10. kadencja, 37. posiedzenie, 1. dzień (24-06-2025)

16. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Edukacji i Nauki o poselskim projekcie ustawy o Instytucie imienia Wincentego Witosa (druki nr 829 i 1325).

Poseł Witold Tumanowicz:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Oczywiście na samym początku jest ważne, żeby to wspomnieć, bo Wicenty Witos to wybitny działacz ludowy, trzykrotny premier II RP, symbol polskiego ruchu wiejskiego i oczywiście jeden z ojców niepodległości. Oczywiste jest to, że zasługuje na upamiętnienie. Przyłączam się do tego, że tak, tę salę prawdopodobnie jego postać łączy.

    Natomiast chciałbym jednak mimo wszystko, żeby pamiętać o tym, że tutaj mamy do czynienia z powołaniem instytutu. W 2020 r. został powołany przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego Instytut Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego i Ignacego Jana Paderewskiego, dedykowany studiom nad dziedzictwem myśli narodowej oraz chrześcijańsko-demokratycznej. Instytut miał zajmować się głównie realizacją polityki pamięci w zakresie historii i dziedzictwa Polski, ze szczególnym uwzględnieniem myśli narodowej, katolicko-społecznej i konserwatywnej, także upowszechnianiem wiedzy o historii i dziedzictwie Polski.

    W 2024 r., już po przejęciu władzy, decyzją ministra kultury i dziedzictwa narodowego instytut zmienił nazwę na Instytut Myśli Politycznej im. Gabriela Narutowicza. Nowym szefem został pan dr hab. Adam Leszczyński, aktywista o wyraźnie lewacko-liberalnych poglądach, który przez 24 lata związany był z ˝Gazetą Wyborczą˝, wieloletni członek OKO.press, związany z ˝Newsweekiem˝. Powiem szczerze, że nie słyszałem obrony tej moim zdaniem skandalicznej sytuacji ze strony działaczy i polityków PSL-u, bo to tak, jakbyśmy my zmienili Instytut imienia Wincetego Witosa na instytut im. hrabiego Maurycego Zamoyskiego. Każdy, kto orientuje się odrobinę w historii, wie, jaka to jest szykana w tym zakresie. Trzeba powiedzieć sobie jasno, że była to szykana w tym zakresie.

    Ojcowie niepodległości zasługują na upamiętnienie, ale jednak mimo wszystko widzę w tej sali ogrom hipokryzji, bo dziś procedujemy nad ustawą, która ma na celu powołanie właśnie tej instytucji, kolejnej instytucji, która tak naprawdę jest tylko kolejną instytucją służącą do tego, aby wyciągać pieniądze z budżetu państwa. Budżet państwa ma wydać kolejne 10 mln zł, a później każdego roku przekazywać dotacje celowe o wysokości 4-5 mln zł.

    Pojawia się zatem pytanie, czy Polacy rzeczywiście potrzebują kolejnej upolitycznionej instytucji, która będzie zajmować się upowszechnianiem wiedzy o historii i dziedzictwie Polski oraz organizowaniem wystaw objazdowych, jak czytamy w ustawie. Czy powinniśmy dawać przyzwolenie na tworzenie kolejnej instytucji, która powstaje głównie po to, by w najbliższych latach znalazły w niej zatrudnienie osoby powiązane z obecną władzą? W Polsce przecież działa już wiele instytutów i fundacji, które zajmują się upowszechnianiem wiedzy o historii i dziedzictwie Polski. Wydajemy miliony złotych polskich podatników na instytucje, które mają stać się zwyczajnie schronieniem dla osób powiązanych z politykami i władzą pod pretekstem pięknych patriotycznych haseł. Po co pomysł powołania kolejnej upolitycznej instytucji, do której będą co roku płynąć miliony złotych? No tylko i wyłącznie po to, żeby były kolejne stanowiska i dyrektorzy.

    Powiem, że naprawdę chciałbym, żeby rzeczywiście był konsensus na tej sali oraz w ogóle wśród Polaków co do tego, żeby rzeczywiście upamiętniać polskich ojców niepodległości. Mogę ze swojej strony powiedzieć, że jako pierwszy prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, jeszcze na samym początku organizowania tego marszu, nie dostawaliśmy pieniędzy z budżetu państwa i upamiętnialiśmy wszystkich ojców niepodległości, żeby przypomnieć o tym doniosłym wydarzeniu. Z tego miejsca ze sceptycyzmem odnoszę się do tego, żeby powoływać właśnie taką instytucję. Natomiast co do kwestii upamiętnienia tak znamienitej postaci jak Wincenty Witos jestem oczywiście za, ale jestem przeciw powołaniu tej instytucji. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

    (Głos z sali: Wystarczy przeciw, panie pośle.)


Przebieg posiedzenia