10. kadencja, 38. posiedzenie, 1. dzień (08-07-2025)

9. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji do Spraw Deregulacji oraz Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy zmieniającej ustawę o zmianie ustawy o rachunkowości, ustawy o biegłych rewidentach, firmach audytorskich oraz nadzorze publicznym oraz niektórych innych ustaw (druki nr 1375 i 1422).

Poseł Henryk Kowalczyk:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec ustawy zmieniającej ustawę o zmianie ustawy o rachunkowości, ustawy o biegłych rewidentach, firmach audytorskich oraz nadzorze publicznym oraz niektórych innych ustaw, druk nr 1375 i sprawozdanie komisji - druk nr 1422.

    Wysłuchałem sprawozdawcy komisji, jakie to ogromne korzyści przynosi ta ustawa, i trochę się dziwię, dlatego że tych korzyści praktycznie nie ma oprócz tego, że termin jest przesunięty o 2 lata. I to tylko tyle. A szkoda, dlatego że ustawa, która wdraża dyrektywę CSRD, została uchwalona 6 grudnia 2024 r. Skoro tak, to już wtedy można było przewidywać. 26 lutego 2024 r., a więc na wiele, wiele miesięcy przed uchwaleniem tej ustawy, Komisja Europejska przedstawiła pakiet uproszczeń dotyczący tej dyrektywy z 2022 r. Niestety rząd nie skorzystał z tego pakietu, a dzięki niemu było możliwe m.in. zastosowanie odroczenia o 2 lata - to tutaj jest, ale to akurat jedna z najprostszych kwestii - a także wprowadzenie uproszczenia, które polegałoby na zawężeniu zakresu jednostek zobowiązanych do sprawozdawczości, czego nie ma w przedłożonym projekcie. Chodzi też o wprowadzenie limitu informacji, jeśli chodzi o sprawozdawczość - tego też nie ma w tym pakiecie.

    Nie wiedzieć czemu projekt otrzymał sygnaturę, zgodnie z którą ma charakter deregulacyjny. Na czym tak naprawdę polega ta deregulacja? Na odsunięciu wdrożenia go o 2 lata. To chyba nie jest deregulacja. Jeśli chodzi o drugą sygnaturę, zgodnie z którą projekt ma na celu wdrożenie, wykonanie prawa Unii Europejskiej, to tak jest, natomiast jeśli chodzi o deregulację, to dziwię się, dlaczego akurat ten projekt otrzymał taką sygnaturę.

    Oczywiście klub Prawo i Sprawiedliwość poprze ten projekt, dlatego że przesunięcie terminu o 2 lata daje szansę na to, że przez te 2 lata nastąpi jeszcze korekta, rzeczywista deregulacja i uproszczenie tych przepisów, które zostały nałożone ustawą z 6 grudnia 2024 r. Jeszcze jest szansa, więc przesunięcie terminu o 2 lata rzeczywiście ma sens. Cały czas natomiast podkreślam, że to nie jest deregulacja, ale jedynie przesunięcie o 2 lata.

    Swoją drogą, rzeczywiście mamy w tej chwili wysyp ustaw z tzw. pakietu deregulacyjnego. Niektóre ustawy są wręcz śmieszne. Jedna z ustaw podnosi limit w przypadku podatku VAT z 200 tys. zł do 240 tys. zł. To i tak jest poniżej poziomu inflacji. To prosta rzecz, która powinna wynikać niemalże automatycznie z przebiegu inflacji. Jest wiele, wiele innych projektów ustaw nazywanych deregulacyjnymi, które są jednozdaniowe. Czy nie prościej byłoby zebrać te wszystkie ustawy w jeden pakiet i powiedzieć: tak, w tym momencie deregulujemy co się da i upraszczamy? Teraz mnożymy liczbę ustaw, przyjmujemy nowe. Przyjmujemy, dzisiaj słyszałem dane statystyczne, 17, 20, może 40 takich ustaw. Będziemy się teraz licytować, ile przyjmiemy ustaw deregulacyjnych. Przypomnę, że są jednak poważne problemy do rozwiązania, choćby kwestia kwoty wolnej od podatku, deklarowanej kwoty 60 tys., czy wiele, wiele innych kwestii, które były zawarte w deklaracji wyborczej obecnej koalicji, w 100 konkretach. 100 konkretów odłożono, a teraz udajemy, że coś deregulujemy, mnożąc liczbę ustaw.

    W przypadku tej ustawy rzeczywiście trudno byłoby głosować przeciwko tym rozwiązaniom, bo jest to taki drobniutki kroczek w dobrą stronę. Trudno się sprzeciwiać, ale nie nazywajmy tego jakąkolwiek deregulacją. Ta ustawa jest przykładem pozornych działań deregulacyjnych. Słuchałem o tym, jakie korzyści będą mieli przedsiębiorcy i wszyscy inni z tego przesunięcia o 2 lata, że będą finansowo... Być może na tym finansowo stracą, bo oni już (Dzwonek) się przygotowują, a to przygotowanie zostanie zmarnowane. Tak naprawdę trudno jest mi doszukać się nawet tych korzyści finansowych. Naprawdę weźmy się za konkretne uproszczenie, deregulację przepisów. Nie bawmy się w takie pojedyncze zmiany. Dziękuję bardzo.


Przebieg posiedzenia