10. kadencja, 39. posiedzenie, 1. dzień (22-07-2025)
12. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego (druk nr 1451).
Poseł Witold Tumanowicz:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Prezentowany projekt ustawy wprowadza wyższe sankcje karne za bardzo niebezpieczną jazdę, podwyższa sankcje karne za jazdę po otrzymaniu zakazu kierowania lub po pijaku i za wypadki tym spowodowane. W oczywisty sposób należy potępić wszystkich tych kierowców, którzy po środkach odurzujących takich jak alkohol czy narkotyki prowadzą pojazd mechaniczny. W oczywisty sposób potępiamy także tych, którzy prowadzą pojazd pomimo orzeczonego zakazu. Należy bezwzględnie i nieuchronnie karać takie osoby, gdyż ich wsiadanie za kółko to kpina z polskiego państwa. Nie ma naszej zgody na jazdę po pijanemu. To czyn skrajnie nieodpowiedzialny i realnie zagrażający życiu i zdrowiu innych ludzi. Kierowcy dopuszczający się takiego przestępstwa powinni ponosić surowe konsekwencje, w tym otrzymywać kary finansowe, zakazy prowadzenia pojazdów, a w poważniejszych przypadkach także kary więzienia. Jednak konfiskata samochodu jako środka karnego wciąż budzi nasze poważne wątpliwości. Po pierwsze, kara ta jest nieproporcjonalna. Wartość konfiskowanego auta może sięgać kilkuset tysięcy złotych, a w efekcie za ten sam czyn jedna osoba traci dziesięcioletni samochód o wartości kilkunastu tysięcy złotych, a inna nowe auto warte czterysta tysięcy. Takie nierówności są sprzeczne z zasadą równości wobec prawa. A wiadomo, że przestępstwa drogowe można popełniać samochodami różnej wartości. Po drugie, w wielu przypadkach pojazd nie jest użytkowany wyłącznie przez sprawcę. Z takich aut korzystają przecież członkowie rodziny sprawcy czy inne osoby, których często nie będzie stać na nowe auto i które zostaną skrzywdzone przez ten przepis. Konfiskata uderzy wtedy w osoby trzecie, które nie mają nic wspólnego z popełnionym przestępstwem. Po trzecie, istnieją już skuteczne narzędzia do walki z pijanymi kierowcami od wysokich grzywien przez sądowe zakazy prowadzenia pojazdów po kary pozbawienia wolności.
Rozszerzenie sankcji na konfiskatę mienia może być nadmierne i niebezpieczne, może otworzyć drogę do dalszych ingerencji państwa w prywatną własność obywateli. Nie bronimy pijanych kierowców. Bronimy zasady proporcjonalności kar, ochrony własności i zdrowego rozsądku w stanowieniu prawa. Prawo karne nie może być tworzone pod wpływem emocji i presji medialnej. Musi być sprawiedliwe, przewidywalne i zgodne z konstytucyjnymi wartościami.
Pozytywną zmianą jest penalizowanie nielegalnych wyścigów, które są często wyrazem skrajnej nieodpowiedzialności kierujących i mogą doprowadzić do tragedii. Absurdalne jest jednak to, że karzemy również także za tzw. driftowanie, które w żaden sposób nie ma związku z nielegalnymi wyścigami.
Podwyższenie wysokości kar finansowych jest często kwestionowane przez wielu ekspertów jako skuteczny środek do zapobiegania wypadkom na drogach. Jednak rozumiemy, że odpowiedzialność personalna za skrajnie nieodpowiedzialne zachowania na drodze musi być jednoznaczna. Jest spowodowanie zagrożenia w ruchu, jest uzasadniona kara. Jednak konfiskowanie pojazdów można odczytać raczej wyłącznie emocjonalnie. Ścigajmy i surowo karzmy tych, którzy doprowadzają do wypadku, i tych, którzy tworzą niebezpieczne zagrożenia.
Konfederacja nigdy nie będzie przeciwko zwiększeniu bezpieczeństwa na drogach. My wyłącznie podnosimy tutaj racje, które dotyczą także osób postronnych, które to osoby mogą zostać pokrzywdzone przez proponowane w sposób emocjonalny przepisy. Dlatego wrzucenie w jedną ustawę zarówno dobrych, jak i złych przepisów oceniamy negatywnie i w takim kształcie nie będziemy mogli jej poprzeć.
Przebieg posiedzenia