10. kadencja, 37. posiedzenie, 1. dzień (24-06-2025)

Oświadczenia.

Poseł Barbara Grygorcewicz:

    Dziękuję bardzo, panie marszałku.

    Wysoka Izbo! Nie sposób milczeć, gdy pojawiają się tak poważne wątpliwości dotyczące przebiegu procesu wyborczego. W ostatnich dniach ujawniono szereg nieprawidłowości przy liczeniu głosów w wyborach prezydenckich i, co szczególnie niepokojące, zdecydowana większość z nich działa na niekorzyść jednego kandydata.

    O ile zamienienie ilości głosów na poszczególnych kandydatów można próbować tłumaczyć ludzkim błędem, o tyle sytuacje, w których karty z głosami oddanymi na jednego kandydata zostają fizycznie umieszczone wraz z kartami drugiego i policzone jako jego głosy, nie mają żadnego logicznego wytłumaczenia. To już nie jest niedopatrzenie, to jest podważenie zaufania do całego procesu. Nie ma większego zagrożenia dla demokratycznego państwa prawa niż wątpliwość co do wyników wyborów. Jeśli dziś nie rozwiejemy tej wątpliwości, zostanie z nami na lata i będzie miała bardzo złe konsekwencje.

    Szanowni Państwo! Celowo w tym wystąpieniu nie używam nazwy żadnej partii, nie wymieniam żadnego nazwiska kandydata, dlatego że, tak jak powiedziałam, jeżeli nie zrobimy porządnego raportu po powtórnym przeliczeniu głosów i nie przedstawimy tego rzetelnego raportu naszym wyborcom, obywatelom Polski (Dzwonek), to nie będzie miało znaczenia, jaka partia, jaki kandydat w przyszłości będzie sięgał po te same narzędzia, patonarzędzia. (Oklaski)

    Wicemarszałek Krzysztof Bosak:

    Dziękuję bardzo, pani poseł.

    Poseł Barbara Grygorcewicz:

    Panie Matecki! Mam do pana pytanie. Pan nagrywał to, co mówiłam?

    (Poseł Dariusz Matecki: Powiem pani więcej: Sejm to nagrywał.)

    Że Sejm nagrywał, to wiem. Chciałam panu podpowiedzieć, że pan może korzystać z sejmowych nagrań.

    (Wypowiedź poza mikrofonem)

    Nie sądzę, panie Matecki, nic pan ładnie nie robi.

    Wicemarszałek Krzysztof Bosak:

    Pani Poseł! Po pierwsze, formuła oświadczeń nie przewiduje odpytywania posłów, którzy siedzą w ławach. Po drugie, gdyby pan poseł zechciał nagrywać, to ma do tego pełne prawo. Tutaj wszystko, co się dzieje, jest jawne i publiczne.

    Poseł Barbara Grygorcewicz:

    Ale ja sobie nie życzę, żeby pan Matecki mnie nagrywał.


Przebieg posiedzenia