10. kadencja, 39. posiedzenie, 1. dzień (22-07-2025)
5. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks wyborczy (druk nr 1389).
Poseł Witold Tumanowicz:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Przypominam, że głosowanie korespondencyjne istnieje w tym momencie. Oczywiście są to wyjątki i konkretne osoby mogą z niego skorzystać: osoby niepełnosprawne czy powyżej 60. roku życia. Prawda jest taka, że na ten temat czyta się różnego rodzaju opinie bardzo poważnych konstytucjonalistów, jak np. prof. Ryszarda Piotrowskiego, który wskazuje bardzo mocno i wyraźnie, że akt wyborów jest w konstytucji przypisany do konkretnego dnia. W konstytucji jest mowa o konkretnym dniu, więc głosowanie korespondencyjne w tym wypadku może być co najwyżej wyjątkiem. Natomiast zasada, która spowoduje, że będzie ono mogło być powszechne i może być pozostawione do decyzji tylko i wyłącznie, jest zaprzeczeniem tejże zasady konstytucyjnej. Dlatego sama ta zasada bez zmiany konstytucji nie może zostać wprowadzona. Doniosłość aktu wyborczego jest w tym wypadku, według prof. Piotrowskiego, istotna i ważna właśnie w lokalu wyborczym podczas tego dnia, w którym zostały zarządzone wybory. Tym bardziej dziwię się, bo poseł wnioskodawca mówił o early voting. To jest zasada, która według obecnej konstytucji jest po prostu niemożliwa do wprowadzenia.
Jeśli chodzi o zasadę powszechności, w tym wypadku powszechności głosowania korespondencyjnego, że każdy może sobie wybrać, to jest mowa o tym, że to zwiększy frekwencję. Ja osobiście uważam, że frekwencja nie jest żadną wartością. Powinni chodzić na wybory ci, którzy chcą chodzić na wybory, są na to zdecydowani. Natomiast oczywiście nie może być tak, że są osoby w jakikolwiek sposób dyskryminowane, że nie mogą głosować. Dlatego właśnie dla osób, które rzeczywiście nie mają takiej możliwości, są niepełnosprawne, ta zasada jest wprowadzona. Jest oczywiście ogromne ryzyko nadużyć, ryzyko kupowania głosów. Generalnie w sytuacji, gdy jesteśmy w lokalu wyborczym, dużo trudniej jest zagłosować dokładnie tak, jak ktoś nam powie, albo wyprowadzić kartę wyborczą. Jest to oczywiście niestety możliwe, ale bardzo utrudnione. Natomiast w sytuacji, kiedy dostaje się pakiet, można spokojnie go podpisać, spokojnie zaoferować na Allegro, ktoś może takiego aktu wyborczego spokojnie dokonać już z naszym podpisanym pakietem wyborczym i następnie taki pakiet wysłać. I tak naprawdę jest to prawie nie do wyśledzenia.
Jeśli chodzi o kwestię związaną w ogóle ze skomplikowaniem tego systemu, to jest oczywiście ryzyko nadużyć, które spowoduje także komplikacje w zakresie samego liczenia, bo prawda jest taka, że na wielu etapach może dojść do różnego rodzaju nieprawidłowości. Dopiero co były wybory i są politycy w koalicji, którzy uważają, że opozycja sfałszowała wybory. Wy się najpierw rozprawcie z przeprowadzeniem skutecznie wyborów w trybie, jaki obecnie funkcjonuje, a dopiero później zabierajcie się za wprowadzanie wyborów powszechnie korespondencyjnych, bo z tym sobie nie dacie rady tym bardziej. Powiem szczerze, że ja się w ogóle absolutnie dziwię temu, że decydujecie się na coś takiego, tym bardziej że przecież krytykowaliście - i słusznie, ja to także krytykowałem - wprowadzanie trybu korespondencyjnego w wyborach na prezydenta w 2020 r. Uważam, że to był błąd. Uważam, że nie powinno się to zdarzyć. Natomiast teraz tak naprawdę ochoczo wprowadzacie dokładnie te zasady.
Odniosę się jeszcze do kwestii zbierania podpisów. Tutaj z kolei zgadzamy się co do tego, że warto byłoby rozszerzyć zbieranie podpisów także na tryb elektroniczny, ale w tym wypadku nie mamy przecież do czynienia z sytuacją anonimowości. Każdy może poprzeć tyle list wyborczych, ile chce, tylu kandydatów, ilu chce, więc wydaje się to słuszne i będziemy to oczywiście popierać. Popieraliśmy to na etapie prac tutaj. Chodzi tu też o zgłaszanie ludzi do komisji wyborczych. Tak czy owak należałoby się zastanowić nad tym, żeby pierwszeństwo w zgłaszaniu do komisji wyborczych miały komitety, które oczywiście zgłosiły kandydatów. Już teraz jest zasada, że komitety, które osiągnęły 5% w ostatnich wyborach parlamentarnych, mają pierwszeństwo, ale być może należałoby robić to też stopniowo: te komitety, które zgłosiły z kolei kandydatów, też mają pierwszeństwo, np. w drugiej kolejności, a dopiero potem kolejne. Mimo wszystko jest też w wielu miejscach problem ze zgłaszaniem do obwodowych komisji wyborczych. Nie ma tych kandydatów, więc tym bardziej nie powinniśmy zniechęcać ludzi do tego, aby się do tego zgłaszali. (Dzwonek) Dziękuję bardzo.
(Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Dorota Niedziela)
Wicemarszałek Dorota Niedziela:
Dziękuję.
Poseł Witold Tumanowicz:
Przepraszam. Zgłaszam wniosek o odrzucenie tej ustawy w pierwszym czytaniu. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia