10. kadencja, 38. posiedzenie, 1. dzień (08-07-2025)
3. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji do Spraw Deregulacji o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o funduszach inwestycyjnych i zarządzaniu alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi (druki nr 1305 i 1357).
Poseł Izabela Bodnar:
Szanowna Pani Marszałek! Szanowna Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polska 2050 chciałabym przedstawić nasze stanowisko w sprawie projektu nowelizacji ustawy o funduszach inwestycyjnych oraz niektórych innych ustaw, projekt zawarty jest w druku nr 1305.
To nie jest głośna ustawa. Nie budzi wielkich emocji, ale ma realne i systemowe znaczenie dla funkcjonowania rynku kapitałowego w Polsce. Dotyczy zmiany mechanizmów łączenia niepublicznych funduszy inwestycyjnych zamkniętych, które są zarządzane przez to samo towarzystwo funduszy inwestycyjnych. A więc mówiąc wprost, chodzi o umożliwienie racjonalnej konsolidacji funduszy, które dziś często są zbyt małe, nieefektywne i zbyt kosztowne w utrzymaniu, by dalej był sens, aby funkcjonowały. Ale co to w zasadzie oznacza w liczbach? Na koniec grudnia 2024 r. w Polsce działało 605 funduszy inwestycyjnych, z czego tylko 431 aktywnie, a 174 były już w likwidacji. Rok wcześniej tych funduszy było 651. Mamy więc wyraźny trend wygaszania małych, słabych, nieefektywnych funduszy i konsolidacji tam, gdzie to możliwe. Ale bardzo często możliwe zostaje zablokowane przez archaiczne przepisy. Dziś, żeby połączyć dwa fundusze zamknięte zarządzane przez to samo towarzystwo funduszy inwestycyjnych, trzeba zdobyć zgodę 2/3 uczestników funduszu. I nie chodzi tylko o głosy obecnych na zgromadzeniu, ale o realną większość certyfikatów. W praktyce oznacza to paraliż, bo frekwencja na zgromadzeniach inwestorów bywa śmiesznie niska, a udziały często rozproszone. Efektem jest to, że towarzystwo musi nadal prowadzić fundusz, który z biznesowego punktu widzenia powinien być już dawno zamknięty. To nie są wyimaginowane problemy, to codzienność polskiego rynku. Tymczasem każda taka sztucznie podtrzymywana struktura to nie tylko kiepskie wyniki inwestycyjne, ale też koszty administracyjne, koszty nadzoru, koszty dla inwestorów, koszty, których można by było uniknąć, gdyby dać rynkowi narzędzia, a nie kajdany.
Dlatego z pełną odpowiedzialnością popieramy propozycję obniżenia progu do więcej niż połowy. Tak, zgoda inwestorów dalej będzie konieczna, ale będzie możliwa do osiągnięcia, będzie realna. Popieramy też możliwość zwoływania drugiego zgromadzenia inwestorów i stosowanie tzw. zasady milczącej zgody w przypadku powtarzającego się braku kworum. To są praktyczne narzędzia, które funkcjonują w wielu krajach, choć u nas wciąż budzą zupełnie niepotrzebne kontrowersje.
Co istotne, te rozwiązania nie naruszają zasady ochrony uczestników funduszy. Nadal wymagana będzie zgoda większości obecnych na zgromadzeniu. Nie mówimy tu więc o jakiejś furtce do nadużyć. Mówimy o uproszczeniu przepisów, o deregulacji przepisów, które są dziś kompletnie oderwane od biznesowych realiów. Pytanie brzmi, czy chcemy, żeby fundusze inwestycyjne działały skutecznie, nowocześnie i elastycznie, czy nadal chcemy udawać, że niewielki fundusz z garstką inwestorów musi funkcjonować wiecznie, bo nie da się go zamknąć z powodu niskiej frekwencji na zgromadzeniu. Z jednej strony słyszymy wiele deklaracji o tym, że Polska powinna mieć silny, rozwinięty rynek kapitałowy, że chcemy przyciągać inwestycje, wspierać przedsiębiorców, dawać ludziom lepsze narzędzia do lokowania oszczędności. Z drugiej strony blokujemy konsolidację funduszy w imię przepisów, które nie przystają do realiów współczesnego świata, które są na świecie czymś zupełnie naturalnym.
Dlatego jako klub Polska 2050 mówimy jasno: to jest dobra zmiana. To jest zmiana potrzebna i to jest zmiana bezpieczna. Popieramy projekt, bo ułatwia życie inwestorom, towarzystwom funduszy inwestycyjnych, redukuje niepotrzebne koszty i wpisuje się w szerszy cel: uproszczenia i racjonalizacji systemu. To nie rewolucja, to konieczna korekta kursu, która pozwoli rynkowi działać sprawniej i efektywniej. To także zmiana, której oczekuje sama branża. To środowisko zarządzających od lat apeluje o modyfikację tych przepisów, które wbrew intencjom dziś szkodzą uczestnikom funduszy. Nie ignorujmy tej wiedzy, tych apeli i tego doświadczenia, bo nie chodzi tu o politykę, ale o zwykły zdrowy rozsądek. Dlatego jeszcze raz podkreślę: w imieniu klubu Polski 2050 zapowiadam nasze pełne poparcie dla dalszego procedowania nad tym projektem i gotowość do pracy nad jego doprecyzowaniem, jeżeli taka będzie oczywiście potrzeba. Dziękuję bardzo.
Przebieg posiedzenia