10. kadencja, 38. posiedzenie, 2. dzień (09-07-2025)

22. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Infrastruktury oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o rządowym oraz poselskich projektach ustaw:
   - o zmianie ustawy o społecznych formach rozwoju mieszkalnictwa oraz niektórych innych ustaw,
   - o zmianie ustawy o społecznych formach rozwoju mieszkalnictwa oraz niektórych innych ustaw,
   - o zmianie ustawy o zmianie ustawy o finansowym wsparciu tworzenia lokali socjalnych, mieszkań chronionych, noclegowni i domów dla bezdomnych oraz niektórych innych ustaw
   (druki nr 1382, 1319, 1078 i 1410).

Poseł Paulina Matysiak:

    Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Co łączy ponad połowę Polaków, młodych Polek i Polaków z ponad 60% samotnych rodziców i wielodzietnych rodzin? Łączy ich wspólne doświadczenie życia w przepełnionych mieszkaniach, brak prywatności, strach przed nagłą podwyżką czynszu, ale też strach przed wypowiedzeniem umowy przez właściciela. Wskaźnik przeludnienia w Polsce jest ponad dwa razy wyższy niż średnia unijna. Ponad połowa młodych dorosłych wciąż mieszka z rodzicami. Mimo restrykcyjnych kryteriów, niemal 150 tys. gospodarstw domowych czeka na lokal komunalny bądź socjalny. Wreszcie zaczęliśmy dostrzegać, że państwo ma narzędzia, by coś z tym zrobić, ale wciąż jako państwo nie traktujemy kryzysu mieszkaniowego priorytetowo. W debatach nad nowymi ustawami widać pierwsze dobre kroki. Większe wsparcie dla budownictwa społecznego? Dobrze. Przedłużenie programu SBC i przeznaczenie środków na tanie mieszkania na wynajem zamiast dopłat dla banków i deweloperów? Dobrze. Ograniczenie wykupu mieszkań z TBS-ów? Dobrze, potrzebne rozwiązanie. Ale umówmy się, jeśli mamy być poważni, to musimy sobie powiedzieć wprost: to wciąż za mało, bo ten problem nie zniknie tylko dlatego, że podniesiemy limit w ustawie. Nie zniknie ten problem, jeśli na budownictwo mieszkaniowe będziemy przeznaczać 0,5 promila PKB. Potrzebujemy publicznego programu budowy mieszkań na miarę XXI w., alternatywy dla kredytu na 30 lat, alternatywy dla pokoju z pięcioma współlokatorami i alternatywy dla życia kątem u rodziców. Jeżeli naprawdę chcemy pomóc polskim rodzinom, wesprzeć samorządy i odpowiedzieć na kryzys demograficzny, potrzebujemy więcej odwagi. Dlatego my w kole Razem mówimy jasno: dobrze, że te zmiany się pojawiają, ale to ciągle za mało. Jeśli mieszkanie ma być prawem, to państwo musi się realizacji tego prawa podjąć z całą powagą. To oznacza nie kilka tysięcy, a kilkadziesiąt tysięcy mieszkań społecznych rocznie, nie 2 mld zł, a 1% PKB na budownictwo mieszkaniowe i remonty zasobów. Dopiero to realnie oznacza nowe akademiki, nowe mieszkania senioralne, lokale, w których da się zacząć życie na własny rachunek. Jeśli w końcu rozumiemy, z jak poważnym kryzysem mamy do czynienia, to pamiętajmy, że żeby go realnie rozwiązać, musimy myśleć całościowo. Czekamy więc także na propozycje ministerstwa w zakresie zatrzymania prywatyzacji mieszkań komunalnych, wprowadzenia podatku antyspekulacyjnego i podatku od pustostanów, ograniczenia najmu krótkoterminowego, a także narzędzi planowania przestrzennego, które zobowiążą deweloporów do partycypacji w budownictwie społecznym. (Dzwonek) Bo na końcu chodzi po prostu o to, żeby każdy miał gdzie wrócić wieczorem do domu, bez zmartwień.

    Jako partia Razem będziemy popierać te zmiany, choć one są też spóźnione i nadal niewystarczające. Będziemy regularnie przypominać: czas na państwo, które naprawdę buduje, nie tylko ustawą, ale cegłą, betonem i kluczami wręczanymi nowym lokatorom. Składamy też do tej ustawy jedną poprawkę. Bardzo dziękuję.


Przebieg posiedzenia