10. kadencja, 38. posiedzenie, 2. dzień (09-07-2025)

12. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji do Spraw Unii Europejskiej o poselskich projektach uchwał:
   - w sprawie niewprowadzania w życie przepisów aktów prawnych składających się na tzw. Pakt o migracji i azylu,
   - w sprawie zobowiązania Rządu RP do jednostronnego wypowiedzenia Paktu Migracyjnego,
   - w sprawie polityki migracyjnej i ochrony wschodniej granicy Rzeczypospolitej Polskiej.

Poseł Marcin Przydacz:

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Jaką trzeba mieć w sobie bezczelność, pani poseł, żeby wychodzić tutaj na tę mównicę i mówić takie bezeceństwa? (Oklaski) W sytuacji, kiedy rzeczywiście Polska była poddawana operacji hybrydowej przez Łukaszenkowską Białoruś, kiedy KGB-iści wykorzystywali ludzi do destabilizacji polskiej granicy, a wasi posłowie wówczas biegali tam z pizzą i z torbą z Ikei. (Oklaski)

    Jaką trzeba mieć bezczelność w sobie, żeby dzisiaj mówić: murem za polskim mundurem w sytuacji, w której to wy lżyliście polskich strażników granicznych?

    (Głos z sali: Obrażacie żołnierzy.)

    Co zrobiliście z panią rzecznik Straży Granicznej? Jakim trzeba być bezczelnym, pani poseł, aby wychodzić tutaj i ubierać się w piórka obrońcy polskich granic w sytuacji, w której dopuszczacie do przerzucania niemieckiego problemu migranckiego na Polskę i chowacie głowę w piasek? (Oklaski) To nie jest problem tylko Niemiec, to jest problem bierności polskiego rządu. Wiem, że pani szef z Gdańska ma wysoką tolerancję na działania polityki niemieckiej. Mówię tutaj naprawdę bardzo delikatnie, bo większość Polaków widzi, że wy się zapatrujecie w interes niemiecki. (Poruszenie na sali)

    (Głos z sali: Ależ pan kłamie.)

    (Głos z sali: Czy pan przypadkiem nie będzie pracował...)

    Ale na Boga, naprawdę, Polacy, a zwłaszcza Polki, kobiety, na których być może pani powinno zależeć, nie życzą sobie tego problemu, jaki obserwują w niemieckich miastach. A pani chce na Polskę sprowadzić ten problem, tak? (Poruszenie na sali)

    (Wypowiedź poza mikrofonem)

    Proszę się uspokoić, miał pan swój czas. Miał pan 15 minut, niestety nie wykorzystał pan tego czasu.

    Jakim trzeba być bezczelnym, żeby dzisiaj próbować przerzucać winę na rząd Prawa i Sprawiedliwości za problemy, za które wy odpowiadacie?

    Wysoki Sejmie! Komisja Unii Europejskiej rzeczywiście obradowała nad trzema projektami dotyczącymi paktu migracyjnego. Przypomnijmy historię tego paktu migracyjnego. Przez wiele lat toczyła się dyskusja, za rządów Prawa i Sprawiedliwości, w Unii Europejskiej. Myśmy zaciągali hamulec ręczny na tych rozmowach. Wystarczyło, że w Polsce zmienił się rząd, do władzy doszedł Donald Tusk i m.in. pani Pomaska, i co? I 3 dni później przyspieszyły te prace w Unii Europejskiej.

    (Głos z sali: To nieprawda!)

    (Głos z sali: Kłamca!)

    Parę tygodni później w Radzie Unii Europejskiej podjęto decyzję o zaakceptowaniu treści paktu migracyjnego...

    (Głos z sali: Nie kłam.)

    ...a jeszcze chwilę później w Parlamencie Europejskim to przegłosowano. Wie pani, co pani szef wtedy mówił? Że Polska będzie beneficjentem paktu migracyjnego. Beneficjentem paktu migracyjnego.

    (Głos z sali: Już inżynierowie przyjeżdżają...)

    A pan minister Sikorski mówił, że Polska raczej na nim skorzysta, niż straci. Dlaczego nie powołaliście się wówczas na konkluzję Rady Europejskiej z 2019 r., mówiącą o dobrowolności? Dlaczego tego nie zrobiliście? Bo Niemcy wam nie kazali? Jaki jest inny powód? (Poruszenie na sali, oklaski)

    (Głos z sali: O Jezu...)

    Dlaczego finalnie nie zbudowaliście mniejszości blokującej? Jesteście tacy skuteczni w Unii Europejskiej, was w Unii Europejskiej nikt nie ogra. Dlaczego tego nie zrobiliście? Bo jesteście nieudacznikami, czy znów: bo kazali wam inni na zachodzie Europy? (Poruszenie na sali, oklaski)

    (Głos z sali: Tak jest.)

    A nawet jeśli przegraliście to głosowanie, to mieliście 2 miesiące na to, aby zaskarżyć pakt migracyjny do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Waszego ulubionego Trybunału, tego, który dba tylko o wasze interesy. Dlaczego nie zaskarżyliście tego paktu migracyjnego? (Poruszenie na sali, oklaski)

    (Głos z sali: Uuu...)

    Czas minął. Dzisiaj pani wychodzi i próbuje okłamywać Polaków, że to rząd Prawa i Sprawiedliwości odpowiada za ściąganie migrantów. Rzeczywiście, dla Polaków my jesteśmy tą partią, która zawsze mówiła o migrantach, a nie wy. Jak można być tak bezczelnym kłamcą? Naprawdę, minimum przyzwoitości.

    Szanowni Państwo! Ale jest jeszcze oczywiście możliwość, aby ten pakt renegocjować, tylko że wy nic w tej sprawie nie robicie. Nikt o tym nic nie wie, żebyście cokolwiek proponowali, a wręcz przeciwnie, z Niemcami to - pan minister Duszczyk sam to potwierdzi i pan Siemoniak - ustalaliście jeszcze wiosną tego roku na spotkaniu szefów MSW w Warszawie...

    (Wypowiedź poza mikrofonem)

    To mówią Niemcy. Chyba pan minister Siemoniak wierzy Niemcom, skoro nie nam, prawda? (Oklaski)

    ...że pakt migracyjny będzie wchodził w życie.

    (Głos z sali: Hańba!)

    Cokolwiek pan mówi w tej sprawie, jest pan niewiarygodny. Niemcy wychodzą i mówią, że zupełnie coś innego z panem ustalili.

    (Wypowiedź poza mikrofonem)

    Co: nie kłam człowieku? Dla pana to może jestem panem posłem, nie człowiekiem. Minimum kultury. (Poruszenie na sali, oklaski)

    (Głos z sali: Nie jesteś człowiekiem.)

    Więc to jest jeden wielki festiwal hipokryzji, hipokryzji ludzi, którzy nie potrafili zbudować większości blokującej w Unii Europejskiej, którzy dzisiaj ściągają niebezpieczeństwo na Polki i Polaków, którzy prowadzą politykę zgiętego karku. Bo pan prowadzi politykę zgiętego karku wobec Niemiec. (Poruszenie na sali, oklaski)

    (Głos z sali: Nieudacznicy.)

    (Głos z sali: Brawo!)

    Dlatego, panie marszałku, zaproponowaliśmy nasz projekt uchwały, który pani poseł Pomaska oczywiście ze swoimi akolitami w Komisji Unii Europejskiej odrzuciła. Mam nadzieję, że w tym wypadku nie zgodzimy się na projekt uchwały zaproponowany przez Koalicję Obywatelską. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

    (Głos z sali: Brawo!)

    (Część posłów wstaje, długotrwałe oklaski)


Przebieg posiedzenia