10. kadencja, 38. posiedzenie, 2. dzień (09-07-2025)
19. i 20. punkt porządku dziennego:
19. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zawodzie psychologa oraz samorządzie zawodowym psychologów (druk nr 1344).
20. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zawodzie psychoterapeuty oraz samorządzie zawodowym (druk nr 1345).Poseł Anita Kucharska-Dziedzic:
Pani Marszałkini! Pani Ministro! Wysoka Izbo! Dzisiejsza sytuacja jest wyjątkowa, że na sali plenarnej są procedowane jednocześnie dwa projekty ustaw: rządowy projekt ustawy o zawodzie psychologa oraz samorządzie zawodowym psychologów oraz poselski projekt ustawy o zawodzie psychoterapeuty oraz samorządzie zawodowym psychoterapeutów. Projekt rządowy i projekt poselski.
Żeby nie było zaskoczenia dla tych, którzy niekoniecznie znają historię obu projektów, chyba należałoby powiedzieć, że projekt ustawy o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów to był także projekt poselski w poprzedniej kadencji. Jego wnioskodawczynią była dzisiejsza pani ministra, a wówczas posłanka Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. (Oklaski) Dzisiaj ten projekt może być sfinalizowany dzięki temu, że pani ministra doprowadza sprawy do końca i im patronuje. Dzisiaj jest także procedowany projekt poselski, którego wnioskodawczynią jest pani posłanka Marta Golbik. Liczę na to, że ten projekt także będzie przeprocedowany i przyjęty, zanim pani Marta Golbik będzie ministrą i będzie mogła ten projekt przedstawić jako rządowy.
Oba te projekty są bardzo potrzebne i mówię to nie tylko z punktu widzenia posłanki, przedstawicielki klubu parlamentarnego Lewicy, ale również tego, czym się zajmowałam przez całe dorosłe życie w mojej pracy społecznej, nie zawodowej. Od ćwierć wieku prowadzę stowarzyszenie, które pomaga osobom pokrzywdzonym przemocą i przestępstwem. Przez stowarzyszenie przewinęło się 80 tys. ludzi. Większość z nich otrzymała poradę albo informację nie tylko prawną, lecz również psychologiczną.
W moim stowarzyszeniu pracują psycholożki i psychoterapeutki, ale pracują także psycholożki, które jednocześnie są psychoterapeutkami. Dlaczego to jest takie istotne? Dlatego, że mamy trzy zawody. Mamy zawód psychologa, mamy zawód psychoterapeuty i mamy zawód psychiatry, ale tylko w przypadku zawodu psychiatry nie mamy żadnych wątpliwości i mamy pełne uregulowanie. Wszystkie te trzy zawody dotyczą pracy z pacjentami, choć możemy ich także nazywać klientami, ale przede wszystkim pracy z ludźmi potrzebującymi pomocy, z ludźmi często bezradnymi w sytuacjach granicznych. Pracują oni z ludźmi, którzy czasami są na granicy życia i śmierci. Pracują z ludźmi, którzy wymagają, aby ich potraktować w sposób absolutnie rzetelny, profesjonalny i na najwyższym poziomie etycznym. Bo tacy ludzie są często bezradni, zagubieni, wymagający wsparcia i pomocy, ale często też niepotrafiący ocenić w danym momencie swojego życia, w którym się znaleźli, czy usługa, która jest im oferowana, jest w pełni profesjonalna. W przypadku lekarzy psychiatrów mają wszelkie przesłanki do tego, żeby mieć takie zaufanie, w przypadku psychologów i psychoterapeutów - niekoniecznie. W przypadku psychoterapeutów posiłkujemy się - i myśmy się także w stowarzyszeniu zawsze posiłkowały - wytycznymi NFZ-etu, rozporządzeniem ministra zdrowia.
W przypadku psychologów wiemy, że mamy od niemal ćwierć wieku ustawę, która w wielu zapisach jest martwa, bo jest niekompatybilna z innymi aktami prawnymi i wymaga uporządkowania. To wszystko wymaga naprawdę uporządkowania, żebyśmy nie mieli co jakiś czas medialnych skandali związanych z tym, że czy to pomoc psychologiczna, czy to pomoc psychoterapeutyczna udzielane są przez osoby, które nie mają do tego kwalifikacji, więcej, nie mają żadnych kwalifikacji. Ciągle zdarzają się sytuacje, w których osoby - ja znam takie sytuacje - bez jakiegokolwiek przygotowania merytorycznego nazywają się psychologami albo psychoterapeutami. Przyjmują one na rynku prywatnym i trafiają do nich osoby, które są bezradne, potrzebują pomocy, a nie dostają tej rzetelnej pomocy.
Dlatego dzisiaj, kiedy zaczynamy procedować nad tymi dwoma projektami, pracować nad nimi, możemy zakończyć sytuację niepewności pacjentów czy niepewności klientów. Dobrze jest, żebyśmy także przy procedowaniu nad tymi dwoma projektami mieli w pamięci i mieli w świadomości, że to są dwa różne zawody i dwa różne konteksty sytuacyjne. O ile w przypadku psychologów mamy do czynienia z jednolitymi studiami psychologicznymi i jest nam trochę łatwiej zdefiniować, kto jest psychologiem, o tyle w przypadku psychoterapeutów - i tu dziękuję pani posłance, że o tym przypomniała - mamy właściwie kilka modeli udzielania pomocy psychoterapeutycznej. Mamy kilka grup, które zrzeszają osoby o analogicznych kompetencjach i analogicznym podejściu do psychoterapii.
Wypracowanie konsensusu czy chociaż kompromisu przez grupę psychoterapeutów było dużo trudniejsze niż w przypadku psychologów. Śledziłam powstawanie obu projektów ustaw i wiem, jakie emocje wzbudzały oba projekty ustaw w środowisku, żeby rzeczywiście ten kompromis czy konsensus wypracować. Dlatego dziękuję za te liczby, które moi poprzednicy i poprzedniczki podali. Chodzi nie tylko o liczby osób pracujących w obu zawodach, żeby przypomnieć: 150 tys. psychologów, 20 tys. psychoterapeutów, ale również o liczby osób, w przypadku których zazębiają się dwa zawody, bo mówimy o 5% psychoterapeutów, którzy są jednocześnie lekarzami psychiatrami, oraz o 10% psychologów, którzy jednocześnie mają uprawnienia do bycia psychoterapeutami. Przypomniano też ilu jest pacjentów i osób korzystających z pomocy psychologów i psychoterapeutów.
Dobrze byłoby, żebyśmy te projekty także w kilku miejscach ujednolicili, zaczynając od miejsc tak banalnych jak np. umiejętności językowe. Bo w projekcie ustawy o zawodzie psychologa mamy umiejętności językowe na poziomie B1 bądź zdaną maturę, a w przypadku ustawy o zawodzie psychoterapeuty mamy oświadczenie o wystarczającej umiejętności posługiwania się językiem polskim, żeby terapia była skuteczna. Tutaj jednak trzeba pewne rzeczy ujednolicić.
Jednoczesne procedowanie sprawi, że w ustawie o zawodzie psychologa, jeżeli będzie w tym samym czasie przyjmowana ustawa o zawodzie psychoterapeuty, będzie mógł zniknąć zapis, który pozwala psychologom być psychoterapeutami. Bo jest to rzeczywiście zapis zaskakujący, zważywszy na to, że w tej samej ustawie psychologom nie pozwala się np. na uprawianie innych zawodów i przynależność do innych samorządów, jeśli np. psycholodzy mają dodatkowe kwalifikacje.
Przyjęcie tych dwóch ustaw, i tu wracam do mojej perspektywy, pozwoli na uregulowanie wielu kwestii dotyczących osób pokrzywdzonych przemocą i przestępstwem. Przyjęcie tych dwóch projektów ustaw, jeżeli zostaną przeprocedowane, poprawione, bo rzeczywiście projekt poselski wymaga jeszcze pracy legislacyjnej, znamy już proponowane autopoprawki, pewnie będą zgłoszone także poprawki, umożliwi uregulowanie wielu kwestii dotyczących wymiaru sprawiedliwości. Czekamy wszyscy na ustawę o biegłych. Wiemy, jak wiele emocji i kontrowersji wzbudzają w tej chwili nierzetelne opinie dotyczące diagnozowania np. PTSD. Czekam z wielką nadzieją i wielkim entuzjazmem, i to mogę naprawdę powiedzieć w imieniu klubu Lewicy, na procedowanie nad tymi dwoma projektami, żeby to przede wszystkim było nie tylko z zyskiem i korzyścią dla psychologów i psychoterapeutów, ale przede wszystkim odbiorców ich pracy, pacjentów. Dziękuję. (Oklaski)
(Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Dorota Niedziela)
Przebieg posiedzenia