10. kadencja, 30. posiedzenie, 2. dzień (06-03-2025)

14. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o ochronie małoletnich przed treściami pornograficznymi w Internecie oraz o zmianie ustawy - Prawo telekomunikacyjne (druk nr 1006).

Poseł Dariusz Stefaniuk:

    Dziękuję bardzo.

    Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Stoimy dziś przed niezwykle ważnym zadaniem: ochroną naszych dzieci przed niekontrolowanym dostępem do pornografii w Internecie. Pornografia dostępna bez żadnych zabezpieczeń stanowi realne zagrożenie dla najmłodszych. Badania Państwowego Instytutu Badawczego NASK wykazały, że średni wiek pierwszego kontaktu dziecka z treściami pornograficznymi to niespełna 11 lat, a co piąty polski nastolatek w wieku 12-14 lat ogląda pornografię codziennie, głównie na smartfonie. Te dane są alarmujące.

    W młodym wieku mózg jest wyjątkowo podatny na wpływy. Treści pornograficzne mogą zaburzać prawidłowy rozwój emocjonalny i psychoseksualny dzieci. Uzależnienie od pornografii staje się coraz częstszym problemem wśród młodzieży, a zbyt wczesna ekspozycja na brutalne, nierealistyczne obrazy seksualne prowadzi do wypaczenia ich postrzegania relacji i własnej wartości.

    Nie możemy dłużej biernie się temu przyglądać. Dlatego powstał obywatelski projekt ustawy mający na celu realne ograniczenie dostępu nieletnich do treści pornograficznych. Inicjatywa ta spotkała się z ogromnym poparciem społecznym, bo zebrano aż 212 tys. podpisów obywateli popierających tę ustawę. To dwukrotnie więcej, niż wynosi wymagany próg w przypadku inicjatywy ustawodawczej. Ten imponujący wynik świadczy o tym, jak ważny i palący jest to temat dla polskich rodzin. Rodzice, wychowawcy, specjaliści - wszyscy dostrzegają potrzebę działania. Dzisiaj głos tych ponad 200 tys. Polek i Polaków rozbrzmiewa tutaj, w Sejmie, domagając się konkretnych kroków w obronie najmłodszych.

    Co istotne, ochrona dzieci nie ma barw partyjnych. To wspólna sprawa ponad podziałami. W czasie prac nad projektem przedstawiciele różnych środowisk politycznych deklarowali swoje poparcie dla tych rozwiązań, bo niezależnie od tego, czy jesteśmy z lewej, z prawej strony, czy z centrum sceny politycznej, wszyscy możemy się zgodzić, że dobro dzieci jest najważniejsze. Każdy odpowiedzialny rodzic i obywatel rozumie, że musimy zapewnić bezpieczne środowisko dla rozwoju młodego pokolenia. Dzisiejsza debata daje nam szansę na pokazanie, że potrafimy współpracować ponad podziałami w imieniu wyższego dobra.

    Nie jesteśmy w tych działaniach odosobnieni. Inne kraje już skutecznie wprowadzają podobne regulacje. W Wielkiej Brytanii uchwalono kompleksową ustawę o bezpieczeństwie w sieci, która zobowiązuje strony pornograficzne do wprowadzenia rygorystycznej weryfikacji wieku użytkowników. We Francji od tego roku każda witryna z pornografią, która nie wdroży realnej weryfikacji pełnoletności, może zostać zablokowana decyzją urzędową. Francuzi nie wahali się postawić dobra dzieci na pierwszym miejscu. Niemcy od dawna egzekwują przepisy chroniące nieletnich przed pornografią. Tamtejsze organy potrafią nawet nakazać blokadę serwisów naruszających zakaz dostępu małoletnich. Również w Stanach Zjednoczonych temat ten jest dostrzegalny. W kilkunastu stanach wprowadzono przepisy wymagające, by serwisy pornograficzne sprawdzały wiek odwiedzających, np. poprzez okazanie dokumentu tożsamości. (Gwar na sali, dzwonek) Te przykłady z zagranicy pokazują, że Polska nie wymyśla nic nadzwyczajnego, a jedynie dołącza do światowego trendu odpowiedzialnej ochrony dzieci w Internecie.

    Chciałbym stanowczo podkreślić, że celem tej ustawy nie jest cenzura, lecz realna ochrona nieletnich przed szkodliwymi treściami. Projekt nie zabrania dorosłym dostępu do legalnych materiałów. Pełnoletni obywatele nadal będą mogli z nich korzystać, po prostu potwierdzając swój wiek. To podobna zasada jak przy zakupie alkoholu czy wejściu do kina na film dla dorosłych. Nieletnim odmawiamy dostępu, bo to dla ich dobra, ale dorośli zachowują swoją wolność wyboru. Nie chodzi o ograniczenie wolności Internetu czy naruszanie prywatności, lecz o wprowadzenie rozsądnych mechanizmów, które w praktyce uniemożliwią dzieciom natrafianie na treści drastyczne, nieodpowiednie do ich wieku. Obecnie formalny zakaz udostępniania pornografii małoletnim niby istnieje, ale jest czysto iluzoryczny. W praktyce dziecko jednym kliknięciem może wejść na taką stronę. Ta ustawa ma to zmienić, wprowadzając narzędzia skutecznego egzekwowania prawa, które już obowiązuje.

    Podsumowuję. Stoimy przed szansą na ponadpartyjne porozumienie w imię ochrony dzieci. Mamy jasno zdefiniowany problem i gotowe rozwiązanie poparte głosem setek tysięcy obywateli. Widzimy, że inne państwa potrafią skutecznie działać w tej sprawie. My również nie możemy pozostać w tyle. Apeluję więc do wszystkich państwa: ponad podziałami, ponad różnicami połączmy siły dla dobra najmłodszych. Pokażmy, że bezpieczeństwo i zdrowy rozwój naszych dzieci są dla nas absolutnym priorytetem. Uchwalając tę ustawę, wykonamy wielki krok ku temu, by polskie dzieci były lepiej chronione w cyfrowym świecie. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia