10. kadencja, 38. posiedzenie, 3. dzień (10-07-2025)
28. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo energetyczne oraz niektórych innych ustaw (druk nr 1388).
Poseł Zdzisław Gawlik:
Panie Marszałku! Postaram się, nie wiem, czy mi się uda być tak precyzyjnym.
(Poseł Krystyna Skowrońska: Profesor wie, jak to zrobić krótko.)
Wysoki Sejmie! Każda dyskusja jest potrzebna. Odniosę się do wypowiedzi panów posłów. Dyskusji nigdy nie unikam, bo tylko w toku dyskusji, wymiany myśli można wypracować jak najlepsze rozwiązanie, które sprawi, że przepis nie będzie pusty. Dla mnie te przepisy wprowadzone do k.s.h. w 2023 r., zwłaszcza jeżeli chodzi o możliwość wyodrębnienia segmentu podmiotów działających w tym obszarze, to przepisy są puste. W zasadzie ryzyko jest z jednej i z drugiej strony. Ja bym się obawiał podejmować tego typu decyzje ze względu na niejednoznaczność przepisów w tym zakresie, czyli tak musi być. Chcemy powiedzieć, że to co zrobiliśmy w k.s.h. w 2023 r., wprowadzając pewien model, nie jest bezsensowne. Uważam, że to jest dobre rozwiązanie, jeśli się powiedziało A, to trzeba powiedzieć B. Nie obawiam się tego, że pojawią się wątpliwości co do planu podziału, ze względu na to, że jest mało czy dużo fachowców.
Ja bym się tego nie bał, bo spółki w Polsce były już dzielone w różny sposób. Jestem przekonany, że nikt nie zrobi lepiej planu podziału spółki niż spółka, która podlega temu procesowi. Ja byłbym daleki od posługiwania się fachowcem z zewnątrz, który ma mi przygotować plan podziału spółki. Proszę zwrócić uwagę na to, że plany podziału spółek wynikają z k.s.h. Nie chcę tego opisywać, bo tam jest czas potrzebny, są uprawnienia dla pewnej kategorii osób itd. Akurat w tym zakresie nie widzę powodu do obaw i nie widzę powodów, aby przygotowywać jakieś ekstrarozwiązania dla spółki energetycznej czy gazowej z tej czy drugiej strony. Papier cierpliwie przyjmie wszystko, tylko niekoniecznie ten kolejny przepis może spowodować, że ten cel uda nam się osiągnąć.
Przejdę do kolejnej sprawy. Nie chcę tutaj dyskutować o tym, czy istnieje ryzyko narażenia na niebezpieczeństwo potencjalnego odbiorcy gazu czy energii elektrycznej bez uprzedniej decyzji URE. Przypomnę, że od 1 października 1990 r. w naszym prawie jest art. 551 k.c., który mówi wyraźnie, że prawa wynikające z decyzji przechodzą na inny podmiot. Wiem, że jest mnóstwo prawników i innych, którzy będą dyskutować, rozmawiać o rzeczach, które w moim przekonaniu są oczywiste. Skoro uznaliśmy, że przyjmujemy pewien model gospodarki, to musimy być konsekwentni. Cóż by znaczyła apteka, za przeproszeniem? Mam aptekę, ale gdybym chciał ją przekazać następcy, to w zasadzie mogę tylko przekazać budynek czy lokal tej apteki, ewentualnie z czymś, co tam jest. Nie mogę tam wpuścić żadnego klienta, bo tracę swoje uprawnienie. Oczywiście można stawiać tego typu tezę i mówić, że potrzebna jest promesa, potrzebne jest coś jeszcze. Można to budować i uzasadniać obecność kolejnego urzędnika, że coś będzie robił. Uważam, że to jest bezprzedmiotowe, ale zawsze możemy o tym porozmawiać.
Przejdę do kolejnych pytań, które się pojawiły. Wcale nie widzę ryzyka, które mogłoby towarzyszyć odbiorcy energii czy gazu, gospodarstwu domowemu czy tym tzw. małym podmiotom, małym przedsiębiorcom, którzy produkują energię odnawialną. Przepisy projektowanej ustawy w sposób jednoznaczny zapewniają każdemu zabezpieczenie. Nie obawiam się też tego, że ten projektowany akt prawny spowoduje ryzyko przejęcia przez kogokolwiek tych wyodrębnianych aktywów. Dzisiaj jest to możliwe, tylko towarzyszy temu większe ryzyko i nie wiadomo, w którym kierunku to może pójść.
Przypomnę tylko, że akt prawny, który umożliwia kontrolę inwestycji, przejmowanie i wyodrębnianie, wszedł w życie w lipcu 2015 r. Już wtedy o tym pomyślano i założono, że trzeba przed pewnymi nieuprawnionymi akwizycjami nas, Polaków, Polskę, bronić. Ja mogę powiedzieć tylko tyle, że z takim zaskoczeniem wspominam czas, tzw. okres covid-owy, kiedy zastosowanie tych przepisów było zawieszone. Dla mnie do dzisiaj jest to nienormalne, niezrozumiałe. Komu przeszkadzało działanie ustawy o ochronie niektórych inwestycji, także w okresie covidowym? Mogę się domyślać, jakie były powody, przyczyny, ale nigdy tego nie zrozumiem i nie zaakceptuję. Czyli mamy tutaj mechanizmy kontrolne, państwo posłowie, tylko trzeba zakładać, że te mechanizmy kontrolne, w które są wyposażeni stosowni ludzie, będą stosowane, że oni będą stosować te mechanizmy, w które prawo ich wyposaża. Powtarzam: papier cierpliwie przyjmie wszystko, ale głowy i rozumu nie zastąpi absolutnie nic. Chcę powiedzieć, że nie ma tutaj potrzeby zastanawiania się nad tym, kiedy ta gwarancja się pojawi. Tak długo, jak nie będzie procesu wyodrębnienia, to nie ma wątpliwości. Ta ustawa wzmacnia gwarancję.
(Poseł Krystyna Skowrońska: O to mi chodzi.)
Proszę zauważyć, że jest tu przejście z mocy prawa, czyli ryzyko jest wyzerowane. Jest wyzerowane dla gospodarstwa domowego i dla tego, kto potencjalnie dostarcza tę energię elektryczną i kto ma obowiązek kupienia tej energii.
Jeden z posłów pytał, czy polski rząd planuje iść zdroworozsądkową ścieżką. Ja uważam, że ten rząd, którego reprezentanci są w ławach poselskich, idzie zdroworozsądkową ścieżką. Nie wiem, co miał na myśli poseł zadający takie pytanie, bo go nie sprecyzował, po prostu go dokładnie nie sformułował. Pytał o inwestycje w elektrownie węglowe. Pamiętam te elektrownie węglowe zrealizowane w latach 2007-2015, ile tych bloków było uruchamianych. Wiem również, i nie chcę tutaj dodatkowo wywoływać niepotrzebnych emocji, bo nie na tym polega energetyka i troska o nią, ile było uruchomionych w latach 2016-2023. Mógłbym mnożyć przykłady tej jedynie narracyjnej dbałości o bezpieczeństwo Polski, ale nie o to chodzi.
W moim przekonaniu te zmiany idą w dobrym kierunku, czyli umożliwiają rozwój tych przedsiębiorstw energetycznych w celu optymalizowania prowadzonej działalności z korzyścią dla wszystkich, przede wszystkim dla odbiorców. Ale nie wzdrygam się na myśl o jakiejkolwiek rozmowie, dyskusji o tym, jak zrobić, żeby te przepisy były jeszcze lepsze, żeby zapewniały możliwość realizacji celu z 2023 r. i były bezpieczne pod każdym względem, czyli nie tylko dla dostawców i odbiorców energetyki, lecz także z punktu widzenia podatkowego. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia