10. kadencja, 38. posiedzenie, 1. dzień (08-07-2025)
7. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji do Spraw Deregulacji oraz Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o uchyleniu ustawy o Centralnej Informacji Emerytalnej (druki nr 1307, 1307-A i 1373).
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Cyfryzacji Dariusz Standerski:
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! 125 przyjętych zmian, 90 kolejnych zmian w realizacji. Pierwszy etap deregulacji to setki zmian w projektach ustaw, które prowadzą do uproszczenia procedur administracyjnych, do likwidowania zbędnych procedur administracyjnych oraz dużo większej cyfryzacji. To także dla mnie osobiście wspaniała przygoda i kolejna możliwość spotkania z Wysoką Izbą, żeby mówić o deregulacji, która jednocześnie unowocześnia administrację publiczną, o wychodzeniu z papieru, dzięki czemu możemy załatwiać nasze sprawy szybciej, gdziekolwiek jesteśmy, nie tylko w czasie otwarcia urzędu. I dzisiaj mówimy o Centralnej Informacji Emerytalnej, czyli o projekcie, który zakładał wydawanie setek milionów zotych w momencie, w którym dzięki rozwojowi technologicznemu, dzięki innemu podejściu do zarządzania, możemy nie tylko załatwić to za pomocą integracji z aplikacją mObywatel, ale również zrobić to, ponosząc o wiele niższe koszty. Dzisiaj mówimy o kosztach rzędu kilkunastu milionów złotych, jeżeli chodzi o integrację tej funkcji z mObywatelem. Co więcej, jeżeli chodzi o wydatki z budżetu państwa, tych wydatków z budżetu państwa nie będzie. To jest funkcja bezkosztowa, jeżeli chodzi o budżet państwa, ponieważ prace wdrażające informację emerytalną w aplikacji mObywatel będą przeprowadzone w ramach projektu Krajowego Planu Odbudowy oraz funduszy unijnych na rozwój cyfrowy. Jest to część większego programu. Aplikacja mObywatel teraz jest finansowana, jeżeli chodzi o rozwój, właśnie z funduszy unijnych. W związku z tym jest to rozwiązanie bezkosztowe z punktu widzenia budżetu państwa.
(Głos z sali: Ale jaki jest koszt?)
Jeżeli chodzi o dodatkowe pytania o dotychczas poniesione koszty w związku z zawartą umową na początku grudnia 2023 r., do momentu wypowiedzenia tej umowy z PFR poniesiono ogółem koszty w wysokości 4 241 914, 14 zł. Natomiast były to wydatki poniesione na podstawie umowy zawartej jeszcze w 2023 r. nie na prace deweloperskie, nie na prace nad aplikacją, tylko na prace nad ekspertyzami i dokumentacją techniczną. Ta dokumentacja, która została przygotowana, oczywiście zostanie wykorzystana w pracach nad wdrożeniem informacji emerytalnej w mObywatelu. Samo wdrożenie z punktu widzenia technicznego jest po prostu integracją oraz udostępnieniem tej informacji. Szacujemy, że całość kosztów wyniesie 14-16 mln zł w tym zakresie.
Padały pytania dotyczące odnośnika do aplikacji mZUS i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Chciałbym to trochę naprostować. To nie jest funkcja, która polega na samym kliknięciu odnośnika do aplikacji mZUS. Obywatel 1 stycznia 2026 r. będzie miał dostęp do funkcji: informacja emerytalna. Po kliknięciu w tę funkcję będzie otrzymywał informację, ile ma środków uzyskanych w ramach konta w ZUS oraz innych prywatnych formach oszczędzania na emeryturę. Jest to rozwiązanie, które łączy zarówno perspektywę publiczną, jak i prywatną. Jest to natomiast, i to jest bardzo ważne, rozwiązanie dobrowolne. Nie wskazujemy przymusu. Nie ma obowiązku wobec prywatnych firm integracji z mObywatelem. Jest to możliwość na podstawie porozumienia zgodnie z ustawą o aplikacji mObywatel.
Była też poruszana kwestia zgody obywatela, w tym przypadku klienta danego produktu emerytalnego, na udostępnienie tej informacji. Będzie to zależało od bezpośrednich relacji klienta z jego firmą. W większości jest to rozwiązywane poprzez regulamin świadczenia usług. Wówczas będzie dokonywana w takich firmach zmiana regulaminu świadczenia usług, na którą użytkownik, klient będzie musiał wyrazić zgodę. Jeżeli chodzi o zabezpieczenia, oczywiście będą, tak jak w przypadku każdej tego typu funkcji, niezależne audyty. Użytkownik będzie miał pełne zabezpieczenie z tego względu, że każda funkcja, która wchodzi do mObywatela, przechodzi audyty, a później regularne kontrole, jeżeli chodzi o zabezpieczenie ochrony danych osobowych oraz zabezpieczenie pod kątem cyberbezpieczeństwa. Zgodnie z inną nowelizacją deregulacyjną, którą przeprowadzaliśmy w Wysokiej Izbie kilka tygodni temu, minister właściwy do spraw informatyzacji, jeżeli tylko poweźmie jakąkolwiek informację o tym, że standardy bezpieczeństwa mogą być zagrożone, może podjąć decyzję o zawieszeniu takiej usługi do momentu rozwiązania problemów, jeżeli chodzi o kwestie cyberbezpieczeństwa.
Były również pytania dotyczące liczby osób, które mogą skorzystać z nowej funkcjonalności zgodnie z przepisami. To już nie chodzi o aplikację mObywatel, ale w ogóle o zgodność z przepisami dotyczącymi ubezpieczeń społecznych. Wszystkie osoby powyżej 35. roku życia mają dzisiaj dostęp do takiej informacji czy to na portalu ZUS, czy to w postaci pasków, które np. kiedyś przychodziły z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. W związku z tym każda osoba powyżej 35. roku życia będzie miała do tego dostęp. Na podstawie dzisiejszych statystyk mamy 9800 tys. użytkowników aplikacji mObywatel, ponad 2/3 to osoby powyżej 35 roku życia, czyli dzisiaj liczbę osób, które od razu uzyskają dostęp do tej funkcjonalności, szacujemy na ok. 7 mln. Tak jak mówiłem, data wejścia w życie tej funkcji to 1 stycznia 2026 r.
Były również pytania o udostępnianie informacji. Będziemy mieli możliwość techniczną udostępniania tych informacji w czasie rzeczywistym, natomiast to oczywiście będzie uzależnione od tego, w jaki sposób firmy zajmujące się produktami emerytalnymi aktualizują te dane u siebie. Będzie to w takim samym trybie, jak jest to w wewnętrznych rejestrach firm dzisiaj.
Było też pytanie o przyszłość, o nowe funkcje. Tak jak mówiłem, to nie będzie prosty odnośnik. Obywatel po prostu w mObywatelu będzie widział, ile ma oszczędności emerytalnych. Natomiast oczywiście planujemy z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych rozwinięcie jego zadań, jeżeli chodzi o kwestie analityczne, również kwestie wykorzystywania tych danych do tworzenia polityk publicznych. Ale ponownie: nie chcemy tworzyć nowego, odrębnego systemu, tylko chcemy wykorzystać te systemy, które dzisiaj istnieją. A dzisiaj istnieje np. Zintegrowana Platforma Analityczna, projekt, który też jest kontynuowany już od lat, jeśli dobrze pamiętam, od 2018 r. To projekt, który zakłada pseudonimizację danych i umożliwienie analizy wielkich zasobów danych właśnie dla polityk publicznych. Dlatego chcemy, żeby w innej nowelizacji ustawy Zakład Ubezpieczeń Społecznych był takim centrum kompetencyjnym w zakresie polityk społecznych i mógł te dane przetwarzać zgodnie z najwyższymi standardami bezpieczeństwa.
Wysoka Izbo! Dzisiaj rozmawiamy o aplikacji mObywatel, o nowej funkcjonalności, natomiast chciałbym też wykorzystać tę chwilę i przypomnieć państwu o funkcjonalnościach, które już są. Wszyscy widzimy ostrzeżenia pogodowe dotyczące opadów deszczu, które są w szczególności w południowej i centralnej Polsce. Chciałbym przypomnieć, że w aplikacji mObywatel dzisiaj do dyspozycji wszystkich prawie 10 mln użytkowników jest funkcja: alert powodziowy. Po wejściu do funkcji: alert powodziowy wyświetla się pełna mapa ostrzeżeń, lista ostrzeżeń Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, jak również instrukcja, co robić, jeżeli znajdziemy się w sytuacji zagrożenia. Gorąco zachęcam, żeby korzystać z funkcji aplikacji mObywatel: alert powodziowy, na bieżąco sprawdzać, czy nasze miejsce zamieszkania, miejsce, w którym obecnie się znajdujemy, nie jest w tej zagrożonej strefie, a jeżeli jest i jeżeli rzeczywiście robi się niebezpiecznie, zachęcam, żeby korzystać z instrukcji, które są w tej funkcji, ponieważ to może realnie uratować nasze życie lub zdrowie.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Chciałbym bardzo serdecznie podziękować za pracę podczas posiedzeń komisji, za dyskusję podczas drugich czytań, za bardzo ciekawe i ważne pytania na temat przyszłości aplikacji mObywatel. Bardzo się cieszę, że mogliśmy przeprowadzić wspólnie ten pierwszy etap deregulacji i już przygotowujemy kolejne projekty ustaw na drugi etap deregulacji, bo uważam, że praca deregulacyjna nigdy nie jest skończona, że zawsze jest albo jakiś system, który można uprościć, albo jakaś procedura, która może działać dla obywateli, a nie dla samej procedury. Bardzo serdecznie dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia