10. kadencja, 38. posiedzenie, 3. dzień (10-07-2025)

25. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Czesław Mroczek:

    Szanowny Panie Marszałku! Szanowni Państwo Posłowie! Rzeczywiście, popatrzmy na liczbę. Nielegalni migranci na granicy zachodniej, panie pośle i szanowni państwo, to są migranci, którzy przeszli z Białorusi do Polski w ramach nielegalnego szlaku migracyjnego. Ten nielegalny szlak migracyjny prowadzi w sposób oczywisty ze Wschodu na Zachód. W 2023 r. pod rządami PiS-u przez tę granicę przeszło ok. 12 tys. ludzi, którzy później maszerowali i jechali na granicę zachodnią. Drugie źródło pojawiania się migrantów na granicy zachodniej wynika z niekontrolowanej legalnej migracji. To są te słynne zezwolenia na pracę, studiowanie, wreszcie wizy, które były w dużej mierze dla osób z Ameryki Południowej, Azji i Afryki podstawą do tego, by później przedostawać się na Zachód. Zatem do tych 12 tys. ludzi z granicy wschodniej dodajmy sobie tę zupełnie niekontrolowaną politykę rządu polskiego. Patrząc na to wszystko nasi sąsiedzi, Niemcy, we wrześniu 2023 r. przywrócili wyrywkową kontrolę na granicy, a później 16 października przywrócili już tymczasową, kompleksową kontrolę, którą znamy od tamtego momentu. Czy rząd PiS-u zareagował na te działania? Czy zmienił swoją politykę? Czy zareagował na przywrócenie kontroli przez Niemców? Nie. Od momentu, kiedy Niemcy przywrócili kontrolę, w sposób oczywisty nie dopuszczają do łatwego przenikania na swój teren migrantów. W roku 2023, panie pośle i szanowni państwo, Niemcy odmówili wjazdu na swój teren 33 tys. ludziom, z czego blisko połowa to byli Ukraińcy. Znaczącymi nacjami w tym zakresie byli również Białorusini, Gruzini, obywatele innych państw dawnych republik radzieckich i wreszcie nielegalni migranci, których trzeba szacować na kilka tysięcy, choć dokładnych danych tutaj nie mamy.

    Jeżeli chodzi o rok 2024, to już w pełni kontrolowaliśmy przepływ migrantów. Migrantów z Białorusi ograniczyliśmy z 12 tys. do 5 tys. Przeszło 5 tys. osób, tylu nielegalnych migrantów pojawiło się na granicy zachodniej, plus ci wszyscy, dla których praca i studiowanie w Polsce były jedynie pretekstem. Oni dołączali do tych nielegalnych migrantów, próbowali szturmować granicę zachodnią. Niemcy w 2024 r. odmówili wjazdu osobom nieupoważnionym, w tym nielegalnym migrantom, w liczbie 16 tys. osób. W 2023 - 33 tys., w 2024 - 16...

    (Poseł Krzysztof Mulawa: 33 tys. czy 33 osoby?)

    33 tys. odmów wjazdu w 2023 r., z czego 12 tys. to nielegalni migranci, którzy przeszli z Białorusi. W 2025 r., szanowni państwo, za I półrocze to jest ok. 4,5 tys. odmów, z czego znowu czterdzieści kilka procent to są obywatele Ukrainy, później Gruzji i inni obywatele dawnych republik radzieckich. Ok. 850 osób, jak szacujemy, to są nielegalni imigranci z granicy białoruskiej. Pytał pan o to - 850 osób.

    Już w roku 2024, ale w szczególności w roku 2025, świadomi tego, że wzmocniliśmy ochronę naszej granicy polsko-białoruskiej, zaczęliśmy się interesować, czy nie ma przepływu nielegalnych migrantów, którzy nie mogą się przedostać przez naszą granicę, na granice łotewską i litewską. Potwierdziło nam się. Już od początku maja, nie lipca, ale maja, ustawiliśmy sieć kontroli przepływu nielegalnych imigrantów z Litwy do Polski. Potwierdziło nam się. Zaczęliśmy zatrzymywać dwukrotnie więcej migrantów niż w roku 2024. Stąd przywrócenie kontroli na granicy litewskiej.

    Okazało się, że jeżeli chodzi o nielegalnych migrantów z Białorusi, to w zasadzie wyrównały się dwa potoki przepływu nielegalnych migrantów. Ci, którzy przedostali się przez granicę białorusko-polską, stanowią ok. 400 osób z tych 850, a ci którzy przedostali się przez granicę litewską - również ok. 400 osób. Jest oczywiście szara strefa. W tej chwili, po przywróceniu kontroli na granicy z Litwą, będzie nam łatwiej wyłapywać nielegalnych migrantów. Zresztą widzieliście państwo, że pierwszego dnia to nie na granicy niemieckiej mieliśmy do czynienia z próbą przekroczenia granicy do Polski przez nielegalnych migrantów, tylko estończyk próbował przewieźć czterech obywateli Afganistanu, którzy przeszli z Białorusi.

    Na tę nielegalną migrację z Białorusi nakłada się, wspominam to cały czas, próba przekraczania granicy przez obywateli, którzy mają w Polsce prawo pobytu, ale tylko w Polsce, nie w całej strefie Schengen, albo nie mają już w Polsce prawa pobytu, utracili je albo nigdy go nie mieli, i próbują przedostać się na Zachód. Jak powiedziałem (Dzwonek), najwięcej jest obywateli Ukrainy, ale są również obywatele Kolumbii, Wenezueli. To wszyscy ci, którzy przyjechali do Polski legalnie na wizy bądź pozwolenie na pracę, pozwolenie na studiowanie. Dziękuję. Mam nadzieję, że uzupełnię te informacje w drugiej części odpowiedzi na pytania. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia