10. kadencja, 30. posiedzenie, 2. dzień (06-03-2025)

18. punkt porządku dziennego:

Zmiany w składzie osobowym komisji sejmowej (druk nr 1072).

Poseł Konrad Berkowicz:

    Krótko. Premier Donald Tusk zapowiadał kiedyś walkę z absurdalnie rozrośniętą biurokracją, z bizancjum, walkę o tanie, ale sprawne państwo, małe, ale silne. A teraz w rządzie Donalda Tuska jest 27 ministrów i 90 wiceministrów, w sumie 117 ministrów i wiceministrów. Ale to premierowi Donaldowi Tuskowi nie wystarcza, bo tą ustawą, o której teraz rozmawiamy, daje sobie możliwość powoływania jeszcze większej liczby pełnomocników. Do czego panu, panie premierze, potrzebni ci pełnomocnicy? Osobny pełnomocnik do każdej z 64 płci? Być może, bo dzisiaj inną ustawą wprowadziliście zakaz dyskryminacji ze względu na tożsamość płciową.

    Ale to jeszcze nic, bo najważniejszym i najbardziej znamiennym punktem tej ustawy jest, uwaga, to, że likwiduje ona obowiązek zapraszania prezydenta Polski do uczestnictwa w procesie tworzenia prawa przez rząd. I robicie to na niespełna 3 miesiące przed wyborami na prezydenta. Więc z czystej logiki wynika, że robicie to z jednego z dwóch powodów: albo uważacie swojego kandydata na prezydenta za takiego idiotę, że nie chcecie, żeby po wygranych wyborach uczestniczył w tworzeniu przez was prawa, albo, widząc rosnące poparcie Sławomira Mentzena, przewidujecie, że Bonjour, oczywiście, przegra z nim w drugiej turze. Tak czy inaczej, macie rację, tak że au revoir.


Przebieg posiedzenia