10. kadencja, 37. posiedzenie, 1. dzień (24-06-2025)
16. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Edukacji i Nauki o poselskim projekcie ustawy o Instytucie imienia Wincentego Witosa (druki nr 829 i 1325).
Poseł Marek Sawicki:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Bardzo się cieszę, że nikt nie kwestionuje zasług trzykrotnego premiera Rzeczypospolitej Wincentego Witosa, ale nie sądziłem, że po ponad 90 latach od rządów sanacji nadal będzie się rozchodził po tej sali jej swąd, żeby nie powiedzieć: smród sanacji. Demokracja II Rzeczypospolitej skończyła się wraz z przewrotem majowym, a ofiarami tego przewrotu byli ci, którzy walczyli o wolność Rzeczypospolitej. Nie byłoby zwycięstwa w Bitwie Warszawskiej, gdyby Wincenty Witos nie schował do kieszeni płaszcza rezygnacji z dowodzenia wojskiem pana marszałka Piłsudskiego. Potem były więzienia, potem były represje, a potem za PRL-u i w czasie 36 lat wolnej Polski ciągle mieliśmy i mamy do czynienia z sytuacją, w której sanacja przeważa nad demokracją. (Dzwonek) Dość. Czas skończyć z sanacją. Czas odbudować demokrację.
Powiem jedno, panie pośle Tumanowicz. Wywodzę się z rodziny narodowej. Na środkowym Podlasiu nie było ruchu ludowego, był ruch narodowy, ale w mojej rodzinie nigdy jednego złego słowa o Witosie, ruchu ludowym i o ojcach założycielach II Rzeczypospolitej nikt nie śmiał powiedzieć.
(Poseł Witold Tumanowicz: Z moich ust też pan go nie usłyszy.)
Dlatego apeluję do was wszystkich: skończcie z tą hipokryzją. Byłem uczestnikiem postępowania przed Sądem Najwyższym, po którym uniewinniono Witosa i jego kolegów skazanych w procesie brzeskim. Wtedy prokurator, jeszcze za rządów Prawa i Sprawiedliwości, bronił oskarżenia sformułowanego przez oskarżycieli w procesie brzeskim i oskarżał Wincentego Witosa. Dzisiaj chwalicie się, że czcicie jego pamięć. Na litość boską, zamknijmy okres sanacji - budujmy demokrację. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia