ten budżet, a w zasadzie krytykując go. Chodzi o tezę, która przewijała się bardzo często. Był podkreślany fakt, jakoby w budżecie na rok 2025 nie zabezpieczono rozwoju inwestycji samorządowych. Używano również takich sformułowań, że wygasza się program inwestycji strategicznych, że tak naprawdę inwestycje i rozwój samorządów były tylko w związku z tym, że w poprzednim okresie przekazano do samorządów 100 mld zł. Tak naprawdę żadne z tych stwierdzeń nie jest prawdziwe i wprowadza w błąd. Przede wszystkim tutaj muszę się odnieść do debaty, która miała miejsce praktycznie chyba tydzień, maksymalnie 1,5 tygodnia temu w Senacie, kiedy rozpatrywano trzy ustawy dotyczące roku jeszcze 2024, m.in. ustawę o zmianie ustawy o finansach publicznych, która wydłuża poluzowane reguły fiskalne dla samorządów. I akurat przy tej ustawie przetoczyła się debata podobna do tej, właśnie jeżeli chodzi o ten wątek, czyli brak inwestycji, brak dofinansowania samorządów. Tak naprawdę clou odpowiedzi na pytanie, które tam zadawano - myślę, że ono odzwierciedla tak naprawdę sens tego wszystkiego - jest: Po co było zabierać, żeby dawać? Bo mówiąc o tym, że został przygotowany program inwestycji strategicznych, zapomina się, że w tym samym czasie z budżetów samorządów wyjęto ponad 30 mld zł. To wynika bezpośrednio z OSR-ów ustaw, które w tym czasie zostały wprowadzone, w których to OSR-ach dokładnie wpisano skutki. To nie są szacunki, których teraz dokonano, to są szacunki, które wynikają z wprowadzonych ustaw, które zmieniały zasady dotyczące podatku dochodowego od osób fizycznych i podatku dochodowego od osób prawnych; w tych podatkach samorządy mają udziały, a skutki, o których powiedziałam, są efektem dokładnie tych zmian. Więc wyjęto 30 mld zł, a do końca roku 2023 wydatkowano z tychże programów w ramach Polskiego Ładu ok. 22 mld zł. Dzisiaj już obecnie jest wydanych ponad 45 mld zł, co oznacza, że już drugie tyle wydano w roku 2024, a do sfinansowania właśnie przez ten rząd jest jeszcze ponad 55 mld zł inwestycji, które będą kierowane do samorządów. A więc absolutnie nie można twierdzić, że jeżeli chodzi o budżet, inwestycje i programy, to zostały zaniechane, bo one dalej są realizowane, a co do zasady ze 100 mld zaciągniętych zobowiązań wcześniej wypłacono jedynie 22 mld.

    Dodatkowo, oprócz tego, że te programy cały czas są realizowane, a zobowiązania zaciągnięte w ramach tych programów są honorowane, nie ma tutaj żadnych zmian reguł programów, które wcześniej były przyjęte, a więc nie ma zmian co do kierunków rozwoju. Jak najbardziej te zobowiązania są przyjęte i ciągnione jako zobowiązania przyjęte przez rząd. Bez względu na to, który rząd przyjmuje takie zobowiązania, oczywiście jest obowiązek ich realizacji, i słusznie. Natomiast obok tego, że te zobowiązania są realizowane, dodatkowo do samorządów trafi w roku 2025 ponad 25 mld zł. (Oklaski) A więc nie można mówić, że w ogóle zaniechano inwestycji, zapomniano o samorządach. Absolutnie jest to sformułowanie, które nie znajduje odzwierciedlenia w założeniach ani w ogóle w zapisach tej ustawy. Projekty tych programów czy programy są dalej realizowane i te olbrzymie zobowiązania również.

    Wielokrotnie państwo wspominali o tym, że niedopuszczalne, a wręcz skandaliczne jest to, że jest tak wysoki deficyt, który sięga prawie połowy planowanych dochodów. Rzeczywiście on sięga prawie połowy planowanych dochodów, tylko że aby ocenić, czy jest to właśnie skandaliczne czy złe, trzeba również zwrócić uwagę na to, na co niektórzy z państwa posłanek i posłów zwracali uwagę - że jest tutaj olbrzymia grupa wydatków sztywnych, które rosną z roku na rok, są relacjonowane do PKB, są relacjonowane do różnych innych wydatków i one w sposób automatyczny powodują zwiększenie wydatków. Nie można również zapominać, że w tej kwocie prawie 289 mld zł ponad 63 mld zł to spłaty zobowiązań, to nie jest żaden nowy wygenerowany wydatek.

    Dodatkowo porównywane są tutaj lata 2024 i 2025, że w sumie w obu tych latach jest ponad 500 mld zł deficytu. Tym samym trzeba również powiedzieć, że dopiero od roku 2024 tak naprawdę włożone zostały do ustawy - niektóre już w projekcie, to trzeba powiedzieć, który był przygotowany także we wrześniu ubiegłego roku, ale to było dopiero po raz pierwszy, wcześniej takie grupy wydatków, o których za chwilę powiem, były finansowane z funduszu, w tym z Funduszu Solidarnościowego - wydatki na emerytury trzynastą i czternastą. W roku 2024 na te cele są planowane wydatki w wysokości ponad 30 mld zł. One wcześniej pochodziły z funduszy. Różne wydatki pochodziły z funduszy, nie były bezpośrednio wkładane do budżetu, stąd też przyrównywanie poziomów deficytów na pewno powinno odbywać się przy zastosowaniu takich samych porównywalnych zasad.

    Tutaj przejdę do kolejnego zarzutu, który się przewijał, odnośnie do rosnącego zadłużenia. Oczywiście ono jest bardzo duże, co wynika również z faktu wydatków sztywnych, które są zapisane w ustawach i które na przestrzeni lat były tam zapisywane, a dodatkowo rosną wraz ze wzrostem PKB, jak np. wydatki obronne, kiedy mówimy o wydatkach co najmniej 3%. A więc już w odniesieniu do roku 2025 jest to wzrost tylko z tego tytułu jedynie w budżecie państwa o ponad 6 mld zł.

    Mówiono dużo o tym, że jest duże zadłużenie w odniesieniu do PKB. Również w tym przypadku, po to, żeby w zasadzie porównać i jakieś porównywalne wielkości odnosić do siebie, trzeba wyczyścić bazy, które się porównuje, i wziąć pod uwagę, jaka jest inflacja - jaka była i jaka jest obecnie - bo to też jest wskaźnik, który powoduje osiągnięcie określonego poziomu PKB. W ostatnich latach, bo tu było takie porównanie, w sytuacji gdyby inflacja docelowa była na poziomie 2,5%, to wtedy tak naprawdę to zadłużenie byłoby o 8 punktów procentowych wyższe. To także należy mieć na uwadze, że nie możemy porównywać różnych rzeczy.

    Padały stwierdzenia, że nasze rentowności są gorsze od rentowności greckich. To także jest porównanie, które nie może mieć miejsca, dlatego że tu są dwie różne waluty osadzone w różnych gospodarkach. Takie porównania powinny odnosić się ewentualnie do rentowności papierów emitowanych w euro. Jeżeli takie porównania będą dokonywane, to wtedy te rentowności będą porównywalne. W przypadku papierów 2-letnich one są lepsze, w przypadku 10-letnich trochę gorsze, ale co do zasady można mówić, że jest tutaj pewna porównywalność.

    Były sformułowania odnośnie do tego, że w tym budżecie i w tych projekcjach zapomniano o przedsiębiorcach. Nie zapomniano o przedsiębiorcach. Zapewniono pewną stabilność dla tych przedsiębiorców, ponieważ nie ma jakichś dodatkowych opłat, których jednak w ostatnich latach było bardzo dużo i które w klasyfikacjach unijnych są traktowane jako podatki. W ostatnich latach było ich ponad 20. A więc co do zasady trudno mówić, że tutaj w jakiś sposób przedsiębiorcy są zapomnieni.

    Jeżeli chodzi o wzrost realnych wynagrodzeń, rosnących wynagrodzeń, to tak naprawdę według prognozy przeciętne wynagrodzenie w gospodarce wzrośnie realnie w 2024 r. o ok. 9%, natomiast wzrost realnego wynagrodzenia w gospodarce w latach 2016-2023 był na poziomie 2,9. Oczywiście mówię o realnym wzroście, czyli uwzględniającym również właśnie tę sytuację makroekonomiczną.

    Pytaliście państwo też o różne fundusze, które są prowadzone przez BGK. I rzeczywiście tak jak już wcześniej mówiliśmy, to jest przedstawiane również w samym budżecie, ponieważ jednym z załączników do budżetu jest ten, który wprawdzie prezentacyjnie, ale jednak otwarcie przedstawia zadłużenie, jakie generują fundusze prowadzone w Banku Gospodarstwa Krajowego. Są to wydatki, zobowiązania na poziomie 180 mld zł. Tym samym są one przedstawione i widoczne w tym planie finansowym, jakim jest budżet państwa, którego rola i przejrzystość jest w zasadzie od 2024 r., ale przede wszystkim w 2025 r. mocno zaznaczana i przywracana. W 2024 r. plany tych funduszy były już dostępne na stronach internetowych, a od połowy tego roku na wniosek ministra finansów takie plany były publikowane.

    W jednej z wypowiedzi państwa posłów odnoszono się do Unii Europejskiej. Może trochę upraszczam to przesłanie, które wynikało z tych stwierdzeń, które w tym zakresie padały - nie wiem, czy nie przekręcam nazwiska pana posła, czy rzeczywiście to pan poseł Jakubiak zadał to pytanie, wydaje mi się, że tak - odnośnie do tego, czy w ogóle bycie w Unii Europejskiej się opłaca. Oczywiście chciałabym powiedzieć, że biorąc pod uwagę saldo przepływów finansowych pomiędzy Polską a Unią, ono jest nadal pozytywne. W 2025 r. różnica pomiędzy tym, co wpłacimy do Unii Europejskiej, a tym, co Polska otrzyma, to aż 58 mld zł.

    Było również wiele pytań, które miały charakter bardzo lokalny, bardzo szczegółowy. Oczywiście poza tymi, na które już panowie ministrowie wcześniej odpowiedzieli, na pozostałe udzielimy odpowiedzi na piśmie. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia