10. kadencja, 39. posiedzenie, 1. dzień (22-07-2025)
12. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego (druk nr 1451).
Poseł Karolina Pawliczak:
Pani Marszałek! Panowie Ministrowie! Wysoka Izbo! Zero tolerancji dla bandytów drogowych. Koniec taryfy ulgowej dla drogowych piratów i recydywistów. To zmiany od dawna postulowane i oczekiwane przez społeczeństwo, bo na polskich drogach ciągle giną niewinni ludzie. Wszyscy byliśmy wstrząśnięci tragicznym wypadkiem na Trasie Łazienkowskiej, w czasie którego w prawidłowo jadący samochód z rodziną wjechał z impetem inny samochód. Na miejscu zginął mąż i ojciec, a dwoje jego dzieci i żona z poważnymi obrażeniami trafiły do szpitala. Kierowca uciekł. Został zatrzymany w Niemczech. Do dziś cała Polska pamięta też o tragicznym wypadku na autostradzie A1, gdy w samochód z rodziną uderzył inny, uwaga, z prędkością ponad 250 km/h. Trzyosobowa rodzina zginęła na miejscu. Samochód stanął w płomieniach, a kierowca uciekł do Dubaju. Po wielu miesiącach tamtejszy sąd zatwierdził ekstradycję.
To tragiczne, wstrząsające historie zaledwie z ostatnich miesięcy, a przecież można byłoby wymieniać setki, a może i tysiące ludzkich dramatów, pełnych cierpień i bólu. Nikt nie przywróci życia tym niewinnym ludziom. Wszystkie te sprawy głęboko poruszają, bo de facto każdy kierowca w Polsce jest narażony na podobną śmierć z powodu piratów drogowych i bandytów, którzy świadomie, w drastyczny sposób łamią przepisy ruchu drogowego, sprawcom zaś nadal nie grozi wysoka ani proporcjonalna do popełnionego czynu odpowiedzialność karna. Właśnie dlatego chcemy, by były wyższe kary za brawurowo niebezpieczną jazdę. Recydywiści i posiadacze wielokrotnych zakazów prowadzenia pojazdów mają zostać na zawsze wyeliminowani z udziału w ruchu drogowym, bo zaproponowane właśnie zmiany przede wszystkim służą poprawie bezpieczeństwa ruchu drogowego. Zmieniamy to, co przez lata poprzednich rządów z nie wiadomo jakich przyczyn odkładano w niebyt.
(Poseł Marcin Warchoł: No nie, bez przesady.)
Nowe rozwiązania zakładają podniesienie dolnej granicy świadczenia pieniężnego, które jest obowiązkowo orzekane za niestosowanie się do zakazu prowadzenia pojazdów. Obowiązkowo orzekany będzie przepadek pojazdu, gdy kierowca będzie miał powyżej 1,5 promila alkoholu we krwi. Wprowadzone zostaną nowe definicje i zmiany dostosowane do obecnej rzeczywistości, bo drogowi recydywiści nie mogą i nigdy nie powinni być o krok przed wprowadzanym prawodawstwem, szukając luk i ułomności przepisów. To ustawodawca winien w imię odpowiedzialności tak kształtować przepisy, by nie pozostawiały żadnych wątpliwości i furtek dla przestępców.
W projekcie zapisano również nową definicję nielegalnego wyścigu - to rywalizacja co najmniej dwóch kierowców, którzy chcą pokonać określony odcinek drogi w jak najkrótszym czasie, oczywiście z naruszeniem zasad bezpieczeństwa drogowego. Karany ma być też drift. W takich rajdach bierze udział nawet kilkaset samochodów. Dochodzi też do łamania ciszy nocnej przez tzw. palenie gumy i ryk silników. Jest to szczególnie dokuczliwe w miastach. Policja właściwie nie ma dziś podstaw, by zakazać takich rajdów. Może tylko karać ich uczestników, np. za brak badań technicznych czy za przekroczenie prędkości. Taki stan rzeczy jest niedopuszczalny. Za organizację lub udział w nielegalnych wyścigach grozić będzie kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Taka sama kara będzie grozić także za prowadzenie pojazdu poza nielegalnym wyścigiem, ale w sposób brawurowy i stwarzający zagrożenie. Taka kara grozić będzie również za rażące naruszenie zasad bezpieczeństwa na drodze, przekroczenie dopuszczalnej prędkości co najmniej o połowę na autostradzie lub drodze ekspresowej albo co najmniej dwukrotnie na innej drodze oraz stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa innej osoby.
Tak, powtórzę: zero tolerancji dla przestępców drogowych i recydywistów, zero tolerancji dla tych, którzy systematycznie odnotowywani są w policyjnych kartotekach, a mimo to nadal, czując się bezkarnie, prowadzą pojazdy i są uczestnikami ruchu drogowego, nieustanne stwarzając zagrożenie. Zmiany mają uderzyć w piratów drogowych, którzy nic sobie nie robią z wysokich mandatów i groźby konfiskaty prawa jazdy. Od razu jednak warto zaznaczyć, że najcięższe sankcje czekają kierowców, którzy z publicznych dróg robią sobie prywatny folwark.
Pamiętajmy, że każdy dzień obowiązywania łagodniejszych przepisów to potencjalnie o jeden tragiczny wypadek za dużo. Nie traćmy czasu, konkretnie zmieniajmy prawo, by przestępcy ponosili srogie i adekwatne do popełnionych czynów kary. Bardzo dziękuję. (Oklaski)
(Poseł Jarosław Sachajko: Czyli straciliście rok.)
Przebieg posiedzenia