10. kadencja, 39. posiedzenie, 1. dzień (22-07-2025)

9. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks cywilny (druk nr 1425).

Poseł Zdzisław Gawlik:

    Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Mam zaszczyt przedstawić w imieniu klubu Koalicji Obywatelskiej stanowisko odnośnie do zmian Kodeksu cywilnego, druk nr 1425.

    Przedmiotem projektowanej ustawy jest zmiana przepisów Kodeksu cywilnego w obszarze umowy o roboty budowlane, a konkretnie przepis art. 6471 Kodeksu cywilnego.

    Mój przedmówca mówi o tym, jak pogoda może wpłynąć na realizację robót budowlanych. Myślę, że nie znajdziemy i nikt nie znajdzie takiego przepisu, który by uchronił i pozwolił przewidzieć czy uwzględnić wpływ klimatu czy też po prostu zmian w pogodzie na realizację procesu inwestycyjnego. I być może lepiej, że tak będzie, że człowiek po prostu nie ma wpływu na to, jak wygląda pogoda. Ale mniejsza o to.

    Jeżeli chodzi o nowelizowany przepis, to nowelizowany przepis art. 6471 pojawił się w Kodeksie cywilnym na mocy noweli walentynkowej z 2003 r., zmieniającej Kodeks cywilny i inne ustawy. Był to przepis pomyślany jako ochrona podwykonawcy na wypadek braku regulowania należności za wykonaną robotę budowlaną przez wykonawcę. Przepis ten reguluje stosunki między inwestorem wykonawcą czy generalnym wykonawcą, podwykonawcami i dalszymi wykonawcami w zakresie odpowiedzialności za zapłatę wynagrodzenia za wykonane roboty budowlane. Z przepisów tych jednoznacznie wynika, że co do zasady wykonawca może skorzystać z podwykonawców nawet bez zgody inwestora czy generalnego wykonawcy, ale w tym zakresie udział tych podwykonawców w realizacji procesu inwestycyjnego będzie rodził taki skutek, że nie będą oni korzystali z tej ochrony, jaka jest przewidziana dla nich w przepisie art. 6471 Kodeksu cywilnego, co oznacza wyeliminowanie solidarnej odpowiedzialności inwestora czy generalnego wykonawcy za zapłatę wynagrodzenia dla podwykonawców za wykonane roboty budowlane. Jeżeli chodzi o przepisy o solidarnej odpowiedzialności inwestora za wykonane roboty budowlane przez podwykonawców, to te przepisy były wielkrotnie oceniane przez judykaturę, były także przedmiotem zainteresowań tego jeszcze Trybunału Konstytucyjnego. Tak więc tutaj widać na tle przepisów umowy o roboty budowlane, jak istotne są tutaj należycie, o ile w ogóle tak można, ułożone relacje między uczestnikami procesu inwestycyjnego.

    Stąd z zadowoleniem należy powitać tę zmianę zaproponowaną w projektowanym akcie prawnym, która co do zasady wyposaża strony w możliwość skrócenia terminu, w jakim inwestor, generalny wykonawca miałby wyrazić sprzeciw co do zamiaru skorzystania przez wykonawcę z usług osób, które w jego imieniu uczestniczyłyby również w realizacji procesu inwestycyjnego. Jak się wydaje, termin 30-dniowy jako termin maksymalny stanowi należyty czas, aby można było ocenić zarówno potencjalnego zgłoszonego podwykonawcę, jak i treść umowy, na mocy której wykonawca wiąże się z podwykonawcami. Jak to już zostało dzisiaj powiedziane, z uwagi na to, że różne są inwestycje, różna jest ich skala, różne tempo, różni są inwestorzy, generalni wykonawcy, a także podwykonawcy, czasami może dojść do sytuacji, że po prostu skrócony termin będzie wystarczający dla oceny zarówno podwykonawców, jak i treści umów, jakie łączą z podwykonawcami.

    Należy poprzeć ten projekt, który zachowuje funkcję przepisów o solidarnej odpowiedzialności inwestora, a jednocześnie może nie tylko sprzyjać po prostu uelastycznieniu terminu na wydanie, wyrażenie sprzeciwu, ale także przyspieszyć tempo realizacji inwestycji przez wyeliminowanie zbędnego czasu na wyrażenie sprzeciwu. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia