10. kadencja, 30. posiedzenie, 2. dzień (06-03-2025)

15. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o Radzie Ministrów oraz niektórych innych ustaw (druk nr 1059).

Minister - Członek Rady Ministrów Maciej Berek:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zmotywowany dodatkową informacją, że za niecałe 20 minut mają być głosowania, postaram się krótko przedstawić państwu ogólną informację o tym projekcie.

    Przedstawiany projekt rządowy jest projektem, który dotyczy zmian w ustawie o Radzie Ministrów i kilku innych ustawach. Jest wynikiem identyfikacji potrzeb wprowadzenia kilkunastu różnych zmian, które mają usprawnić funkcjonowanie rządu, organów pomocniczych i kilku kwestii związanych z funkcjonowaniem i wykonywaniem zadań przez premiera i przez członków Rady Ministrów. Wylistuję te zadania. Jeśli któreś z nich będą przedmiotem państwa szczególnego zainteresowania, to będzie możliwość odniesienia się do tego w odpowiedziach, ewentualnie w trakcie szczegółowego rozpatrywania tego projektu.

    Po pierwsze, rząd funkcjonuje, stosuje, używa, komunikuje się z resztą, także z parlamentem za pomocą wykazu prac legislacyjnych. To jest dokument, który opisuje, nad czym będziemy pracowali w najbliższym czasie. To wykaz, który ma charakter publiczny. Przenosimy jego umiejscowienie pomiędzy aktami prawnymi. W tej chwili jego umiejscowienie jest nieadekwatne do jego treści i rozszerzamy ten wykaz prac. Będzie on prezentował, czy raczej: już dzisiaj prezentuje, ale podstawa prawna będzie jasno wskazywała, że będzie on obejmował nie tylko wykaz prac legislacyjnych, ale także programowych.

    Po drugie, kwestia, która się pojawiła w przestrzeni publicznej, jest związana z udziałem prezydenta w posiedzeniach Rady Ministrów. Od czasu uchwalenia konstytucji z 1997 r. przedstawiciel prezydenta był zapraszany na posiedzenia Rady Ministrów, ilekroć to było potrzebne i uzasadnione przedmiotem takich obrad. Taka praktyka się ukształtowała i nie budziła żadnych wątpliwości. Ta praktyka zawirowała w latach rządu premier Szydło i premiera Morawieckiego, kiedy prezydent nie był w ogóle zapraszany na posiedzenia Rady Ministrów - przedstawiciel prezydenta nie był zapraszany przez 6 lat. I pewnie to było powodem zmiany, którą wprowadzono do ustawy o Radzie Ministrów, kiedy wpisano ustawowy obowiązek zapraszania prezydenta na posiedzenia Rady Ministrów, na których omawiane są sprawy z zakresu bezpieczeństwa wewnętrznego lub obronności. W projekcie ustawy przywracamy regułę, którą jest po prostu dobra współpraca oparta na konstytucyjnej odrębności tych organów. To mniej więcej tak, jakby w jakiejś ustawie napisać, że przedstawiciel prezydenta ma brać udział w każdym posiedzeniu Sejmu. To jest kwestia materii regulaminu Sejmu i praktyki działania organów Sejmu. Tak samo jest po stronie Rady Ministrów: to jest materia regulaminu pracy Rady Ministrów. I to musi być materią regulaminową, bo konstytucja tak Sejmowi, jak i rządowi pozostawia kwestię organizacji własnej pracy do określenia w regulaminie. Więc zmieniamy przepis ustawowy, podkreślając, że nie ma w ślad za nim intencji modyfikowania praktyki, która już dzisiaj jest rzeczywistością. W imieniu prezydenta szef lub zastępca szefa... Szef BBN-u był już chyba trzykrotnie na posiedzeniu Rady Ministrów. W każdym przypadku, w którym jest to potrzebne, jest i będzie on zapraszany. Natomiast ustawowe przesądzanie tych materii powoduje tak naprawdę pewne kolizje ustrojowe.

    Kolejny punkt to kwestie funkcjonowania Rady Legislacyjnej. To jest organ pomocniczy przy premierze. Każdy premier ma możliwość korzystania z opinii Rady Legislacyjnej. Chcielibyśmy, żeby każdy premier mógł powołać Radę Legislacyjną w takim składzie, który uważa za zasadny. To jest organ pomocniczy rządu, więc powinien być ukształtowany zgodnie z wolą Rady Ministrów. Wymogi dotyczące członków Rady Legislacyjnej są określone przepisami, są wysoko ustawione. W związku z tym proponujemy Izbie rezygnację z kadencyjności Rady Legislacyjnej na rzecz tego, że każdorazowy premier po powołaniu nowego rządu będzie konstytuował Radę Legislacyjną w takim składzie, w którym uzna to za potrzebne - tak jak szereg innych organów pomocniczych. Przenosimy do przepisów ustawowych reguły związane z funkcjonowaniem aplikacji legislacyjnej. To takie szkolenie dla urzędników, które jest dzisiaj regulowane częściowo aktami niższej rangi, rozporządzeniem. To powinna być w zakresie, w którym dotyczy praw i obowiązków, materia ustawowa i to proponujemy. Doprecyzowujemy przepisy dotyczące powoływania pełnomocników premiera.

    W zakresie spraw już spoza obszaru ustawy o Radzie Ministrów istotniejsze zmiany dotyczą ustawy o samorządzie gminnym. Zgodnie z tą ustawą wójta, burmistrza, prezydenta zastępuje jego zastępca w sytuacjach, które są w ustawie wylistowane. To jest zmiana dokonana kilkanaście, kilka miesięcy temu. Wydaje się, że są przypadki, w których jednak uprawnienie do wyznaczenia tzw. komisarza powinno wrócić do premiera, ale są to wyłącznie te przypadki, w których opróżnienie stanowiska wójta, burmistrza, prezydenta jest związane z tymczasowym aresztowaniem lub wymierzeniem kary pozbawienia wolności. To jest materia wydyskutowana w komisji wspólnej rządu i samorządu. Chodzi o to, żeby sytuacje typowe, kiedy jest wakat w związku z wyborem wójta, burmistrza na inne stanowisko niepołączalne albo z rezygnacją, albo ze śmiercią - i w tych wszystkich przypadkach będzie wchodził zastępca wójta - oddzielić od sytuacji nadzwyczajnych, którymi są sytuacje, nazwijmy to ogólnie, kryminalne - i tu premier będzie miał uprawnienie do wyznaczenia swojego komisarza, który będzie zastępował organ wykonawczy gminy do czasu przeprowadzenia wyborów.

    Obsługa informatyczna kancelarii premiera będzie mogła być realizowana przez Centralny Ośrodek Informatyki.

    Wykreślamy wreszcie po kilkunastu latach przepis, który nakazuje ministrowi sportu przedstawiać Sejmowi raz do roku, a rządowi dwa razy do roku informację, sprawozdanie z realizacji zadań Euro 2012. Taka ustawa nadal obowiązuje i przepis nakazujący przedstawiać sprawozdanie rządowi dwa razy do roku, a Sejmowi raz do roku nadal obowiązuje. Takie sprawozdania ciągle krążą. One nie wnoszą szczególnie wiele. Jest jedno zadanie, które było w tym planie, a które się nigdy nie zrealizowało - dotyczyło ono lotniska pod Gdynią. Myślę, że Wysoka Izba pogodzi się, tak jak rząd się chętnie pogodzi z tym, że już nie będziemy czytali sprawozdań z realizacji zadań inwestycyjnych Euro 2012.

    Zespół pomocy humanitarnej przeniesiony zostaje z kancelarii premiera do ministra zdrowia, bo tam jest właściwsze jego umocowanie.

    Wreszcie ostatni element - rejestr korzyści, który jest wypełniany, jak wiadomo, przez osoby pełniące funkcje publiczne. Do rejestru korzyści wpisywane są otrzymane wartości, korzyści o wartości nie niższej niż 50% najniższego wynagrodzenia. Rzecz polega na tym, że od dwudziestu kilku lat najniższe wynagrodzenie oznacza kwotę 760 zł, a od tych samych dwudziestu kilku lat w systemie prawnym mamy pojęcie minimalnego wynagrodzenia, które jest corocznie zmieniane, rośnie i właściwie już wszystkie ustawy referują do minimalnego wynagrodzenia, a nie do najniższego, które się kiedyś tam zamroziło. Traktujemy to też jako rzecz oczywistą, eliminującą pewne zaszłości, które niestety w systemie prawnym czasami spotykamy.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jeżeli będą pytania albo uwagi wynikające z dyskusji, jestem do państwa dyspozycji. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia