10. kadencja, 23. posiedzenie, 1. dzień (04-12-2024)
Oświadczenia.
Poseł Klaudia Jachira:
Pani Marszałkini! Wysoka Izbo! Do czego służyły Lasy Państwowe za rządów PiS? Tajemnicą poliszynela było, że Lasy Państwowe przypadły Solidarnej Polsce nie dlatego, że ziobryści znają się na zrównoważonej gospodarce leśnej albo wiedzą, gdzie najlepiej postawić bilbordy reklamowe, tylko w zamian za ich zasługi w niszczeniu praworządności. Teraz, kiedy z Lasów Państwowych udało się już wytępić największego szkodnika - tak, tak, okazało się, że wcale to nie był kornik - można zacząć liczyć straty.
Kontrolerzy NIK przyjrzeli się wydatkom na promocję. Potwierdziły się wcześniejsze doniesienia, że z budżetu Lasów Państwowych finansowano prawicowe gazety. Wiadomo, że wszystkie jelenie czytają ˝Do Rzeczy˝, ˝Sieci˝, ˝Nasz Dziennik˝ i ˝Gazetę Polską˝. Sypano też hojnie groszem na plenerowe wydarzenia z udziałem posłów Suwerennej Polski podczas ostatniej kampanii wyborczej.
(Poseł Kazimierz Gwiazdowski: Campus Polska.)
Warto nadmienić, że ta aktywność została też doceniona przez Państwową Komisję Wyborczą.
Zamiast na ekologię wydawano na pielgrzymki do Częstochowy albo na audiencje w Watykanie.
(Poseł Kazimierz Gwiazdowski: A pani nie chodzi?)
Uzyskano dzięki temu błogosławieństwo dla 100 sadzonek. To oszałamiająca liczba w porównaniu z milionami drzew, które w tym czasie wycięto.
Kontrolerzy NIK trafili też na fikcyjny etat. Wymieniony w raporcie jako D.M. polityk Suwerennej Polski, uwaga, nie realizował prawidłowo powierzonych zadań i nie wykonywał obowiązków związanych z ewidencjonowaniem czasu pracy. (Dzwonek) Słabo mu też szło pisanie raportów.
(Poseł Waldemar Andzel: Czas minął.)
Ale za to odbił to sobie wypłatami - w tej leśnej głuszy zarobił 355 tys. zł. Aż chciałoby się krzyknąć: Darzbór!
(Głos z sali: Ha, ha, ha!)
Ale na szczęście odpowiednie wnioski trafiły już do prokuratury. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia