10. kadencja, 30. posiedzenie, 2. dzień (06-03-2025)
14. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o ochronie małoletnich przed treściami pornograficznymi w Internecie oraz o zmianie ustawy - Prawo telekomunikacyjne (druk nr 1006).
Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Rafał Dorosiński:
Szanowna Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! Szanowni Państwo! Staję przed państwem w imieniu 212 tys. obywateli, którzy podpisali się pod projektem ustawy zmierzającej do ochrony polskich dzieci przed jednym z najbardziej skandalicznych współczesnych zjawisk, przed ich niczym nieskrępowaną ekspozycją na nawet najbardziej ordynarne treści pornograficzne. Mam zaszczyt reprezentować także te setki osób, które w pocie czoła zbierały podpisy wśród rodzin, przyjaciół, kolegów z pracy, w parafiach czy wspólnotach, a poniekąd także te miliony obywateli, którzy wyrażają jednoznaczne poparcie dla idei ograniczenia dostępu do pornografii osobom małoletnim. Według sondaży i opinii publicznej za takim rozwiązaniem jest blisko 80% Polaków. Niezależnie od poglądów, niezależnie od preferencji politycznych zdecydowana większość społeczeństwa chce wprowadzenia mechanizmów skutecznie blokujących przemysłowi pornograficznemu dostęp do naszych dzieci.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Wiele może nas dzielić i rzeczywiście dzieli, ale troska o dziecko, o jego harmonijny rozwój oraz o gotowość do oparcia prawa o weryfikowalne dane to coś, co powinno połączyć nas ponad wszelkimi podziałami, tym bardziej że skala zjawiska, z którym się mierzymy, jest doprawdy przerażająca. Wystarczy przytoczyć kilka statystyk. Średni wiek, w którym dzieci pierwszy raz stykają się z tego typu treściami, wynosi niespełna 11 lat. Co trzecie dziecko przyznaje, że pierwszy kontakt z pornografią był przypadkowy. 73% ankietowanej młodzieży uznaje, że znalezienie takich treści nie sprawia żadnych trudności. Co czwarty nastolatek deklaruje codzienną praktykę oglądania takich materiałów. Już w grupie wiekowej 7-14 lat, podobnie zresztą jak w grupie 15-18 lat, drugą najpopularniejszą stroną internetową okazuje się jedna ze stron pornograficznych. Jest więc zupełnie oczywiste, że mamy do czynienia ze zjawiskiem o masowej skali.
Zobaczmy, jakie są tego praktyczne konsekwencje. Wiele dziewcząt dorasta, marząc o tym, żeby ich pierwszy romantyczny związek był wyjątkowy, o trzymaniu się za ręce lub pocałunku z chłopakiem, który ją szanuje i troszczy się o nią. Zamiast tego spotyka je łamiąca serce rzeczywistość przeorana przez antykulturę porno. Jak wynika choćby z brytyjskich, szeroko komentowanych badań, aż 1/3 będących po inicjacji seksualnej nastolatek podjęła aktywność seksualną nawet bez pocałunku w usta od chłopaka. Badanie wykazało, że dziewczęta używają pornografii bardziej jako instrukcji niż w celu osiągnięcia chwilowej przyjemności. Prowadzi je to do przekonania, że powinny oferować wiele w zamian za bardzo niewiele. Dokonującą się destrukcję wśród młodych osób, zarówno chłopców, jak i dziewcząt, regularnie wykazują kolejne badania i raporty, które dowodzą, że pornografia normalizuje przedmiotowe, ale także przemocowe i poniżające traktowanie kobiet. Jej regularna konsupcja przez młodzież wiąże się ze zdeformowanym postrzeganiem seksualności, z wcześniejszą inicjacją seksualną oraz większym prawdopodobieństwem angażowania się w ryzykowne zachowania seksualne. Wyraźnie obniża ogólną kondycję emocjonalno-psychiczną. Wiąże się z udowodnionym, potężnym ryzykiem uzależnienia w oparciu o mechanizmy podobne jak w przypadku uzależnienia od narkotyków, tytoniu, alkoholu czy hazardu. To właśnie dlatego kampania obywatelska przebiegała pod hasłem: Stop narkotykowi pornografii. Wreszcie upośledza ona zdolność do tworzenia trwałych związków przez młodych ludzi. Czy mamy dalej przymykać na to oko, dalej oszukiwać samych siebie, by nie komplikować sobie życia, by nie psuć sobie dobrego samopoczucia? Skoro wiemy, że dla młodzieży jest to trucizna wyrządzająca szkody porównywalne do szkód wyrządzanych przez alkohol, narkotyki, tytoń czy hazard, to dlaczego wciąż traktujemy ją jako coś nieszkodliwego? Dlaczego pozwalamy, by dzieci miały do niej nieograniczony dostęp przez całą dobę, natychmiast, bez wychodzenia z domu i za darmo? Czas w końcu przestać chować głowę w piasek, inni już przestali. W Stanach Zjednoczonych w ciągu ostatnich 3 lat niemal połowa stanów wprowadziła prawo wymagające weryfikacji wieku przez tego typu strony. Realne działania podejmują Francja, Wielka Brytania, a ostatnio także Włochy. Za nimi będą kolejni. A my? Naprawdę nie możemy dłużej udawać, że nie ma problemu.
Dlatego dziś przedstawiam Wysokiej Izbie projekt, który w sposób przemyślany czerpie z tych doświadczeń, by mając za sobą poparcie setek tysięcy polskich rodzin oraz, jak ufam, życzliwość Wysokiej Izby, przełamać dotychczasowy imposybilizm w tej dziedzinie. Projekt opiera się na kilku filarach, które w największym skrócie można opisać następująco. Po pierwsze, na strony z pornografią nałożony zostanie obowiązek uzależnienia dostępu do ich zawartości od skutecznej weryfikacji wieku użytkownika.
To sedno całej regulacji, klasyczny model funkcjonujący także we wspomnianych wcześniej państwach. Po drugie, strony te będą miały swobodę wyboru systemu weryfikacji wieku spośród dostępnych na rynku. Już dziś istnieją liczne podmioty komercyjne oferujące taką usługę. Po trzecie, wybór systemu weryfikacji wieku obwarowany będzie warunkiem skuteczności tego systemu, co będzie podlegało weryfikacji przez organ weryfikujący, którym ma być prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Po czwarte, ten sam organ prowadzić będzie centralny rejestr stron z treściami pornograficznymi, które nie podporządkowały się powyższym wymogom. Po piąte, sankcją za uchybienia obowiązku weryfikacji ma być blokada stron z powyższego rejestru przez dostawców Internetu oraz blokada usług płatniczych przez dostawców usług płatniczych. Jest to rozwiązanie wzorowane na mechanizmach działających od 2016 r. na podstawie ustawy o grach hazardowych. Powyższy model zapewnia jednolitą listę blokowanych stron, pewność prawa i przejrzyste kryterium blokowania takich, a nie innych stron przez dostawców Internetu, a ponadto precyzję w dotarciu do konkretnej grupy użytkowników: dzieci. Rozwiązuje także trudności związane z egzekwowaniem prawa poza granicami kraju.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Proponowana ustawa to wyraz przede wszystkim wspólnej troski tych, którzy w kwestii ograniczenia dostępu do pornografii stawiają na pierwszym miejscu troskę o dobro moralne, tych, dla których najważniejsze są kwestie związane ze zdolnością budowania trwałych relacji przez dzieci w przyszłości, i w końców tych, którzy skupiają się na zdrowiu seksualnym. Dlatego możemy pracować ramię w ramię: organizacje społeczne zbierające podpisy w mroźne niedziele pod parafiami i rządowi urzędnicy, którzy od kilku miesięcy tworzą własne rozwiązania. Jednocześnie mamy świadomość podnoszonych nieraz wątpliwości wobec tego typu regulacji. Dobrze je znamy, a stojące za nimi przywiązanie do wolności słowa, wolności gospodarczej i prywatności całkowicie podzielamy. Dlatego też proponowane tu rozwiązania mają trzy następujące cechy.
Pierwsza z nich to umiarkowanie i to zarówno w sensie, by tak rzec, technicznym, jak i aksjologicznym. W sensie technicznym projekt zakłada, że ewentualne blokowanie stron dotyczyłoby wyłącznie tych (Gwar na sali, dzwonek), na których treści pornograficzne stanowią istotną część zawartości strony, do której prowadzi ta domena. Bez tego zastrzeżenia należałoby blokować portale i media społecznościowe, gdzie treści pornograficzne są umieszczane przygodnie lub wbrew regulaminom tych stron. Z kolei w sensie aksjologicznym unikamy zarówno skrajnego absolutyzowania wolności ekspresji, które prowadziłoby do nihilizmu, jak i naiwnej wiary, że paragrafami można wykorzenić wszelkie zło z ludzkiego serca i przestrzeni publicznej, która z kolei groziłaby dryfem w stronę państwa policyjnego.
Cecha druga: precyzja. Prezentowany projekt został pomyślany tak, by do minimum ograniczyć ryzyko dowolnych interpretacji. Odnosi się do problemu, który został jednoznacznie zdefiniowany i którego szkodliwość jest powszechnie uznana zarówno przez ekspertów, jak i opinię publiczną. Uderza punktowo w zjawisko, które wszyscy chcemy ograniczyć i co do którego istnieje szeroki konsensus społeczny i naukowy.
Cecha trzecia: anonimowość. Przykładamy ogromną wagę do ochrony danych osobowych i prywatności. Warto tu zauważyć, że są już dostępne, ciągle zresztą rozwijane, narzędzia weryfikacji wieku pozwalające na zachowanie pełnej prywatności użytkowników, w szczególności za pomocą mechanizmu podwójnej anonimowości oraz protokołów kryptograficznych zwanych dowodem o zerowej wiedzy, zero-knowledge proof.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Obywatelski projekt ustawy o ochronie małoletnich przed treściami pornograficznymi w Internecie poniekąd jest kompromisem, ale przede wszystkim jest wyrazem elementarnej sprawiedliwości, szczególnie sprawiedliwości wobec dzieci, tych, którzy sami nie mogą się obronić. Gdyby, wyobraźmy sobie, w okolice naszego domu przyjechał biały van, a kierowca otworzyłby drzwi i zaprosił dzieciaki z osiedla na seans filmów pornograficznych, to jak długo by tam stał, zanim musiałby się ratować ucieczką, i to nie tylko przed policją? W świecie wirtualnym powinno być tak samo: jasne zasady, natychmiastowa reakcja, skuteczna ochrona. Rodzice mają prawo domagać się od państwa realnego wsparcia w walce o wolny od pornografii Internet dla ich dzieci, tak samo jak mają prawo oczekiwać przestrzeni wolnej od narkotyków, pedofilii, alkoholu czy hazardu.
Jako przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej pragnę zadeklarować gotowość do rzetelnej, merytorycznej dyskusji w komisjach sejmowych zarówno wokół obywatelskiego, jak i rządowego projektu. Połączenie prac nad oboma projektami pozwoli, mam nadzieję, na stworzenie optymalnej regulacji, czerpiącej z najlepszych rozwiązań obu propozycji. Pracując wspólnie nad jedną ustawą, dajemy jej największe szanse na zdobycie powszechnego autorytetu. To tak ważne w czasach, gdy wiele spraw dzieli, a niewiele ustaw cieszy się zgodnym poparciem całego społeczeństwa. Wykorzystajmy tę okazję, by wokół dobra dzieci zbudować choćby tę jedną koalicję dobrej woli. Bardzo dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia