10. kadencja, 30. posiedzenie, 2. dzień (06-03-2025)
21. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w 150. rocznicę urodzin Cyryla Ratajskiego (druki nr 1045 i 1071).
Poseł Szymon Szynkowski vel Sęk:
Dziękuję, panie marszałku.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Stajemy dziś razem, by oddać hołd człowiekowi, którego serce biło dla Polski - Cyrylowi Ratajskiemu, prezydentowi Poznania. To nie był zwykły człowiek. Był to tytan pracy, patriota z krwi i kości, który w każdym swoim czynie nosił miłość do ojczyzny jak sztandar wysoko uniesiony, nawet w najczarniejszej nocy historii. Jego życie to hymn na cześć Polski, pieśń o niezłomności, poświęceniu i wierze w nasz naród. Jestem dumnym poznaniakiem, mieszkańcem miasta, które Cyryl Ratajski podnosił z kolan po zaborach. Pierwsza w Polsce linia trolejbusowa, nowoczesne ulice, powszechna wystawa krajowa w 1929 r. To nie były zwykłe projekty. To były okrzyki wolności, dowody, że Polska żyje, że się odradza, że nikt nas nie złamie. Ratajski stanął przed światem i powiedział: Patrzcie, oto Polska, silna, dumna, niepokonana. I świat patrzył z podziwem.
Ratajski jako prezydent w latach 1922-1934 nie tylko budował mosty, tak jak ten im. Bolesława Chrobrego, który do dziś spina brzegi rzeki Warty, on budował mosty między Polakami, między ich marzeniami a rzeczywistością.
A potem przyszła wojna, mrok, który mógł zgasić każdą iskrę nadziei, ale nie w Cyrylu Ratajskim. Kiedy wielu opuściło Poznań, uciekając przed Niemcami, on objął w ostatnich dniach, przed rychłym wejściem Niemców, funkcję prezydenta Poznania, przyjął odpowiedzialność za miasto. Gdy Hitler deptał naszą ziemię, on nie ugiął karku.
Jako delegat rządu na kraj w latach 1940-1942 budował Polskie Państwo Podziemne. W cieniu swastyki bronił Polski wolnej, z jej sądami, szkołami, armią, administracją. Nie pytał, co Polska może mu dać, lecz co on może dać Polsce. I dał wszystko, do ostatniego tchu, aż do 1942 r. pozostając wierny swojej misji.
Cyryl Ratajski to więcej niż nazwisko w podręcznikach. To głos, który woła: Poznaniaku, Polaku, Polsko, nie daj się złamać. Polsko walcz, Polsko, żyj. Jego życie to testament naszej siły, dowód, że z miłości do ojczyzny rodzą się czyny wielkie, nieśmiertelne. Dziękuję mu za to z głębi serca, z dumą i wzruszeniem. Dziękuję, że pokazał nam, czym jest prawdziwy patriotyzm, nie słowami, lecz ciężką pracą, a kiedy trzeba - krwią i łzami wylanymi dla wolności. Niech jego czyny, jego duch prowadzą nas dalej. Niech przypominają, że Polska to my i że musimy godnie kontynuować dzieło takich ludzi jak Cyryl Ratajski. (Dzwonek) Bo póki pamiętamy o nich, póty Polska będzie żyła - wolna, wielka, niepokonana. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia