10. kadencja, 39. posiedzenie, 1. dzień (22-07-2025)

1. i 2. punkt porządku dziennego:


   1. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw (druk nr 1426).
   2. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw (druk nr 1404).

Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk:

    Szanowna Pani Marszałek! Szanowni Państwo! Rzeczywiście było bardzo wiele pytań. Jeśli na jakieś nie udzielę tutaj odpowiedzi, to oczywiście odpowiedź zostanie udzielona pisemnie.

    Szanowni Państwo! Zacznę od pewnych drobiazgów, które wymagają wyjaśnienia. Przede wszystkim uprzejmie informuję panią posłankę z Prawa i Sprawiedliwości, że praca nakładcza już dziś może się wliczać do stażu pracy. W związku z tym skupiliśmy się, jak pani zapewne rozumie, na wprowadzaniu nowych rozwiązań, a nie powtarzaniu starych. Podobnie jest w przypadku działalności rolniczej. Wliczanie okresów działalności rolniczej do stażu pracy jest regulowane odrębnymi przepisami, więc w tej ustawie nie odnosimy się do tego.

    Na wstępie chciałabym w kilku słowach odnieść się do tego szerokiego pytania czy ewentualnie zarzutu, że być może niedostatecznie dbamy o pracowników w porównaniu do tego, jak traktował ich poprzedni rząd. Szanowni państwo, kiedy w 2023 r. obejmowałam urząd ministra pracy, wynagrodzenie zasadnicze pracowników samorządowych na najniższym stopniu zaszeregowania, a takich pracowników jest kilkaset tysięcy, wynosiło 2150 zł. Wówczas płaca minimalna wynosiła 3600 zł. Państwa rządy zaniżały takim pracownikom jak kucharki, portierzy, woźni, intendentki i setki tysięcy innych pracowników wynagrodzenie o ok. 1500 zł w porównaniu do wynagrodzenia minimalnego. Dziś zasadnicze wynagrodzenie pracowników samorządowej sfery budżetowej na najniższych stopniach zaszeregowania wynosi nie mniej niż 4666 zł, czyli tyle, ile wynosi płaca minimalna. To jest symbol tego, w jaki sposób postrzegamy godność pracy: przede wszystkim poprzez godną płacę, ale też równe i sprawiedliwe traktowanie. To my rozpoczęliśmy poważną reformę Państwowej Inspekcji Pracy. Wpisaliśmy do Krajowego Planu Odbudowy zobowiązanie, że Państwowa Inspekcja Pracy uzyska uprawnienia do tego, żeby, tak jak tu zostało wspomniane, w drodze decyzji administracyjnej przekształcać nieprawidłowe, śmieciowe, niewłaściwie zawierane umowy cywilnoprawne w umowy o pracę. To my konsekwentnie zgłaszamy nadużycia prawa pracy, jeżeli dochodzi do nich na polskim rynku pracy. Ostatnio takie zawiadomienie do prokuratury złożyłam w sprawie sporu zbiorowego prowadzonego w firmie Jeremias, a wcześniej analogiczne zawiadomienie złożyłam w sprawie sporu zbiorowego w Kauflandzie. Nie boimy się wielkich korporacji i nie kłaniamy się im. Stoimy na straży prawa, w tym prawa pracy. To my uszczelniliśmy działalność agencji pracy tymczasowej poprzez ograniczenie tzw. agencji widmo czy podniesienie kar za nielegalne pośrednictwo pracy nawet do 100 tys. zł. Dbamy o interes pracujących Polaków i go zabezpieczamy, a ustawa, o której dzisiaj rozmawiamy, jest ważnym elementem tego procesu.

    Padło pytanie, ilu osób mogą dotyczyć nowe zmiany. Szanowni państwo, stan na 31 grudnia 2024 r. wskazuje, że ok. 1,5 mln osób pracuje na umowie-zleceniu i ok. 2,5 mln osób prowadzi działalność na własny rachunek, czyli funkcjonuje na samozatrudnieniu. To już 4 mln osób, z tym że mówimy o osobach aktualnie pracujących w takiej formie. Do tego dochodzą jeszcze osoby, które choć dziś pracują na etacie, to w przeszłości mogły zdobywać doświadczenie poprzez pracę na umowach-zleceniach czy w ramach własnej działalności. Szacujemy więc, że te nowe, dobre, korzystne dla pracowników zmiany mogą objąć kilka milionów ciężko pracujących Polaków.

    Posłanka partii Razem i poseł Prawa i Sprawiedliwości zgłaszali obawy, że nowe przepisy mogą skłaniać do wypychania na samozatrudnienie. Szanowni państwo, jest dokładnie odwrotnie. Wprowadzenie tych przepisów będzie zachętą do tego, żeby z samozatrudnienia czy z umowy cywilnoprawnej przechodzić na etat, bo dopiero przejście na zatrudnienie na podstawie umowy o pracę pozwoli skorzystać z szeregu uprawnień wynikających z dłuższego stażu pracy. Szacujemy, że dla budżetu państwa koszty wprowadzonego rozwiązania - choć są to tylko szacunki, bo nie wiemy, ile dokładnie ludzi będzie zamierzało z tego skorzystać, i nie wiemy, jak długie będą okresy, które będą chcieli doliczyć do swojego stażu pracy - mogą być znaczące. To może być kilkadziesiąt miliardów złotych. Oczywiście z tego tytułu będą także przychody, ale podstawowym zyskiem będzie przede wszystkim stabilność oraz uczciwe i sprawiedliwe docenienie ciężkiej pracy Polek i Polaków, bez względu na to, na podstawie jakiej umowy pracowali.

    Przechodzę do odpowiedzi na pytanie o to, w jakim okresie będzie można udokumentowywać dłuższy staż pracy. Nie wprowadzamy żadnych ograniczeń czasowych, jeżeli chodzi o osoby podejmujące zatrudnienie po wejściu ustawy w życie. Jeżeli chodzi o zatrudnionych pracowników, którzy pragną donieść informacje o swoim dłuższym czasie stażu pracy w momencie wejścia w życie ustawy, to otrzymają oni 2 lata na udokumentowanie przeszłych okresów pracy na podstawie umowy-zlecenia czy w ramach działalności gospodarczej.

    Podstawową formą udokumentowania dłuższego stażu pracy, to odpowiedź na pytanie posłanki Darii Gosek-Popiołek, będzie proste zaświadczenie wydawane przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. To ma być uniwersalne, domyślne rozwiązanie. To zaświadczenie pozwoli na udokumentowanie dłuższego stażu pracy. Tak jak powiedziałam, jeżeli z jakiegoś powodu, ze względu np. na dawny okres pracy Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie będzie w stanie wydać takiego zaświadczenia na podstawie tych umów czy dokumentów dotyczących działalności, ale pracownik będzie w stanie udokumentować własnymi umowami fakt, że przepracował dany okres, to takie materiały także pozwolą na wydłużenie stażu pracy.

    Mówiłam o wzmocnieniu Państwowej Inspekcji Pracy. Państwowa Inspekcja Pracy powinna w przyszłym roku otrzymać te uprawnienia, o których wspomniałam - chodzi o możliwość przekształcania nieprawidłowych umów cywilnoprawnych w umowy o pracę. Takie jest nasze zobowiązanie przyjęte w Krajowym Planie Odbudowy. Projekt ustawy będzie gotowy najprawdopodobniej do końca sierpnia.

    Na koniec odpowiem na pytanie, dlaczego wprowadzamy to dopiero teraz, dlaczego poprzednie rządy tego nie wprowadziły, skoro jest to rozwiązanie tak wyczekiwane przez miliony pracujących Polaków, zarówno przez prekariuszy, tych, którzy byli wbrew swojej woli wypychani na samozatrudnienie, jak i przez przedsiębiorców, którzy w pewnym momencie swojej kariery zawodowej zdecydowali się przejść na etat. Szanowni państwo, to nie jest pytanie do mnie, to jest pytanie do moich poprzedników na stanowisku ministra pracy.

    Chciałabym zakończyć słowami: lepiej późno niż wcale. Przeszłość także będzie miała znaczenie, także będzie brana pod uwagę dzięki nowym, lepszym, bardziej uczciwym i bardziej sprawiedliwym sposobom traktowania wszystkich pracujących Polek i Polaków. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

    (Poseł Janusz Kowalski: Może te zaświadczenia w mObywatelu...)


Przebieg posiedzenia