10. kadencja, 37. posiedzenie, 1. dzień (24-06-2025)
14. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji do Spraw Deregulacji oraz Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (druki nr 1281 i 1337).
Poseł Bartłomiej Wróblewski:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Szanowni Państwo! Prawo i Sprawiedliwość jest za tym projektem, wspiera ten projekt, ale sprawa wymaga pewnego komentarza i zadania kilku pytań. Od 2018 r. w ramach projektu: Cała Polska strefą ekonomiczną przedsiębiorcy mogą wnioskować o decyzję o wsparciu, w wyniku której mogą pomniejszyć płacony przez nich PIT-CIT o kwotę równą 20-70% sumy wydatków poniesionych na nowe inwestycje. Wysokość odliczenia zależy od wielkości przedsiębiorcy, tzn. wyższe odliczenia dla małych, oraz lokalizacji biznesu, tzn. wyższe odliczenia, jeśli inwestycji dokonano w powiecie o wyższym od średniej bezrobociu.
Ustawia z 10 maja 2018 r. o wspieraniu nowych inwestycji stanowi wielkie, cywilizacyjne osiągnięcie rządu Zjednoczonej Prawicy. W ramach Polskiej Strefy Inwestycji od września 2018 r. do końca grudnia 2024 r. wydano decyzje o wsparciu, których beneficjentami były ponad 3 tys. inwestorów, polskich i zagranicznych, którzy dzięki nim ulokowali w Polsce inwestycje warte 132 mld zł i stworzyli 52 tys. nowych miejsc pracy. To realna zmiana cywilizacyjna, która sprawiła, że tysiące rodzin nie musiały opuszczać swoich stron i przenosić się za pracą na drugi koniec Polski, bo dzięki staraniom Prawa i Sprawiedliwości, rządu Prawa i Sprawiedliwości dobrze płatne miejsca pracy, często w nowoczesnych sektorach gospodarki, ulokowane zostały w pobliżu ich domów.
Proponowana zmiana ułatwia wyjście z nieudanych projektów inwestycyjnych, ale nie zwiększa, szanowni państwo, efektywności obowiązujących przepisów. Dlaczego, panie ministrze, zamiast sprawiać, aby przedsiębiorcy jeszcze chętniej korzystali z decyzji o wsparciu, zamiast poszerzać zastosowanie regulacji, pan minister tylko ogranicza negatywne skutki wyjścia z takich inwestycji? Co państwo planujecie, żeby urzędnicy nie zawężali katalogu kosztów kwalifikowanych, w przypadku których można korzystać ze zwolnienia z CIT? Zgłaszają się do mnie, do nas przedsiębiorcy z pytaniami, dlaczego przepisy interpretowane są wąsko, na niekorzyść podatników. Za wydatki kwalifikowane uznaje się bowiem tylko wydatki mające bezpośredni wpływ na działalność produkcyjną przedsiębiorstwa. Kiedy przestaną państwo ignorować fakt, że dla produkcji czy dla usług obok maszyn czy komputerów kluczowe są także budynki socjalno-biurowe, instalacje pomocnicze, takie jak kanalizacja czy fotowoltaika? I wreszcie, kiedy będzie można oczekiwać przynajmniej minimum zdrowego rozsądku i racjonalnego wspierania nowych inwestycji? Czy podmioty korzystające z decyzji o wsparciu będą musiały zwracać korzyść podatkową w wyniku wejścia w życie przepisów o globalnym podatku minimalnym? Czy ministerstwo planuje ochronić je przed taką konsekwencją niepohamowanych apetytów fiskalnych Ministerstwa Finansów? Kiedy zobaczymy taki projekt? Dziękuję.
Przebieg posiedzenia