10. kadencja, 38. posiedzenie, 1. dzień (08-07-2025)

6. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji do Spraw Deregulacji o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (druki nr 1309 i 1363).

Poseł Dorota Olko:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Rozmawiamy dzisiaj o projekcie ustawy, który jest dobrym przykładem na to, jak można ułatwiać funkcjonowanie instytucji, jak robić to w mądry sposób.

    Ustawa, jak tu już padało, odciąża uczelnie, instytuty badawcze, instytuty PAN i inne podmioty prowadzące działalność naukową w zakresie obowiązków informacyjnych, które nie mają znaczącego wpływu na prowadzoną działalność naukową i dydaktyczną. To zwolnienie z obowiązku raportowania w systemie POL-on inwestycji o wartości poniżej 100 tys. zł oznacza, że nie będzie trzeba raportować drobnych prac modernizacyjnych, napraw, ulepszania infrastruktury, a ten nowy próg określony w ustawie został wyznaczony na podstawie analiz dotychczasowych inwestycji.

    W tym miejscu warto zaznaczyć, że samo gromadzenie danych o funkcjonowaniu systemu nauki w Polsce jest ważne. POL-on to jeden z największych systemów gromadzenia danych publicznych w Europie, zawiera bardzo dużo potrzebnych informacji na temat naukowców, studentów, prac dyplomowych itd. Zdarza się, że w trakcie dyskusji na temat sytuacji polskich instytucji nauki rozmawiamy też o brakach w danych, np. w zakresie bazy noclegowej, bazy akademikowej. Ale myślę, że wszyscy zgodzimy się, że dane na temat mniejszych remontów to nie są informacje niezbędne z punktu widzenia analiz sytuacji w sektorze nauki i szkolnictwa wyższego. Obowiązki informacyjne trzeba po prostu nakładać z głową, bo już dzisiaj uczelnie i instytucje badawcze często mierzą się z niedoborami w zakresie wsparcia administracyjnego. Naukowcy, zamiast skupić się na pracy naukowej, muszą przejmować część tych obowiązków. Powinniśmy szukać sposobów, jak ułatwić ich pracę na tym polu.

    Warto wspomnieć w tym miejscu, że dlatego jakiś czas temu w marcu na posiedzeniu podkomisji stałej do spraw nauki i szkolnictwa wyższego podjęliśmy temat zamówień publicznych, funkcjonowania Prawa zamówień publicznych w sektorze nauki i wspólnie ze środowiskiem akademickim, z ministerstwem nauki i z Urzędem Zamówień Publicznych dyskutowaliśmy o problemach w tym zakresie i o możliwościach rozwiązań. Środowisko naukowe od dawna zwraca uwagę, że stosowanie Prawa zamówień publicznych w dziedzinie nauki w związku z jej specyfiką jest pewnym wyzwaniem. Ma to związek chociażby z unikatowością odczynników i sprzętu, z nieprzewidywalnością pracy naukowej, koniecznością szybkich zakupów podczas realizacji projektów badawczych. Od lat brakowało też jednolitej wykładni obowiązującego prawa, tzn. ile instytucji, tyle interpretacji, i naukowcy poświęcali mnóstwo czasu na interpretowanie przepisów, nie tylko na sporządzanie dokumentów. W związku z tym w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego rozpoczęły się prace nad możliwymi rozwiązaniami tych problemów. Badacze wskazują, że np. może trzeba, może dałoby się iść drogą tych europejskich krajów, które wprowadziły więcej wyłączeń dla nauki. Przede wszystkim ministerstwo zapowiedziało, że mają powstać przewodniki, wytyczne ze wskazówkami, jak stosować obowiązujące zasady, jak zmniejszyć obciążenie naukowców pracą administracyjną, a Urząd Zamówień Publicznych zadeklarował dostosowanie szkoleń, które prowadzi, do specyfiki nauki. I w tym właśnie kierunku powinniśmy iść: ograniczać obowiązki administracyjne w nauce tam, gdzie nie są one konieczne i gdzie utrudniają pracę naukowcom, aby w tym samym czasie zwiększać możliwości wsparcia badaczy tam, gdzie jest to niezbędne.

    Klub Lewicy jest zdania, że ta ustawa spełnia te warunki, idzie w tym kierunku, i oczywiście deklarujemy jej poparcie. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia