10. kadencja, 38. posiedzenie, 1. dzień (08-07-2025)

12. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji do Spraw Unii Europejskiej o poselskich projektach uchwał:
   - w sprawie niewprowadzania w życie przepisów aktów prawnych składających się na tzw. Pakt o migracji i azylu,
   - w sprawie zobowiązania Rządu RP do jednostronnego wypowiedzenia Paktu Migracyjnego,
   - w sprawie polityki migracyjnej i ochrony wschodniej granicy Rzeczypospolitej Polskiej
   (druki nr 1043, 1044, 1274 i 1300).

Poseł Maciej Konieczny:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Jak to jest, proszę państwa, że wszyscy jak jeden mąż straszycie niekontrolowaną migracją, brakiem integracji tych ludzi, którzy przyjeżdżają do Polski z różnych, często odległych zakątków świata? I co? I wszyscy jak jeden mąż robicie wszystko, co w waszej mocy, żeby ten pesymistyczny scenariusz się spełnił. Na polskich granicach zamiast prawa, porządku i procedur rządzi chaos, a obie strony sporu politycznego prześcigają się w sabotowaniu narzędzi integracji tych osób, które są już tutaj u nas, żyją i pracują w Polsce. Dwóch panów z Europejskiej Partii Ludowej, Friedrich Merz i Donald Tusk, nie potrafią się dogadać co do sytuacji na naszej zachodniej granicy. Zamiast normalnie przestrzegać prawa i procedur, szantażowani przez skrajną granicę zaczynają kombinować. Jaki jest efekt? Z jednej strony Niemcy przerzucają na polską stronę osoby bez żadnego trybu...

    (Głos z sali: Bzdura.)

    ...z drugiej strony granica jest zamknięta. I teraz, czy mieszkańcy terenów przygranicznych naprawdę boją się tych migrantów, których nie ma tak dużo? Nie, oni cierpią z tego powodu, że nie mogą dojechać normalnie do roboty. I o tym już ani opozycja, ani rząd specjalnie nie myślą, a to jest realny problem społeczny, z którym mierzą się Polacy mieszkający przy granicy. Zamiast zamykać granicę, trzeba było zaskarżyć Niemcy do TSUE za łamanie zasad Schengen, bo żadne państwo nie powinno stać ponad prawem. Ale licytacja na antyimigracyjny populizm trwa w najlepsze. Prawo i Sprawiedliwość idzie jeszcze dalej w tym szaleństwie, bo wy już nie jesteście murem za polskim mundurem, ale bronicie samozwańczych obrońców granicy od Bąkiewicza.

    (Głos z sali: Za niemieckim.)

    Nawet obrażanie strażników granicy już wam nagle przestało przeszkadzać, jeżeli robią to prawicowi tzw. aktywiści. Kompletna nieodpowiedzialność i brak elementarnej lojalności wobec państwa polskiego z waszej strony, bo to jedno powinno być jasne: od obrony granic są polscy mundurowi działający w granicach prawa, a nie samozwańcze grupy ludzi działających z dobrych, złych intencji. To nie ma znaczenia. To powinny robić polskie służby. I jeszcze ten idiotyczny pomysł, żeby zakazać wjazdu do Polski wszystkim osobom z Afryki i z Bliskiego Wschodu. No serio, to już jest poziom naprawdę trudny do ogarnięcia. Dzisiaj Prawo i Sprawiedliwość ma twarz tych lokalnych polityków z Gorzowa, którzy zaczęli prześladować Bogu ducha winny zespół folklorystyczny z Senegalu, który przyjechał do ich miasta. To jest zero logiki, czysto polityczny cynizm i uprzedzenia. To jest niestety dzisiaj wasz poziom. Polska potrzebuje przemyślanej polityki migracyjnej, a od polityków zarówno Platformy, jak i PiS dostaje obliczoną na krótkoterminowy zysk polityczny histerię.

    Potrzebuje także ochrony rynku pracy, bo sen pana Brzoski - którego wszyscy sobie bardzo cenicie - żeby migranci pracowali w Polsce na śmieciówkach za miskę ryżu, nie może się spełnić. (Dzwonek)

    (Poseł Konrad Frysztak: Za miskę ryżu to Morawiecki.)

    Potrzebujemy ochrony wszystkich pracowników w Polsce, ponieważ możemy...

    (Wicemarszałek wyłącza mikrofon, poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie)


Przebieg posiedzenia