10. kadencja, 39. posiedzenie, 1. dzień (22-07-2025)

6. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Ordynacja podatkowa (druk nr 1439).

Poseł Ryszard Wilk:

    Szanowna Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! Szanowny Panie Ministrze! Puk, puk, kontrola skarbowa. Atmosfera od razu staje się mniej miła, ponieważ każdy wie, że kontrola skarbowa czy podatkowa zawsze wiąże się z nerwami. Nawet jeżeli podatnik jest święcie przekonany, że wszystko ma w porządku, to zawsze, jak pojawia się u niego kontrola, odczuwa duży stres. Stres związany z tym, czy aby na pewno wszystko jest w porządku, czy nie będzie płacił jakiejś kary, czy nie będzie się to wiązało z odsetkami. Jest to mniej lub bardziej uzasadnione. Każdy, kto prowadził firmę, czy dalej prowadzi, dokładnie wie, o czym mówię.

    Tutaj chciałbym podkreślić, że urzędy, a przynajmniej mój urząd skarbowy i ZUS w Nowym Sączu, jednak się zmieniają, i to na lepsze. Jako przedsiębiorca miałem wiele kontroli i widzę, że tamci pracownicy bardziej wychodzą naprzeciw oczekiwaniom przedsiębiorców czy w ogóle zwykłych podatników, ponieważ ta obsługa jest znacznie lepsza, sprawy są załatwiane znacznie szybciej, nie ma takiej dużej przewlekłości. Jednak, niestety, jest też wielu ludzi w urzędach, którzy wyznają zasady z poprzedniej epoki, można powiedzieć. Nie chcę tutaj generalizować, ale jako praktyk, który miał wiele kontroli, wiem, że niektóre przebiegają szybko, zwięźle, konkretnie i na temat. Natomiast są takie, które ciągną się latami, przewalają się przez wiele instancji urzędów skarbowych i kończą się dopiero wtedy, jak podatnik prawie zderzy się z urzędem skarbowym przed sądem. Wtedy często urzędy ustępują, przyznają się do błędu i odstępują od dalszego procedowania. Czasami jest też tak, że faktycznie błąd jest po stronie podatnika, jednak kontrolerzy wysnuwają tak absurdalne tezy, że przedłużają te kontrole podatkowe, a to wiąże się oczywiście z potencjalnymi odsetkami. Ten projekt ustawy, deregulacyjny, jak pan minister powiedział, ma tę sprawę rozwiązać. I oczywiście ją rozwiązuje, czyli skraca okres, w jakim urząd będzie mógł naliczać podatnikowi odsetki.

    Jak to wygląda obecnie? Wygląda to w ten sposób, że jeżeliby wykryto u kogoś jakiś błąd w 2024 r. i kontrola trwałaby rok, to ten ktoś musiałby zapłacić odsetki za rok trwania kontroli. Jeżeli kontrola trwałaby miesiąc, to odsetki byłyby tylko za miesiąc. Zatem powstaje duże niebezpieczeństwo, że jeżeli trafi się kontroler, który nie zapała na wstępie miłością do kontrolowanego, to może mu np. złośliwie przedłużać taką kontrolę, a to, oprócz nieprzyjemności związanych z kontrolą, będzie się wiązało z tym, że ten kontrolowany podatnik będzie musiał zapłacić od tego odsetki. Niestety działa tutaj czasami czynnik ludzki. Zatem bardzo się cieszymy, że procedowana jest teraz taka ustawa, która to rozwiąże.

    Ustawa ma wiele zalet, natomiast ma też dwie wady, które zauważyliśmy. Nie będziemy tutaj osobami, które wychodzą i krytykują, że źle itd., tylko składamy do niej stosowne poprawki. Chodzi tutaj o dwa aspekty.

    Pierwszy to jest termin, bo tutaj został zaproponowany termin pół roku. Czyli jeżeli urząd będzie kontrolował podatnika przez pół roku, to do pół roku te odsetki będą naliczane, ale po pół roku, jeżeli urzędnik się nie wyrobi z kontrolą, to te odsetki naliczane już nie będą. I to jest bardzo rozsądne. Natomiast ustawa była bardzo krótko konsultowana i dla przykładu rzecznik MŚP sam zaproponował, że ten termin powinien być skrócony do 3 miesięcy. To chyba nie zostało wzięte pod uwagę. Wydaje się, że to jest rozsądne, bo pan minister tutaj stwierdził, że termin 6 miesięcy wpłynie na urzędników pozytywnie, jeżeli chodzi o przyspieszenie ich tempa pracy związanej z kontrolą. To zróbmy to przyspieszenie w trybie turbo i skróćmy ten termin do 3 miesięcy. To jest pierwsza poprawka, którą złożymy oczywiście w komisji.

    Druga poprawka. Widzimy tutaj, że jest nieprecyzyjne określenie przyczyn niezależnych od organu, czyli, że będzie można dalej naliczać te odsetki, jeżeli będą jakieś przyczyny niezależne od organu. I nieprecyzyjne pojęcie tego czy brak jasnej definicji może prowadzić do nadużycia albo do arbitralnego przedłużania kontroli. Jeżeli się znajdzie jakiś - oby nie - złośliwy urzędnik, to będzie szukał na siłę jakichś sposobów, żeby dokuczyć temu podatnikowi, a przecież o to chodzi, żeby tym podatnikom, którzy zasilają kasę państwa, było jak najlepiej i żeby mogli sobie w spokoju pracować. Bo w przypadku takich działań pozornie niezależnych od organu to właśnie podatnik może być nadal obciążany odsetkami.

    W związku z tym oceniamy ten projekt ustawy jako dobry. OSR tutaj nie wskazał jakichś kosztów dla budżetu. Nie wiem, czy one będą marginalne czy małe, ale jeżeli będą marginalne, to tym bardziej (Dzwonek) zachęcam pana ministra, żeby na posiedzeniu komisji przyjąć stanowisko rządu, żeby pozytywnie zaopiniować te poprawki, które my złożymy jako Konfederacja. Bardzo dziękuję.


Przebieg posiedzenia