10. kadencja, 38. posiedzenie, 2. dzień (09-07-2025)
19. i 20. punkt porządku dziennego:
19. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zawodzie psychologa oraz samorządzie zawodowym psychologów (druk nr 1344).
20. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zawodzie psychoterapeuty oraz samorządzie zawodowym (druk nr 1345).Poseł Czesław Hoc:
Szanowna Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! W imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość pragnę przedstawić stanowisko w sprawie projektu ustawy o zawodzie psychoterapeuty oraz samorządzie zawodowym, druk sejmowy nr 1345.
Tak, to ważny projekt ustawy. Od ponad 20 lat środowisko psychoterapeutów oczekiwało prawnego usankcjonowania swojej profesji jako zawodu odrębnego od psychiatrii czy psychologa, jako zawodu zaufania publicznego z utworzeniem własnego zawodowego samorządu.
Projekt ważny jest również w aspekcie wartości społecznej, albowiem choroby psychiczne to jedno z największych wyzwań XXI w. Nie ma pełni zdrowia bez zdrowia psychicznego. Ale zawsze musimy mieć pewność i zaufanie, że idąc do psychoterapeuty, otrzymamy pomoc nade wszystko eksperta o odpowiednich kompetencjach i doświadczeniu, opierającego swoje usługi medyczne na dostępnych i aktualnych dowodach naukowych. Tak więc brak regulacji systemowej jest wysoce niewłaściwy, ale nietrafne regulacje prawne też mogą prowadzić do niepożądanych, a nawet groźnych kwestii. Projekt ustawy wzbudził wiele emocji, o czym świadczy ponad 7,5 tys. uwag, które wpłynęły w tej sprawie.
Wysoki Sejmie! Podstawowa sporna kwestia to wykształcenie bazowe. Psychoterapeutą według projektu ustawy może być osoba z tytułem magistra w dziedzinach humanistycznych, społecznych, sztuki, nauk medycznych, zdrowia, nauk o rodzinie i nauk teologicznych. Zatem np. magister: prawnik, ekonomista, filozof, dziennikarz, politolog, malarz i archeolog, z całym należnym szacunkiem odnośnie do zawodowej fachowości, po 4-letnim kursie wymagającym 1200 godzin szkolenia - w tym jedynie 360 godzin stażu klinicznego oraz moduły cząstkowe, tj. psychoterapia własna, superwizja, staż - może zostać ekspertem z psychoterapii, czyli opanuje psychopatologię, interwencje psychologiczne, kompetencje interpersonalne, diagnostykę różnicową i diagnostykę w kierunku wielochorobowości, wieloaspektowość zaburzeń osobowości i stanów neurorozwojowych? Co więcej, opanuje poszczególne podejścia psychoterapeutyczne, tj. psychodynamiczne, poznawcze, behawioralne, systemowe, humanistyczne i integracyjne? A więc duży zasób wiedzy i wielka odpowiedzialność w sytuacji, gdy stawką jest życie i zdrowie pacjentów w kryzysie zdrowia psychicznego. Zatem brak wymogu ustawowego wykształcenia bazowego, medycznego czy psychologicznego, nie jest dobrym rozwiązaniem. W Europie zawód psychoterapeuty jest regulowany ustawowo i ściśle chroniony prawnie. Przestrzegane są wymogi proceduralne i edukacyjne.
Obecnie aż 95% psychoterapeutów w Polsce ma bazowe wykształcenie w psychologii, pedagogice, medycynie i pokrewnych dziedzinach i wydaje się, że dzisiaj nie ma pilnej potrzeby tak szerokiego otwarcia tego zawodu. Swoistym kuriozum jest sformułowanie, że zawód psychoterapeuty nie powinien być uznawany za medyczny, ponieważ obejmuje znacznie szerszy zakres działań niż leczenie zaburzeń psychicznych. Podpowiem również, że zawód lekarza też ma holistyczne podejście do zdrowia, a więc aspekt fizyczny, aspekt psychologiczny, aspekt społeczny, a jednakowoż jest zawodem medycznym.
Inną poważną kwestią jest to, że nadzór nad działalnością samorządu zawodowego psychoterapeutów ma sprawować minister właściwy do spraw rodziny, pracy i polityki społecznej. Ale jeśli psychoterapeuta będzie pracował w państwowej służbie zdrowia, to wówczas podlega ministrowi zdrowia.
Mamy również złagodzenie standardów, brak państwowych egzaminów w odróżnieniu np. od lekarzy i lekarzy dentystów, gdzie jest lekarski egzamin państwowy i lekarski dentystyczny egzamin państwowy.
Dalej jest wyjątkowo ryzykowna zasada: osobowość jest ważniejsza niż wykształcenie, a ewentualne wyrównanie braków jest zadaniem samorządu. Następnie problem członkostwa w dwóch samorządach zawodowych i potencjalnie kolizja odpowiedzialności zawodowej, o podwójnych składkach już nie wspomnę.
Ustawa nie reguluje zasad współpracy i relacji psychoterapeutów z psychologami i lekarzami psychiatrii. No i krajowa rada psychoterapeutów wydaje się ustawiona na szczycie góry Olimp. Praktycznie decyduje o wszystkim: kształceniu, egzaminach, rejestracji, zresztą za opłatą, jaką sobie ustalą.
Wysoki Sejmie! Klub Prawa i Sprawiedliwości w tej formie projektu ustawy nie poprze, jednakże mając na uwadze wagę problemu oraz decyzję dotyczącą dalszego procedowania w podkomisji do spraw zdrowia psychicznego, a także istnienie szeregu poprawek, proponujemy przekazać projekt ustawy do dalszego procedowania i ostatecznej decyzji w trakcie trzeciego czytania. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia