10. kadencja, 38. posiedzenie, 1. dzień (08-07-2025)
12. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji do Spraw Unii Europejskiej o poselskich projektach uchwał:
- w sprawie niewprowadzania w życie przepisów aktów prawnych składających się na tzw. Pakt o migracji i azylu,
- w sprawie zobowiązania Rządu RP do jednostronnego wypowiedzenia Paktu Migracyjnego,
- w sprawie polityki migracyjnej i ochrony wschodniej granicy Rzeczypospolitej Polskiej
(druki nr 1043, 1044, 1274 i 1300).Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Maciej Duszczyk:
Szanowna Pani Marszałkini! Wysoka Izbo! Co prawda debata miała dotyczyć głównie paktu migracyjnego i częściowo go dotyczyła, ale dotyczyła też wielu innych kwestii migracyjnych. Postaram się w przypadku kilku kwestii powiedzieć, jak ta sytuacja wygląda i co się wydarzyło przez ostatnie miesiące.
Szanowni Państwo! Pakt migracyjny, mimo że jest to dziewięć rozporządzeń i jedna dyrektywa, musi być implementowany, ponieważ chociażby takie rzeczy, jak procedura graniczna, kwestia dotycząca formy, dotycząca solidarności, rozporządzeń kryzysowych itd., wymagają przyjęcia ustaw. Nie da się tego stosować bezpośrednio, ponieważ muszą być przewidziane odpowiednie procedury. W związku z tym stanowisko rządu polskiego w sprawie paktu migracyjnego jest jednoznaczne: nie zostanie przyjęty jakikolwiek akt prawny, który wpływałby na bezpieczeństwo Polski. Pakt migracyjny obejmuje kilka interesujących kwestii, chociażby kwestie dotyczące wymiany danych w walce z nielegalną migracją. Tak, to jakiś element w tym pakcie, którego wdrożenie można rozważyć. Nie będzie wdrażane nic, co dotyczy bezpieczeństwa Polski.
Podam przykład. W pakcie migracyjnym jest przewidziana procedura graniczna. Ja swoim partnerom w Unii Europejskiej mówię w sposób następujący: Jeżeli Polska miałaby wdrażać procedurę graniczną, oznaczałoby to, że Rosjanie i Białorusini będą bardziej monitorować, jak my to robimy, niż Komisja Europejska. To jest rozwiązanie nie do zastosowania w państwie, które nie tylko jest pod tak gigantyczną presją migracyjną, ale jest atakowane przez wrogie mu dwa państwa, niestety z użyciem migrantów, ludzi. My tej procedury granicznej z punktu widzenia bezpieczeństwa wdrożyć nie możemy.
Już byłem parokrotnie pytany w komisjach sejmowych o tę sprawę, o to, czy będą jakieś kary. Mamy wystarczająco dużo argumentów do przedstawienia, żeby tych kar nie było, nawet jeżeli ktokolwiek chciałby nas zaskarżyć w tej kwestii, ponieważ argumenty są po naszej stronie. Pakt migracyjny to dokument - dziesięć dokumentów, ale uznajmy, że jest to jeden pakiet - element polityki migracyjnej przewidziany na kompletnie inne wyzwania, wyzwania z 2015 r., a nie z 2025 r. Dlatego też ten pakt w takiej formie, w jakiej jest, jestem o tym całkowicie przekonany, nigdy wdrożony nie będzie.
Drugi przykład, kwestia rozporządzenia kryzysowego. Rozporządzenie kryzysowe przewidziane w pakcie zakłada wydłużenie procedur. To jest kompletnie kontrproduktywne. Musielibyśmy kogoś dłużej trzymać, żeby dokończyć procedurę. To jest absurdalne z naszego punktu widzenia. Te procedury muszą być szybsze, a nie wolniejsze. W związku z tym proszę zwrócić uwagę na to, że naszym rozwiązaniem dotyczącym rozporządzenia kryzysowego nie jest element paktu, tylko zawieszenie prawa do azylu. Zawieszenie prawa do azylu jest zgodne z prawem unijnym, zgodne z polską konstytucją, zgodne ze wszystkimi normami, które zostały przewidziane. Mamy do czynienia z naszym autorskim rozwiązaniem, które dzisiaj jest powielane w wielu różnych państwach.
Pamiętamy, jak były dyskusje parlamentarne o tym, że to jest niezgodne z konstytucją, z kartą praw itd. Proszę zwrócić uwagę na to, że za chwilę, na kolejnym posiedzeniu jako rząd przedstawimy państwu propozycję przedłużenia tego na kolejne 60 dni z tego powodu, że presja migracyjna po stronie białoruskiej - ten element wojny hybrydowej - nie wygasła. Mam nadzieję, że Wysoka Izba zagłosuje za przedłużeniem tego po to, żeby chronić polską granicę z Białorusią. (Oklaski)
To jest nasze autorskie rozwiązanie, które powoduje, że dzisiaj strażnicy graniczni mają bardzo jasny element postępowania. Niestety, jak rozmawiamy ze strażnikami granicznymi i pytamy, czego potrzebują, odpowiadają: Potrzebujemy pewności. Potrzebujemy jasności podejmowania decyzji mówiących o zawróceniu ludzi na Białoruś. Tak naprawdę nie mieli takiej bezpiecznej dla nich podstawy. Dzisiaj ta bezpieczna podstawa jest. Daliśmy im absolutnie pełne bezpieczeństwo dotyczące tego, jak mają postępować na granicy z Białorusią.
To są dwa przykłady: procedura graniczna nie do wdrożenia i rozporządzenie kryzysowe nie do wdrożenia. Mamy własne rozwiązania, które wychodzą naprzeciw zagrożeniem, z którymi się borykamy.
Przypomnę, że w strategii migracyjnej - pani poseł już mówiła o strategii migracyjnej - mamy pakt migracyjny wpisany w trzech czy czterech miejscach w sposób negatywny. Mówimy: Tego nie możemy robić. To jest, przypomnę, dokument przyjęty przez rząd, a więc oficjalne stanowisko rządu w sprawie paktu. W strategii to wszystko jest. I to nie jest kwestia ostatnich tygodni czy miesięcy. To październik 2024 r., wtedy kiedy strategia była przewidziana. A przecież napisana była dużo wcześniej.
Muszę powiedzieć, przechodząc jeszcze na chwilkę do kwestii... A może nie. Może najpierw powiem o tym, co jest kluczowe.
Szanowni Państwo! Była mowa o tym, że w czasie prezydencji nic się nie wydarzyło. Wiem, że pewnie osobom, które odpowiadały za kwestie migracyjne w czasie naszej prezydencji, trudno będzie się chwalić tym, co udało się osiągnąć, ale proszę zwrócić uwagę na rzeczy, które zostały zrobione: nowa polityka powrotowa, koncepcja bezpiecznego państwa trzeciego, dźwignia wizowa. Co to jest dźwignia wizowa? Dźwignia wizowa to szybka procedura zawieszenia jakiejkolwiek współpracy wizowej z państwami, które nie współpracują z Unią Europejską w zakresie readmisji. To jest absolutne novum, które my wprowadziliśmy. Huby powrotowe poza Unią Europejską. Eksternalizacja migracji, czyli współpraca poprzez dźwignię handlową, wizową z państwami, które będą tworzyły huby powrotowe na swoich terytoriach poza Unią Europejską. Najważniejsza rzecz, jaka może być dla nas, to jest przeniesienie priorytetu Unii Europejskiej z tzw. zarządzania wtórnymi ruchami migracyjnymi na zabezpieczenie granicy zewnętrznej. Dzisiaj nie ma żadnego oporu. Jeszcze pamiętam, że kiedy rozmawiałem z naszymi partnerami z Unii Europejskiej, mówili: wiesz, ta granica zewnętrzna to jest oczywiście ważne, ale to nie jest najważniejsze. Dzisiaj wszyscy mówią: jeżeli nie uszczelimy granic zewnętrznych, nie będzie Schengen, będą gigantyczne koszty związane z przepływem osób, nie tylko osób, ale również towarów, usług i kapitału. To są te cztery podstawowe rzeczy w Unii Europejskiej. Jeżeli nie doprowadzimy do pełnej kontroli na granicy zewnętrznej, te wszystkie swobody będą ograniczone i zawieszone. Musimy zdawać sobie z tego sprawę. Dzisiaj mamy priorytet mówiący o tym, że Unia Europejska wydaje dodatkowe pieniądze, przyjmuje prawo, mówi: strzeżemy granicy zewnętrznej, bo bez granicy zewnętrznej nie będzie jakiekolwiek kwestii dotyczącej Unii Europejskiej.
Pokazuję więc, ile rzeczy osiągnęliśmy w te 6 miesięcy. Te 6 miesięcy to był bardzo intensywny czas przestawiania zwrotnicy Unii Europejskiej. Jestem przekonany, że dzisiaj ta zwrotnica dodatkowo jest zablokowana. Ona nie wróci już na poprzedni tor, ponieważ byłoby to kompletnie absurdalne. Tak, w czasie polskiej prezydencji, nie bardzo się boję tego mówić, zmieniło się podejście Unii Europejskiej do migracji. (Oklaski) Efektem tego jest również nasza współpraca z takimi państwami jak Włochy czy Dania. Nie wiem, czy państwo wiecie, że pojawił się w pewnym momencie list zaproponowany przez panią premier Frederiksen i panią premier Meloni, mówiący o tym, co trzeba zrobić, żeby wprowadzić w Unii Europejskiej dodatkowe elementy zarządzania migracyjnego. Chodzi o to, że dzisiaj mamy do czynienia z wyrokami Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, które tak naprawdę idą zbyt daleko w interpretacji konwencji genewskiej. Gdzie to zostało napisane? W strategii migracyjnej rządu polskiego, tam jest punkt mówiący o tym. Przemyślmy konwencję genewską, bo konwencja genewska o uchodźcach od 1951 r. w ogóle nie jest aktem prawnym, który dzisiaj może być stosowany, wtedy kiedy mamy do czynienia z takimi państwami jak Rosja czy Białoruś, ale z drugiej strony również z niektórymi państwami afrykańskimi, które instrumentalizują migrację. I co się nagle wydarzyło? Państwa, które broniły bardzo długo konwencji, również podpisały ten list. Dzisiaj jestem po spotkaniu z ambasadorem, który do tych kwestii został powołany przez panią premier Frederiksen w Danii. My w ogóle w bardzo wielu rzeczach wzorujemy się na Danii, bo Dania miała najbardziej realną politykę migracyjną jako państwo członkowskie Unii Europejskiej. Wiele rozwiązań, które myśmy wprowadzili, to są rozwiązania duńskie, tylko oczywiście dostosowywane do naszych realiów. Wiadomo, że Dania i Polska to są jednak dwa różne państwa o różnych systemach. Tu jest model skandynawski, a tu mamy model centralny, centralno-europejski. Musieliśmy to dostosować. W przypadku wielu rozwiązań wzorujemy się na Danii i Dania dokładnie te elementy wprowadza. Był dzisiaj u mnie ambasador z Danii, który zajmuje się tymi kwestiami, i powiedział: mamy już 20 państw, które idą w tym kierunku, który myśmy zaproponowali. I powiedział: bez Polski by się to nie udało. Polska był jedynym dużym państwem, które podpisało ten list, wchodząc na agendę w taki sposób. Chodzi o to, że myśmy narzucali naszą agendę całej Unii Europejskiej.
Jak państwo wiecie, ja mógłbym mówić na temat migracji bardzo długo, ale chciałbym się jeszcze skupić na kilku kwestiach, kilku pytaniach, które padły. Jeśli chodzi o Straż Graniczną, szanowni państwo, to ten rząd dofinansował Straż Graniczną w zakresie 1500 etatów. Proszę zwrócić uwagę, że jeśli chodzi o historię Straży Granicznej, to była raczej służba, która nie była nastawiona na wielkie wyzwania. Była kontrola dokumentów, była kwestia ochrony granic, ale takich, które nie były nigdy atakowane. Dzisiaj Straż Graniczna jest na pierwszej linii frontu, dlatego ona musi zmienić swoje działania. Dlatego jest przygotowana nowa ustawa. Chodzi o zadania Straży Granicznej, ale również o dofinansowanie Straży Granicznej. Tworzymy profesjonalną Straż Graniczną, również taką, która funkcjonuje na granicy polsko-białoruskiej, po to żeby zwolnić żołnierzy. Żołnierze na granicy oczywiście muszą być, natomiast co do zasady oni powinni się szkolić do trochę innych zadań niż strzeżenie granicy. Musimy to sobie bardzo jasno rozdzielić. Tak że 1500 etatów dla Straży Granicznej, po to żeby profesjonalizować tę służbę. A więc naprawdę proszę zwrócić uwagę, ze to są bardzo konkretne liczby, bardzo konkretne fakty.
Była też mowa o takim politycznym sloganie, tak to nazwę, że są jakieś polecenia Straży Granicznej. Straż Graniczna realizuje polskie prawo. Miała problem na granicy polsko-białoruskiej, bo prawo było niejasne. Dzisiaj ma bardzo jasne prawo mówiące, co może zrobić, a czego nie może. Ma grupy wrażliwe. Ma prawo mówiące o tym, że od danych osób przyjmujemy wnioski, bo są to grupy wrażliwe. Wciąż nie wyrzucimy kobiety na drugą stronę granicy, bo to jest po prostu niegodne. A więc teraz w tym przypadku Straż Graniczna oczywiście ma bardzo jasne wskazówki postępowania, wie doskonale, jak to robić i w ostatnim czasie nie pomyliła się ani razu. Są wnioski przyjmowane od tych grup, którym się należy. Jeśli ktoś jest umierający, mają przyjąć wniosek, ponieważ jeżeli ktoś jest w takiej sytuacji, nie pozwolimy na to, żeby ludzie umierali po naszej stronie, bo to po prostu byłoby niegodne. Nie jesteśmy Białorusią. Jesteśmy państwem demokratycznym, które strzeże praw człowieka. Oczywiście musimy dzisiaj część tych praw człowieka zawiesić, bo po drugiej stronie jest dyktator, który chce nam zrobić krzywdę. Jednak jest możliwe, żeby od osób niektórych kategorii te wnioski przyjmować. Te grupy wrażliwe są wymienione w rozporządzeniu.
Kwestia dotycząca tego, co się udało. Nie jestem tego pewny na 100%, ale mogę powiedzieć z bardzo dużym prawdopodobieństwem, że w przypadku strategii migracji jest to najszybciej wdrażana strategia migracyjna, w ogóle jakakolwiek strategia w historii Polski. Proszę zwrócić uwagę, że mamy sześć gotowych aktów prawnych, które zostały przyjęte. Pakiet uszczelniający. To jest kasowanie zezwoleń na pracę dla pozoru. Przecież mieliśmy 20-30% zezwoleń na pracę, a ci ludzie się nigdy nie pojawiali w Polsce. Dostali wizę, wylądowali w Madrycie, pracowali w szklarni we Francji. A więc to jest tego typu sytuacja. Wyeliminowaliśmy tę sytuację, uszczelniliśmy agencje pracy tymczasowej. To jest jeden z bardzo poważnych lobbingów, z którymi mieliśmy do czynienia, który bardzo dobrze funkcjonował poprzednio. Kiedy agencja pracy zatrudniała, nam przypadała odpowiedzialność za politykę migracyjną. Dzisiaj jest nowa ustawa, która powoduje to, że agencja może pośredniczyć w ściąganiu cudzoziemców po 2 latach i musi mieć dziedzibę w Polsce. Nie może być internetowej agencji, tak jak to było w przeszłości. To jest pakiet uszczelniający przyjęty 1 czerwca.
Było pytanie o Frontex. Szanowni państwo, rywalizowaliśmy z pięcioma państwami. Dosłownie kilka tygodni temu podpisaliśmy umowę z Fronteksem, że główne centrum szkoleniowe Fronteksu będzie w Polsce, będzie w Warszawie. To były bardzo, bardzo poważne negocjacje. Wiele państw chciało o to zabiegać. Udało nam się uzyskać to, że mamy siedzibę, trochę może mamy łatwiej. Ale w tym momencie mamy taką sytuację, w której już w tym roku ponad 200, a w następnym roku ponad 500 strażników z całej Europy będzie się szkoliło w Polsce. To jest również szansa pokazania im naszych problemów, żeby oni myśleli o polityce migracyjnej nie tylko pod kątem innych państw, ale także z punktu widzenia interesów Polski, które są jednak trochę inne niż wielu innych państw, bo mamy tutaj problem.
Było też pytanie o infrastrukturę krytyczną, dlaczego na granicy wprowadziliśmy... dlaczego wpisaliśmy przejścia graniczne w infrastrukturę krytyczną. Szanowni państwo, ja byłem teraz na ośmiu przejściach, wczoraj objechałem osiem przejść granicznych, przekraczałem polsko-niemiecką granicę cztery razy i patrzyłem, jak to wszystko funkcjonuje. I teraz dlaczego infrastruktura krytyczna? Mamy np. na granicy żołnierzy z bronią, tak, ponieważ nie ma aż tylu strażników, a nie chcieliśmy osłabiać wschodu. Dlaczego? Mamy dzisiaj dużo mniej prób przejść na granicy z Białorusią. Jakie jest nasze podejrzenie? Że próbują nas testować. Uznajcie, że my jesteśmy... że już jest okej, relokujcie tych żołnierzy, częściowo strażników granicznych, na granicę zachodnią. My tego nie zrobimy, no way. My musimy... Cały czas głównym problemem Polski nie jest granica z Niemcami. Głównym problemem Polski jest granica z Białorusią, bo oni nas tam atakują. Tutaj mamy problem polityczny, rzeczywiście problem polityczny związany ze zmianą rządu, zmianą polityki, zmianą podejścia do polityki migracyjnej nowego rządu niemieckiego, co jest, zgadzam się, realizacją umowy koalicyjnej SPD-CDU/CSU. Natomiast dlaczego to wpisaliśmy? Ponieważ tam rzeczywiście musimy to chronić, musi być całkowita pewność. Musi być całkowita pewność, że tam nic się nie wydarzy. Dlatego jest to dzisiaj wpisane do infrastruktury krytycznej, żebyśmy mogli zarządzać tym, że tam są żołnierze, strażnicy graniczni, WOT-owcy, WOT-owcy też są żołnierzami, ale również żandarmi wojskowi i Policja. Dlatego zostało to wprowadzone jako infrastruktura krytyczna. Naprawdę nikt niczego nie ukrywa. Dzisiaj mamy takie techniki, wiadomo, że z 2 km można nagrać, co się chce, dronem. A więc naprawdę niczego nie chcemy tutaj ukrywać.
Jeżeli chodzi o Niemcy - już muszę kończyć - ja już to mówiłem kiedyś z tej mównicy, szanowni państwo, prosiłbym prawą stronę sali, przecież w czerwcu 2023 r. było wspólne oświadczenie ministra spraw wewnętrznych Polski, czyli Mariusza Kamińskiego, i ministra spraw wewnętrznych Niemiec, czyli Nancy Fraser, to jest czerwiec 2023 r., gdzie mówione było, że jest świetna współpraca i że readmisja to jest wspaniałe rozwiązanie, w jaki sposób układać relacje na granicy polsko-niemieckiej. Może dlatego wtedy było 988, a teraz jest 688, ponieważ my każdy ten wniosek bardzo dokładnie sprawdzamy. Jeżeli jest jakiekolwiek podejrzenie, readmisji się odmawia. Na 2 tys. wniosków mamy 688 readmisji, jeśli chodzi o Dublin, a więc widać, że to jest bardzo dokładnie przez nas sprawdzane. Ja nie wiem, dlaczego to oświadczenie było wtedy zrobione. Ja bym się o takie oświadczenie nie pokusił, żeby podpisać dzisiaj z rządem niemieckim oświadczenie, że nasza współpraca jest bardzo dobra. Ta współpraca generalnie jest dobra, ale dzisiaj mamy konflikt polityczny między Polską a Niemcami, jeśli chodzi o politykę migracyjną. Było bardzo jasno zakomunikowane rządowi niemieckiemu, dlaczego zostaną wprowadzone kontrole graniczne. Jeżeli będziecie chcieli rozwiązywać wasze problemy u nas, to my wprowadzimy kontrolę graniczną i was zablokujemy. I to dokładnie zrobiliśmy. Niemcy zaczęli realizować to, co mają w swojej umowie koalicyjnej, ale my tej umowy koalicyjnej nie przestrzegamy, bo to jest niemiecka umowa koalicyjna, nie polska. Dlatego zrobiliśmy wszystko w taki sposób, żeby to było bardzo jasne i transparentne.
Była rozmowa z naszymi partnerami, nie tylko z Litwy, bo to było oczywiste, ale również z Łotwy i Estonii, ponieważ ich też to dotyczy, żeby byli uprzedzeni. Zrobiliśmy to w sposób absolutnie transparentny. Prace zaczęliśmy...
Pani marszałek, ostatnie pół minuty.
Wicemarszałek Monika Wielichowska:
Ale ja panu ministrowi w ogóle nie przerywam.
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Maciej Duszczyk:
A, okej. Bo patrzę, że już jest na czerwono, a nie chciałbym tutaj przekraczać czasu.
Wicemarszałek Monika Wielichowska:
Mówi pan minister o tak ważnych sprawach, że ja nie śmiem nawet przerywać.
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Maciej Duszczyk:
Dziękuję.
Proszę zwrócić uwagę na harmonogram. Pierwszy raz o kontroli granicznej na granicy polsko-niemieckiej mówi minister Siemoniak w Niemczech w czerwcu 2024 r. Dlaczego? Ponieważ mieliśmy Osinów, pamiętajmy o tym. Rzeczywiście wtedy afgańska rodzina została podrzucona - podrzucona - do Polski, i to był fakt. Jaka była nasza reakcja? Jeżeli to się jeszcze raz powtórzy, wprowadzimy kontrolę graniczną. To się nie powtórzyło. To się nie powtórzyło, nie było potrzeby wprowadzenia kontroli granicznej za poprzedniego rządu. Aczkolwiek proszę pamiętać, że w marcu, kiedy było już prawie wiadomo, że w przypadku Niemiec wygra CDU/CSU i powstanie jakaś koalicja rządowa, premier Donald Tusk powiedział - jeszcze w marcu - że jeżeli te zapowiedzi, z kampanii wyborczej jeszcze wtedy, będą zrealizowane, wprowadzimy kontrolę graniczną. Powtórzył to z tej mównicy przed głosowaniem nad wotum zaufania. Powiedział, że jeżeli tak będzie dalej, będzie kontrola graniczna. Ja dostałem polecenie, i to jest jasne, przygotowania całego scenariusza wprowadzenia kontroli granicznej w połowie maja 2025 r. Wtedy było powiedziane: proszę przygotować, panie ministrze, cały pakiet działań. Dlaczego? Dlatego że to jest logistyka, prawo, do tego dochodzi relokacja ludzi, bardzo jasne, konkretne rzeczy dla Straży Granicznej, w jaki sposób ma to zrobić, ponieważ tu nie chodziło o to, że my postawimy jednego strażnika granicznego w namiocie na granicy w Słubicach czy w Kostrzynie, czy w Gubinie i powiemy, że strzegą granicy. Nie, to była również kwestia dotycząca ściągnięcia wszystkich kontenerów, przygotowania kontenerów, przygotowania schengenbusów i tego wszystkiego, żeby to była bardzo profesjonalna kontrola, i to jest dzisiaj profesjonalna kontrola. Nie taka, jaką można by było zrobić. Zrobiliśmy to w sposób absolutnie profesjonalny. W połowie maja zaczęliśmy przygotowania, byliśmy gotowi pod koniec czerwca. Ostateczna decyzja o tym była 7 maja, ponieważ co nam się pojawiło? Pojawiła nam się kwestia litewska, której nie było do tej pory. Otóż uszczelnienie zapory spowodowało... Tak jak kiedyś Finowie uszczelnili granicę, wprowadzili prawo i migranci cudem zniknęli z granicy fińskiej i przenieśli się na granicę polską, tak my zrobiliśmy dokładnie to samo. Uszczeliliśmy granicę i co zrobił Łukaszenka? Przeniósł tych ludzi na granicę łotewską. Musieliśmy wprowadzić kontrolę graniczną z Litwą, żeby zamknąć ten kanał migracyjny, który dla nas jest kanałem. On nie jest duży, ale rozwija się i trzeba natychmiast zadziałać, żeby mu zapobiegać. Litwini to bardzo dobrze zrozumieli, Łotysze i Estończycy też. Musieliśmy teraz zrobić wszystko, żeby pomóc krajom bałtyckim uszczelnić ich granice, po to żeby ten szlak ostatecznie zamknąć.
Ja mam nadzieję, i chciałbym już na tym skończyć, mam nadzieję, że... Schengen jest pewnym wspaniałym projektem. Mam taką nadzieję, że w pewnym momencie, tego samego dnia, o tej samej godzinie zniesiemy kontrolę graniczną z Niemcami, tak samo jak zrobią to Niemcy. Na pewno nie zrobimy tego wcześniej, niż to zrobią Niemcy. Musimy ten problem rozwiązać. Mam nadzieję, że wcześniej, zamykając szlak migracyjny przez Litwę i Łotwę, zniesiemy granicę z Litwą. Schengen jest wartością. Schengen trzeba bronić. Schengen musi funkcjonować. Pakt migracyjny w takiej wersji, w jakiej został przyjęty - mandat został przyjęty w październiku 2023 r. - w wersji, która jest, nigdy nie wejdzie w życie. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia