10. kadencja, 39. posiedzenie, 1. dzień (22-07-2025)

12. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego (druk nr 1451).

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Projekt ustawy, nazywany potocznie ˝Stop bandytom drogowym˝, jest przede wszystkim kompleksową, całościową odpowiedzią na patologię na polskich drogach. Jest odpowiedzią przygotowaną wspólnie przez Ministerstwo Sprawiedliwości, ale obecnych także tutaj przedstawicieli Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, wraz z Komendą Główną Policji, oraz Ministerstwa Infrastruktury. Owoc pracy tych trzech resortów ma stanowić legislacyjną barierę dla wszystkich tych, którzy cały czas uważają, że na polskich drogach można w sposób absolutnie bezkarny uprawiać wyścigi, popisy, brawurową jazdę.

    Statystyki są ponure. Każdego roku na drogach ginie 1,5 tys., 2 tys. naszych obywateli. To tak jakby rocznie zniknęła z mapy Polski niewielka gmina tylko z powodu wypadków drogowych. Kilkanaście tysięcy osób każdego roku zostaje rannych w wyniku wypadków. Polska cały czas plasuje się w ponurej czołówce państw, które mają wysoki wskaźnik zgonów na 100 wypadków.

    Jeżeli nie podstawimy twardej tamy wszystkim tym bandytom, to Polska cały czas w tych ponurych statystykach będzie tkwiła. To, co w tej obszernej regulacji proponujemy, to jest przede wszystkim owoc doświadczeń i wniosków obecnych na sali policjantów, prokuratorów, sędziów, prawników i ekspertów od bezpieczeństwa ruchu drogowego. I jest to też odpowiedź na te wszystkie zjawiska, które obserwujemy w ostatnich tygodniach, w ostatnich miesiącach w mediach, które są przedmiotem publicznej dyskusji i przede wszystkim jednoznacznej publicznej krytyki: wyprzedzanie na podwójnej ciągłej, na zakręcie z prędkością ponad 200 km/h, pędzący ulicami miasta kierowca, który na liczniku miał 400 km/h. To wszystko cały czas się dzieje. Policjanci wielokrotnie podnosili, że brakuje im instrumentów prawnych do tego, żeby skutecznie bronić bezpieczeństwa użytkowników dróg, którzy są ofiarami tych bezmyślnych kierowców. Dlatego to, co proponujemy jest rzadkością, jeśli chodzi o nowelizację Kodeksu karnego czy przepisów karnych. Przede wszystkim wprowadzamy nowe przestępstwa do Kodeksu karnego. Art. 178c wprowadzi dwa nowe czyny zabronione: udział i organizację nielegalnych wyścigów, czyli wszystkich tych, które nie są oczywiście zawodami sportowymi, nie podlegają zgłoszeniu, czyli normalnych, nielegalnych wyścigów, które są zmorą mieszkańców miast. Drugie przestępstwo, nowe, którego dzisiaj w Kodeksie karnym nie ma, związane jest bardzo często, ale nie tylko, z tą zabójczą prędkością 300-400 km/h w poczuciu absolutnej bezkarności. Nowe przestępstwo jest związane z karą za rażące naruszenie przepisów w ruchu drogowym i jednocześnie zagrożeniem dla innych osób. W odróżnieniu od dzisiejszych regulacji do postawienia zarzutu stworzenia zagrożenia katastrofy w ruchu lądowym nie będzie wymagało nie wiadomo jak dużej liczby osób, które mogłyby być potencjalnymi pokrzywdzonymi. Wystarczy, że na fotelu pasażera będzie siedziała jedna osoba, która będzie potencjalną ofiarą tej bezmyślnej jazdy, tego rażącego naruszenia przepisów połączonego z nadmierną prędkością. Tak, to musi być przestępstwo w Polsce. Nie mogą organy ścigana, Policja, prokuratura, pozostawać bardzo często bez narzędzi, bez realnych narzędzi ścigania tych sprawców. Ale to jest jedna materia. Drugą jest walka z wszystkimi tymi, którzy ignorują wyroki sądowe. Recydywiści, którzy wsiadają za kółko, mając już uprzednio zasądzony zakaz prowadzenia pojazdów, prowadząc samochód, popełniają przestępstwo. Proszę sobie wyobrazić, że każdego roku takich zdiagnozowanych kierowców recydywistów jest kilkanaście tysięcy, 16-17 tys., w zależności od roku. To znaczy, że kilkanaście tysięcy osób, w pełni świadomych, że zostali już skazani wyrokiem za naruszenie prawa, mając zasądzony środek w postaci zakazu prowadzenia pojazdów, nadal wsiada za kółko. Bo czują się bezkarni, bo wiedzą, że nawet jeżeli zostaną złapani, będzie im groziła może kara w zawieszeniu, może kara ograniczenia wolności. Dlatego to ostrze sprawiedliwości w stosunku do nich będzie najostrzej wymierzone. Każda taka osoba popełniająca przestępstwo opisane w art. 244 Kodeksu karnego, będzie się musiała liczyć z tym, że dożywotnio utraci uprawnienia do kierowania pojazdami. Jeśli ignorujesz wyroki Rzeczypospolitej, musisz się liczyć z konsekwencjami. Dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Ograniczymy także możliwość zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności, tak żeby tacy recydywiści, złapani na przestępstwie, na własnej skórze odczuli konsekwencje swoich działań, żeby byli kierowani do więzienia celem odbycia kary. Ale to nie wszystko, będą musieli się liczyć z przepadkiem pojazdu. Tak, jest to surowy środek karny. Tak, jest to środek, który często jest podnoszony jako zbyt ostry. Ale jeśli się rozmawia z rodzinami tych ofiar, to nie jest to środek zbyt ostry, to jest środek adekwatny. Nie możemy pozwolić na to, żeby to zjawisko ignorowania wyroków, wsiadania ponownie za kółko było cały czas plagą na polskich drogach. (Oklaski) Rozszerzamy także zasadę przepadku pojazdów. Wspomniałem już o tym. Ten środek karny, który jest zasądzany obok kary, jest dzisiaj stosowany w sposób obligatoryjny w określonych przypadkach, a mianowicie w sytuacjach, kiedy skazany sprawca miał we krwi stężenie alkoholu przekraczające 1,5 promila. Wprowadzamy regulację, która będzie wymierzona także w stosunku do tych, którzy mają stężenie alkoholu poniżej 1,5 promila. Jadąc w stanie nietrzeźwości, popełniają przestępstwo. W tym wypadku sąd otrzyma możliwość zastosowania tego środka w postaci przepadku pojazdu. To już będzie w uznaniu sędziowskim, czy w tym konkretnym wypadku sprawca powinien zostać w ten sposób dodatkowo ukarany. Utrzymujemy jednocześnie zasadę, że 1,5 promila wiąże się automatycznie z obligatoryjnym przepadkiem pojazdu.

    Odchodzimy, mówiąc już o tym środku karnym, od stosowania dodatkowego, alternatywnego narzędzia, jakim dzisiaj jest zasądzanie równowartości pojazdu w sytuacji, kiedy nie może on stanowić przedmiotu przypadku. Dzisiaj ta procedura jest sporym kłopotem dla organów ścigania, wymaga pewnego oszacowania wartości tego pojazdu, następnie wyegzekwowania. Zamieniamy to na dobrze znaną, sprawdzoną już nawiązkę z przepisów Kodeksu postępowania karnego, którą będzie można po prostu automatycznie zasądzić w przypadku, kiedy pojazd nie będzie mógł być przedmiotem przepadku. To jest kilka dosłownie z kilkunastu czy kilkudziesięciu zmian zawartych w tej nowelizacji. W Kodeksie wykroczeń penalizowana będzie brawurowa jazda, jazda na jednym kole czy także zwykły udział w nielegalnych wyścigach, jeżeli jest się widzem świadomym i oczywiście uczestniczy się w tych nielegalnych wyścigach.

    Mam nadzieję, że podczas prac komisyjnych - nie wyobrażam sobie, że mógłby paść jakikolwiek wniosek o odrzucenie tego projektu, bo pamiętam też wcześniejsze debaty w Sejmie, kiedy wszystkie siły polityczne deklarowały poparcie kierunkowe dla zapowiadanych zmian - będziemy mogli szczegółowo omówić wszystkie proponowane przez nas zmiany, ale dzisiaj najważniejsze jest to, o czym jeszcze będzie mówił pan minister Mroczek: rząd wysyła jednoznaczny sygnał. Musimy postawić zdecydowaną tamę patologiom na polskich drogach. Musimy zadbać o bezpieczeństwo, musimy zadbać o wszystkich tych, którzy po prostu każdego dnia, jadąc do szkoły, do pracy czy na spotkania ze znajomymi, chcą normalnie poruszać się po polskich drogach. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia