10. kadencja, 38. posiedzenie, 1. dzień (08-07-2025)
2. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji do Spraw Deregulacji o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo zamówień publicznych oraz ustawy o umowie koncesji na roboty budowalne lub usługi (druki nr 1302 i 1360).
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii Michał Jaros:
Ile mam czasu, panie marszałku? 15 minut?
Wicemarszałek Piotr Zgorzelski:
15 minut.
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii Michał Jaros:
Okej, postaram się krócej.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! Dziękuję za dyskusję, która oczywiście odbyła się wcześniej na posiedzeniu komisji i na sali plenarnej. To oczywiście ważny projekt ustawy. Ale chcę na początku powiedzieć o tym, że mnie osobiście boli to, że jednak mamy warunki rynkowe, które wcale warunkami rynkowymi nie są, dlatego że mamy do czynienia z inwazją firm, które są subsydiowane, które są wspierane przez dane państwa, żeby przejmować rynki. I na to naszej zgody nie ma. To nie są równe warunki rynkowe dla wszystkich uczestników rynku. Dlatego musimy chronić rynek europejski, musimy chronić rynek polski.
Projekt ustawy stanowi odpowiedź na sygnały płynące ze strony polskich przedsiębiorców, europejskich przedsiębiorców, dotyczące problemów związanych z utrzymaniem poziomu konkurencyjności polskich firm w zakresie zamówień publicznych w porównaniu z wykonawcami z krajów wspierających nieuczciwą konkurencję. Problemy te wynikają m.in. z braku w odniesieniu do wykonawców z państw trzecich obowiązku przestrzegania standardów i wymogów wynikających z prawa Unii Europejskiej i ponoszenia związanych z tym kosztów, co istotnie wpływa na wartość składanych przez nich ofert.
Projekt wdraża do krajowego porządku prawnego obowiązek równego traktowania w dostępie do rynku zamówień publicznych wyłącznie w odniesieniu do wykonawców pochodzących z państw członkowskich Unii Europejskiej oraz państw będących stronami Porozumienia Światowej Organizacji Handlu w sprawie zamówień rządowych. Obowiązek zapewnienia równego traktowania będzie wyłączony w odniesieniu do wykonawców z tzw. państw trzecich, czyli tych państw, z którymi Unia Europejska nie jest związana żadną umową międzynarodową gwarantującą na zasadzie wzajemności i równości dostęp do rynku zamówień publicznych.
Projekt stanowi również uwzględnienie w prawie polskim skutków orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, to znaczy m.in. wyroku w sprawie Kolin, w którym TSUE orzekł, że wykonawcy z tzw. państw trzecich nie mają zagwarantowanego dostępu do unijnego rynku zamówień publicznych, a zamawiający mogą samodzielnie kształtować ten dostęp, w tym ograniczać udział takich wykonawców w postępowaniach zamówieniowych. Dzięki proponowanym przepisom zamawiający będą mogli samodzielnie decydować o kręgu wykonawców mogących ubiegać się o zamówienie lub zawarcie umowy koncesji i o ewentualnym dopuszczeniu do tej grupy wykonawców pochodzących z tzw. państw trzecich. Jeżeli zamawiający umożliwi takim wykonawcom udział w postępowaniu, będzie mógł określić dla nich mniej korzystne warunki niż w przypadku wykonawców polskich oraz z pozostałych państw Unii Europejskiej, w tym państw Światowej Organizacji Handlu. Projektowane przepisy wyłączają ponadto możliwość korzystania przez takich wykonawców ze środków ochrony prawnej przewidzianych w Prawie zamówień publicznych, tj. odwołania do Krajowej Izby Odwoławczej oraz skargi do sądu zamówień publicznych.
Projektowane rozwiązania wzmocnią warunki do równej i efektywnej konkurencji oraz przełożą się na większy wolumen zamówień publicznych udzielanych polskim wykonawcom. Zwiększą ponadto pewność prawa wśród uczestników rynku zamówień publicznych oraz będą korzystnie oddziaływać na jakość świadczeń uzyskiwanych przez zamawiających. Większa liczba zamówień, jaka dzięki projektowanym przepisom trafi do polskich wykonawców, przełoży się bezpośrednio na ich rozwój oraz budowę potencjału gospodarczego krajowych firm. To jest właśnie patriotyzm gospodarczy. To jest nacjonalizacja gospodarki w takim dobrym rozumieniu. Oczekiwaniem przedsiębiorców, organizacji pracodawców, ale też i związkowców wyrażanym w trakcie ostatniego posiedzenia Komisji do Spraw Deregulacji oraz spotkań, które mieliśmy w tej sprawie, jest jak najszybsze przyjęcie przygotowanych przepisów.
Teraz, szanowny panie marszałku, odpowiem na pytania poszczególnych pań posłanek i panów posłów.
Pytanie pana posła Habury - będziemy monitorować wspólnie z panem ministrem Paszykiem. To jest pierwszy krok w zakresie repolonizacji. Ta przygotowana ustawa jest bardzo ważna. Ona też wychodzi naprzeciw oczekiwaniom, które stawiał przed nami pan premier Donald Tusk, który mówił o repolonizacji zamówień publicznych, o wspieraniu polskich przedsiębiorców. Oczywiście będą to też kontrolowały instytucje, które na co dzień się zajmują kontrolą: regionalne izby obrachunkowe, Urząd Zamówień Publicznych, no i oczywiście Ministerstwo Rozwoju i Technologii.
Pani posłanka Pępek w sumie wyraziła zadowolenie z tej ustawy, więc dziękuję za to. Zresztą dziękuję wszystkim państwu za pytania, które padały.
Pan poseł Józefaciuk pytał o infrastrukturę krytyczną. To dotyczy wszystkiego, również infrastruktury krytycznej, jeśli chodzi o zamówienia, jak również koncesje. Nie będzie żadnych wyjątków. I nie ma żadnych kar dla przedsiębiorców, gdyż trzeba powiedzieć jasno i wyraźnie: zamawiający przedsiębiorca może dopuścić wykonawców z krajów trzecich. Może, nie musi. Jeżeli dopuszcza takich wykonawców... Bo czasami może być tak, niestety, nad czym ubolewam, patrząc na nowe technologie, że jednak nie ma tych produktów w Unii Europejskiej, trzeba szukać wykonawców zamówień z krajów trzecich i otwierać na nich zamówienia. Oczywiście trzeba brać pod uwagę bezpieczeństwo danego procesu, instytucji. To są sprawy, które są bardzo ważne. Zamawiający może dopuścić, ale musi to też uargumentować. To nie jest tak, że dopuszcza wszystkich, jak leci, to nie jest tak, że podejmuje decyzję samodzielnie, że jakiś urzędnik sam podejmuje decyzję. Nie, to są duże zamówienia. Jest grupa, która nad tym pracuje, i ona może dopuścić, ale musi to uzasadnić.
Pan poseł Tumanowicz - chyba nie w kontekście tej ustawy było pytanie. Ale mogę powiedzieć tak: Policja ściga przestępców, ściga tych, którzy łamią prawo, ściga tych, którzy nie przestrzegają reguł prawnych w naszym porządku prawnym w Polsce i w Unii Europejskiej. Ci, którzy zatrudniają osoby, które popełniają przestępstwa... Te osoby powinny być oczywiście ścigane przez służby, ale przedsiębiorstwa również. Myślę, że to pytanie nie dotyczy tematu tej ustawy.
Jeśli chodzi o pytanie pana posła Krystiana - tak, dzisiaj zamawiający musi uzasadnić, na jakiej zasadzie dopuszcza wykonawców z krajów trzecich. Mamy systemowy nadzór, tak jak powiedziałem: Ministerstwo Rozwoju i Technologii, my to śledzimy, a do tego Urząd Zamówień Publicznych i, co ważne, regionalne izby obrachunkowe.
Pan poseł Porzucek - dopuszczamy te państwa, z którymi mamy umowy, mamy otwarte rynki. Unia Europejska to raz. Porozumienie Światowej Organizacji Handlu - tam jest wiele państw: Stany Zjednoczone, Japonia, Korea Południowa. Jest wiele państw, lista jest oczywiście zamknięta i państwa z tej listy mogą, że tak powiem, uczestniczyć w normalnych zamówieniach. Im nie ograniczamy tego rynku, ograniczamy tym, którzy nie są w Unii Europejskiej, nie są polskimi firmami, nie są też firmami, które funkcjonują właśnie w obszarze Światowej Organizacji Handlu.
Jeśli chodzi o pytania pana posła Krajewskiego, to ja w sumie odpowiedziałem na nie wcześniej w swoim wystąpieniu, ale dopowiem: nie, nie mogą się dzisiaj odwoływać te firmy. One zresztą nie mogą wziąć udziału w przetargu. A jeśli już wezmą udział w przetargu, to nie mogą się odwoływać chociażby do KIO.
Było pytanie, czy organizacje... Mówiłem to chociażby na posiedzeniu komisji deregulacyjnej, ale nie tylko. Organizacje przedsiębiorców, pracodawców, związków zawodowych czy związkowcy pozytywnie reagują na te zmiany, dlatego że one wspierają polskie firmy, polskich przedsiębiorców.
Pytanie pana posła Sachajki. Jak nie mamy z kimś porozumienia, z danym państwem - tak, panie pośle - to nie może brać udziału w zamówieniu, proste. Wcześniej trochę o tym mówiłem, więc jak gdyby ponawiam odpowiedź, nawiązując do tego, co wcześniej mówiłem. Jeżeli nie jesteś w porozumieniu, to nie bierzesz udziału w rynku. Możesz zostać dopuszczony, ale musi to być uzasadnione.
Pan poseł Gawron pytał o strategiczne inwestycje. Odpowiadam: jeden urzędnik nie podejmuje decyzji w sprawie strategicznych zamówień. Powiem w ten sposób: jeśli chodzi o strategiczne inwestycje, inwestycje w infrastrukturę krytyczną, to jednak cała grupa specjalistów nad tym pracuje i pewnie w przypadku takich inwestycji jest ochrona i wywiadowcza, i kontrwywiadowcza. Zakładam, że tak jest, chociaż ja nie podejmuję decyzji w tej sprawie, tylko podejmują ją inne ministerstwa, Ministerstwo Infrastruktury, ale też Ministerstwo Obrony Narodowej. A więc tutaj myślę, że nie bałbym się tego.
A jeśli chodzi o budowę chodnika, to myślę, że w każdej gminie urzędnicy są w stanie sobie poradzić i tutaj chyba raczej nie będziemy mieli subsydiowanych firm z krajów trzecich, więc poradzimy sobie.
Jeśli chodzi o pytania pana posła Kowalskiego, to i Korea, i Niemcy - muszę pana zmartwić - będą mogli dalej brać udział w przetargach, dlatego że wiążą ich chociażby umowy międzynarodowe, porozumienie ze Światową Organizacją Handlu, a Niemcy są też krajem Unii Europejskiej. My bierzemy udział w zamówieniach publicznych w Niemczech, oni mogą brać udział w Polsce.
Co do Opola, to z chęcią wybiorę się do Opola. Nie wiem, czy będę przeglądał dokumentację przetargową. Proszę zwolnić mnie z tego obowiązku.
Jeśli chodzi o pytanie pani posłanki Krawczyk, to będziemy to skutecznie odrzucać, tak. Myślę, że skuteczne odrzucenie jest na tym etapie, że... Zasadnicza różnica jest taka, że w przypadku zamówienia publicznego zamawiający nie odrzuca, tylko może dopuścić. To jest zasadnicza różnica. A więc my de facto, nad czym ja w jakimś stopniu ubolewam, bo być może to byłaby... Ubolewam nad tym, że skończyła się globalizacja, o której mówił pan poseł Tomczak. Skończyła się, następuje regionalizacja produkcji, skrócenie łańcucha dostaw. Ważna jest też produkcja tych najbardziej zaawansowanych technologicznych produktów w Polsce. Ja ubolewam nad tym, że kończy się globalizacja, że - że tak powiem - zamykamy rynki. Ale też w jakimś stopniu zamykamy te rynki, dlatego że, co tu dużo mówić, wolny rynek to są takie same zasady dla wszystkich. To jest prawdziwa konkurencja, a tutaj prawdziwej konkurencji nie ma, bo mamy do czynienia z zalewem firm z niektórych państw, które są po prostu wspierane przez państwo w celu eliminacji na danym rynku danych przedsiębiorstw. I zamknięcie w jakimś stopniu tego rynku dla tych państw, obszarów, z którymi współpracujemy - Unia Europejska, WTO... To jest dla nas bardzo istotne ze względu na to, że pracujemy i wspieramy się z przyjaciółmi, którzy mają takie same poglądy, wyznają takie same wartości, wierzą w demokrację i wolność człowieka, czego niektóre państwa nie przestrzegają, i państwo doskonale wiecie, o co chodzi.
Jeśli chodzi o podwykonawców, to ich również to dotyczy, ale ta ustawa dotyczy głównie wykonawców i to wykonawców będzie obowiązywać.
Szanowny Panie Marszałku! Dziękuję wszystkim państwu za to, że jesteście podczas tej dyskusji, że nas wspieracie, że wspieracie polskie firmy, bo te polskie firmy są najważniejsze. Konkurencyjność na rynku jest ważna, ale też budowanie polskiego kapitału, polskich firm jest dosyć istotne. Biorąc pod uwagę to, że jesteśmy 20. gospodarką świata, dalej trzeba rozwijać polskie firmy, wspierać je, przyspieszać rozwój, wtedy może będziemy więcej niż 20. gospodarką świata. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia