10. kadencja, 39. posiedzenie, 1. dzień (22-07-2025)

12. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego (druk nr 1451).

Poseł Paulina Matysiak:

    Szanowny Panie Marszałku! Panowie Ministrowie! Wysoka Izbo! Cieszę się, że w końcu w Sejmie rozmawiamy na temat rozwiązań i zaostrzenia kar dla tych, którzy w skrajny sposób łamią przepisy na polskich drogach. W listopadzie ub.r. po serii naprawdę strasznych wypadków, które spowodowali drogowi bandyci, m.in. łamiąc wielokrotnie sądowe zakazy prowadzenia pojazdów, rząd zapowiedział zaostrzenie prawa. Pracował nad tym międzyresortowy zespół trzech Ministerstw: Sprawiedliwości, Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji. I oto możemy rozmawiać o tych zmianach. Co to za zmiany? Powstaje nowy typ przestępstwa: organizacja wyścigów pojazdów mechanicznych i udział w takich wyścigach. Sąd będzie mógł orzec przepadek samochodu biorącego udział w nielegalnych wyścigach drogowych. Grzywna do 5 tys. zł będzie grozić za bycie widzem takich wyścigów. Karane grzywną będą także drift czy jazda na jednym kole - grzywna nie mniejsza niż 1500 zł, zatrzymanie prawa jazdy na 3 miesiące, zatrzymanie pojazdu na 30 dni. Osoba, która łamie zakaz prowadzenia pojazdów, otrzyma obligatoryjnie dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Sąd będzie mógł też orzec konfiskatę auta. Obowiązkowa będzie także kara finansowa w wysokości 10 tys. zł. Mam od razu pytanie: Czy państwo szacujecie, że to rozwiązanie poprawi bezpieczeństwo? Bo skoro ktoś z kilkukrotnym zakazem prowadzenia pojazdów wsiada za kółko, równie dobrze może wsiąść do auta także z dożywotnim zakazem prowadzenia pojazdów. Jak państwo na takie pytanie odpowiecie?

    Konfiskata auta będzie możliwa także w przypadku pijanych kierowców. Jeżeli sprawca kieruje pojazdem i ma od 0,5‰ do 1,5‰ alkoholu we krwi, sąd będzie mógł orzec konfiskatę auta. W przypadku kierujących, którzy mają powyżej 1,5‰, sąd będzie musiał skonfiskować auto. To utrzymanie obowiązujących przepisów. Z kolei w sytuacjach, w których auto nie stanowi wyłącznej własności sprawcy, sąd może orzec nawiązkę na rzecz Skarbu Państwa w wysokości co najmniej 5 tys. zł. To akurat jest złagodzenie dotychczasowych przepisów, bo do tej pory ktoś, kto nie był jedynym właścicielem auta, musiał zapłacić jego równowartość. Nad tym rozwiązaniem trzeba będzie pracować. Z kolei zaś kierowcy, którzy skrajnie przekraczają prędkość i doprowadzą do wypadku, będą zagrożeni karą nie do 8 lat więzienia, drodzy państwo, jak za zwykły wypadek, ale karą od roku do 10 lat więzienia. Czyli chodzi o zabójstwo drogowe, o którym tak było głośno w ostatnich miesiącach - jest podwyższenie limitu kary tylko o 2 lata. Wprowadzony też jest okres próbny dla młodych kierowców.

    To są oczywiście wszystko dobre zmiany, ale warto byłoby te przepisy doszczegółowić. Chcemy pracować nad tym projektem w komisji. Myślę o kwestii definicji wyścigu. Dlaczego ktoś, kto jedzie z nadmierną prędkością, nie jest traktowany jak ktoś, kto się ściga (Dzwonek) sam ze sobą? Wszyscy znamy takie osoby, które chwalą się w Internecie zdjęciami, filmami ze swoich brawurowych jazd. Te osoby nie będą traktowane jak ktoś, kto się ściga.

    Ostatnie zdanie, panie marszałku.

    Kolejna sprawa - podniesienie kary dla tych kierowców, którzy doprowadzą do wypadku, tylko do 10 lat, jest naprawdę niewielką zmianą. Dlaczego nie można byłoby traktować tych kierowców tak jak pijanych kierowców, którzy doprowadzą do wypadku? W ich przypadku kary są naprawdę wysokie, do 20 lat więzienia. Może warto byłoby zastanowić się nad podwyższeniem tej kary także za jazdę z nadmierną prędkością. Dziękuję.


Przebieg posiedzenia